Wyniki wyszukiwania dla słów: zdjęcia zębów

Maju, mogę ci jeszcze poradzić na co zwracać uwagę podczas pierwszej rozmowy
lub ustaleń co do przebiegu uroczystości.
Najlepiej WSZYSTKO mieć spisane na papierze i podpisane przez obie strony.
Scenariusz uroczystości z wyszczególnieniem godzin rozpoczęcia i planowanego
zakończenia, przerwy na zdjęcia, spacer etc. Jezeli chcecie przykładowo kończyć
o 20.00 (jesli sama uroczystośc bez tańców do rana) to lepiej podac że
zamierzacie konczyć o 22.00. Zawsze masz więcej swobody, a najwyżej zabawa
skończy sie przed czasem, ale nie będzie sytuacji że was "wyganiają" bo
zarezerwowany czas się skończył. Jeżeli będziecie wcześniej na degustacji
potraw, powiedzcie po wybraniu jednej, że chcielibyście aby dokładnie tak samo
wyglądała na talerzu podawanym podczas przyjęcia. My wybraliśmy super danie ,
na które składało się mięsko z nadzieniem orzechowym w imbirowym sosie i
duuuużo dodatków typu brokuły, marchewka, plastry pomarańczy, oliwki,
karczochy, małe gałązki melisy i mięty- wszystko jako uzupełnienie, dekoracja a
także element jadalny. Wyglądało pięknie, ale niestety tylko podczas
degustacji, ponieważ na przyjęciu dostaliśmy wersję zubożoną, bez pomarańczy, z
fasolką zamiast całej reszty dodatków. Na dodatek sos wcale nie był
imbirowy...a pan młody i świadek o mało sobie zębów nie złamali, bo w nadizeniu
były łupiny od orzechów. Szkoda słów. Potrawa, która na degustacji powaliła
mnie swym smakim i wyglądem, na weselnym obiedzie wprowadziła nas w
zakłopotanie... Nie warto wydawać tyle pieniędzy i na dodatek denerwować się i
na własnym ślubie... Pozdrawiam.


Aga,

Godzina 16 jest bardzo dobra, nie ma co zmieniac, ja tez tak mialam.

Wstalam o 7 rano (i tak sie obudzilam): prysznic i sniadanko.
o 8 przyszla wizazystka i zaczela mnei czesac. Przed malowaniem mala kanapka
(aby nie burczalo mi w brzuchu podczas slubu), potem mycie zebow i malowanie.
o 13:30 bylam gotowa do wyjscia.
14:00 - zdjecia, ktore trwaly do 15:00.
od 15:00 - 16:00 przejazd do kosciola (w praktyce krazylismy sobie po
warszawie, zanim zajechalismy bo wyliczylam za duzo czasu, ze strachu, ze
korek, ze cos jeszcze. Ten czas mozan wydluzyc na zdjecia.
16:00 - 17:00 - slub
17:00 - 18:00 zyczenia (o matko, az mnie twarz bolala od usmiechow i
pocalunkow )
Przed 19:00 bylismy juz na imprze
Jesc zaczelismy o 19:00 i ufff, wtedy zeszly emocje

Pozdrawiam,

Czesc,
przez 2,5 roku nosilam aparat. Ortodonta kazal mi wyrwac dwie osemki, dwie
szostki i dolna jedynke. Zaufalam mu, inna sprawa ze ortodonta byl sprawdzony.
I jestem zachwycona rezultatem, luki sa przepiekne. Jestem po zdjeciu aparatu,
wszystko trzyma sie idealnie, nie ma zadnego rozchwiania czy przesuwania sie
zebow. Warunkiem jest profesjonalizm ortodonty i przestrzeganie pewnych rzeczy -
tzn. po zdjeciu aparatu musza byc zalozone od srodka cienkie druty ktore
podtrzymuja jeszcze przez jakis czas zeby, niestety noszenie aparatu jeszcze
jakis czas po wyprostowaniu sie zebow tak by mialy one czas na ustabilizowanie
sie i nie przyspieszanie zdjecia aparatu na sile. Wyrwanie zebow w niektorych
przypadkach jest konieczne, to ze zeby sa krzywe wynika z tego ze nie mieszcza
sie w szczece, czasami trzeba wyrwac jedynke tak by mozna bylo skorygowac zgryz
i zeby szczeka dolna byla dopasowana do gornej.
Ja jestem b. zadowolona i mimo ze trwalo to tyle czasu - uwazam ze bylo warto.

Pozdrawiam, t

Chodze do ortodntki naprzeciw Szpitala Dzieciecego. Do zdjecia aparatu zostalo
mi z 3-4 miesiace. Cena za 2 minuty pracy spora,ale mi bardzo zalezalo na
prostych zebach. Moja kolezanka chodzi do ortodontki która przyjmuje w
gabinecie obok (bo moja nie chciala sie podjac leczenia jej zębów) i mówi, ze
jest super.


czesc:)
jestem z czestochowy i chodze do dobrego ortodonty:) Nazywa się Marek Parchański
(prywatny gabinet ma na ul.Pużaka).
Za odlewy (2, góra i dół) dalam 100zł, za zdjęcia 70zł, za plan leczenia 100zł,
za separatory 2 x 20zł, za założenie aparatu nic nie bierze, a za aparat (od 6
do 6) 1820zł. Raz w miesiacu przykrecanie 50zł a ostatnia wizyta ok 400zł ale
wliczone jest w to sciaganie aparatu, czyszczenie i polerowanie zebów oraz nowy
sciagany aparat. Z tego co sie dowiadywałam to nie jest najdrożej:)Z tego co
wiem można mu płacic ratami, a całkowity koszt aparatu mozna odliczyc sobie od
podatku.

Tak, jak tu wczesniej ktos napisal, o wyrwaniu zebow decyduje ortodonta po
obrejrzeniu zdjecia rtg i wykonaniu pomiarow. Ja np. musialam wyrwac gorne dwie
5-ki. Dostalam tez skierowanie na usuniecie dolnych dwoch osemek. Zdecydowalam
sie na razie na jedna - u chirurga szczekowego. Nie chce nikogo straszyc ale
siedzialam na fotelu ponad 40 min, mialam rozwiercanego zeba (a niby taki latwy
do usuniecia byl... Gorzej z drugim, bo wyrosl pod siodemka), zalozony jeden
szew. Pozniej przez conajmniej 2 tyg bralam srodki przeciwbolowe, bo to jest
bol nie do wytrzymania. Zastanawiam sie co z ta druga osemka, bo przeciez
masochistka nie jestem............ Pozdrawiam!

A ja akurat odradzam dr Lewandowskiego z Dens-a.. Facet najpierw przedstawił mi
dwa warianty leczenia do wyboru, a gdy juz sie zdecydowałem to zmienil zdanie i
stwierdzil, ze widzi tylko jeden wariant.. Na obiecany model zębów po leczeniu
czekałem zamiast umówionego tygodnia az pięc tygodni. W sumie jego wahanie
kosztowalo mnie ok 1,5 miesiąca opóźnienia i wiele nerwów.. Efekt był taki, że
poprostu zmieniłem orto, bo nie wyobrażałem juz sobie dalszej współpracy z
niesłownym doktorem. Nadmienie tylko, ze plan leczenia był oparty o model i
zdjęcie rtg. Jeli slysze ze ktos zaklada aparat bez zdjecia rtg, to mnie
sciska. Przeciez to jest podstawa!!!

aparat metalowy "zloty"
Czy ktos z Was mial do czynienia z aparatem metalowym w kolorze zlotym? Czy
macie jakies namiary na zdjecia, bo nigdzie nie znajduje poza tym jednym
zdjeciem na ulotce reklamowej u ortodontki. Mowiac szczerze na zdjeciu
wyglada to moim zdaniem lepiej, bo zlotawy kolor bardziej sie stapia
wizualnie z zebami niz metalowy srebrny, ktory z daleka wyglada, ze w buzi
jest po prostu szaro. Z drugiej strony kazdy slyszac o zlocie w buzi reaguje
z uprzedzeniem, na zasadzie negatywnych skojarzen ordynarnych zlotych zebow
jak to babcie miewaly, a przeciez to nie jest az takie obrzydliwie zolte
zloto. Tak czy siak chcialabym cos wiecej popatrzyc na to jak to wyglada w
praktyce. Prosze...pomozcie!

Niezupelnie zgadzam sie z perito ,ze przeswietlenia nie sa potrzebne. To tylko
w polsce robi sie przeglad zebow na oko,a pozniej sa barzo nieprzyjemnie
niespodzianki. Lecze sie w stanach i raz do roku na przegladzie zebow robi sie
zdjecia rtg zeby sprawdzic czy zeby nie psuja sie pod plombami,albo miedzy
zebami,bo wtedy mozna zaczac leczyc zeby jesli tylko prochnnica sie pojawi. Z
dziurami miedzy zebami juz tak jest ,ze robia sie widoczne jak prochnica jest
juz duza.

alexia17 napisała:

> do Indian-summer.:czy moglabys pokazac swoj aparacik z gumkami w kolorze
zębów
> jestem bardzo cikawa jak to wygląda:)pozdr.

chetnie bym ci pokazala moj aparacik, ale nie mam czym zrobic zdjecia :-( jak
uda mi sie skombinowac aparat fot., to wkleje zdjecie.

w kazdym razie uwazam, ze dosc dobrze to wyglada. szczegolnie jesli ktos chce
gumki nie rzucajace sie w oczy.
te gumki zlewaja sie z kolorem zebow i mysle, ze metalowe zamki troszke mniej
rzucaja sie w oczy (hmmmmm, no nie ma az tyle metalu na zabkach :)

taaaak, jak na moje oko to niezle to wyglada, choc nie mam jeszcze porownania,
bo innych gumek nie mialam.

jedyna wada, jaka widze, to taka ze te gumki troche sie przebarwiaja - robia
sie ciut żółciejsze :-( zreszta zęby tez nie sa juz tak biale, jak po
piaskowaniu ,buuuu
eh, jak ktos tyle kawy żłopie, co ja, to nie ma sie co dziwic:-/
dlatego nastepnym razem wezme jakies kolorowe gumki.

pozdrawiam serdecznie

ps. mysle, ze najwazniejsze to nie wstydzic sie aparatu i usmiechac od ucha do
ucha. wtedy metal na ząbkach i kolor gumek nie maja wiekszego znaczenia :-)

witam:) dziś po raz pierwszy wstawiam fotki... jak kiedyś
powiedziałam, zrobię to kiedy nie bedę się wstydzić swoich zębów...
Dziś nadszedł ten dzień:) zdjęcia nie sa rewelacyjne bo robione
kamerką, ale najważniejsze widać:) Pozdrawiam

Fotki:
[url=img244.imageshack.us/my.php?image=3tygew5.jpg][img]
img244.imageshack.us/img244/2628/3tygew5.th.jpg[/img][/url]
to moje zęby po 3 tygodniach noszenia aparatu

a to po 10 miesiącach: [url=img515.imageshack.us/my.php?
image=zabkiyn5.jpg][img]
img515.imageshack.us/img515/8868/zabkiyn5.th.jpg[/img][/url]

I mam zdjęcia:)
Tu przed założeniem aparatu (jedyne zdjęcia, bo przez 20 lat nie pozwoliłam sobie robić zdjęć w uśmiechu- z takimi zębami- bleee):

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/476607e63e31cf08.html
A tu góra po 7 miesiącach i dół w dniu założenia, czyli wczoraj (koszmarnie boli:(( ):

www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3dd2aec8447ce5ef
Górnych zębów nie mam jak gwiazda hollywood na który liczyłam- trudno.
Martwi mnie dół (Orto powiedział, ze stłoczenie mimo wszystko zostanie, mniejsze, ale zostanie- mam nadzieje, ze żartował)

Na dzień dzisiejszy bardzo, żałuję. Jak to wszystko nadal zniosę to nie wiem:-/
Faktycznie, te metalowe blaszki na zębach obniżają samoocenę. Spod tego aparatu
prawie nie widać zębów! Najgorzej jak się uśmiechnę do jakiegoś zdjęcia, albo
wejdę w kadr kamery. Póniej można się pobeczeć:-/ Katastrofalnie to wygląda od
trójek do piatek, tam gdzie są te zaczepy do gumek. Zębów tam nie widać, tylko
sama stal:-/

iga trzymaj się i nie zwracaj uwagi na innych, ja czasami mam strasznie dość, a
czasami jak patrzę na dawne zdjęcia (przy czym nie miałam strasznie krzywych
zębów wedłóg niektórych osób postronnych) to nawet jestem zadowolona z aparatu -
jak to u kobiet zmienne nastroje ;-)
Ludzie są już tacy jak nie obgadują aparatu to znajdą 1000 innych powodów, jak
się już załozyło, zainwestowało trzyba przeczekać!!! I mieć nadzieje, że efekt
będzie powalający ;-)
A faceci, to nie dyskryminacja, faceci o siebie nie dbają, jeżdzę komunikacją
miejską i widzę polskich prawdziwych mężczyzn, niektórzy penie nie mają tak
skomplikowanego przyżądu do dbania o zęby jak szczoteczka do zębów - i nie
jestem, żadną feministką wrogo nastawioną do facetów - są słodziutcy niektórzy -
ci co o siebie dbają :-)

ja bym nie odkladala. jak ciotki nie maja innych problemow, to ich sprawa. do
waznych zdjec mozesz sie usmiechac bez pokazywania zebow, chociaz takie
zadrutowane zdjecia tez moga byc fajna pamiatka. nie sadze, zeby mozna sie bylo
wyrobic w rok, chyba, ze wada niewielka. podobno im polniej sie zeby przesuwa,
tym lepszy i bardziej trwaly efekt pozniej. ale po roku na pewno beda juz
efekty, a na prostych zebach aparat wyglda zdecydowanie lepiej niz na krzywych.
ortodontka powiedzial mi, ze nie ma roznicy w wygladzie miedzy aparatem
krysztalowym a ceramicznym, pokazala mi biale zamki i mysle, ze z bialym drutem
nie rzucaja sie az tak w oczy. widac na pewno, ale nie odbieram tego, jak cos
oszpecajacego.

Chyba wszyscy odsyłają na Konarskiego, bo tam jest sprzęt do zdjęcia czaszki i
wszystkich zębów. Zrobienie zdjęć (od wejścia do otrzymania fotki do ręki) trwa
średnio - w zależności od ilości oczekujących - od 10 do 20 minut. Myślę, że to
nie jest taki wysiłek, jeżeli ma się w planie wizyty ortodontyczne przez kilka
lat. Do zdjęć nie trzeba żadnego skierowania.
A na gdańskiej robią tylko małe zdjątka - jeden, albo kilka zębów.

Dzieki za odpowiedz.Juto mam miec zakladana gora aparatu. Mam maly
stres.Odladalam swoje zdjecia z profilu..Jesli nie bede miala zebow wysunietych
mocno do przodu to wszystko powinno byc ok... i powinno to sie odbic na moim
kozystniejszym profilu.. bardziej uwydatnic usta...
Pozdrawiam

Osobiscie aparat nosze od 5 dni. Moge Ci opowiedziec jak to wygladalo do tej
pory.
- Na poczatku konsultacja, taka wstepna, potem sie moze wszystko zmienic, tak
jak u mnie - nic za nią nie płaciłam.
- po niej orto pozwolila mi sie zastanowic czy sie decyduje na aparat:)
- wiec po jakims czasie wrocilam do niej. Dostalam skierowanie na RTG (dwa
zdjecia kosztowaly 70 zl).
- Po nim odlewy. Nastepnie zakładanie gumek separacyjnych (niezbyt
przyjemne...bolesne nawet;/) - te dwie wizyty kosztowaly mnie jakies 50 zł.
- po tygodniu noszenia gumek (o ile mi wiadomo u kazdego to trwa rozna ilosc
dni) czas na wyrywnie zębów... bylo bombowo!! dostałam N2O i czulam sie jak w
bajce:) Moze byc tak ze zamiast wyrywania, Twoje zeby moga byc piłowane lub tez
moze zostawic je w spokoju:) - wyrywanie razem ze znieczuleniem i N2O wynioslo
mnie 310 zl.
- po wyrwaniu tydzien na zagojenie sie ran.
- no i w koncu zakładanie:)

Na tym etapie skonczylam, a wiadomo comiesięczne wizyty kosztuja
roznie...zalezy od orto... chyba ok.50-150zl. No i tyle moge Ci na ten temat
powiedziec:) POZDRAWIAM:)

jak ja się ciesze ze pierwsze dni mam juz za sobą :) no ten drut faktycznie
wyrzadza wiele szkód w buzi :| ja mam już tak obolały język i pocharatane
poliki od wewnatrz ze jak myje ząbki to mnie tak piecze ze az mi się oczy
łzawią.. i jeszcze od tego mycia zebów 4 razy dziennie to mnie już dziasła też
bola;/ jedny słowem nie jest kolorowo.. ale trzeba to przetrzymać.. i oczekiwac
zdjecia aparatu ;) ta jedna mysl mnie pociesza.. ze kiedyś to zdejme i bedzie
ok :D

Zaraz poszukam zdjęcia, a tak na szybko odpowiem, że zamki metalowe są raczej niewielkie. Dokładne rozmiary zależą od producenta zamków.
Oceniając rozmiar zamka "na oko" wpływ ma wielkość zębów - im mniejsza korona zęba, tym zamek będzie wydawał się większy i na odwrót. Na dużych zębach uśmiech będzie "mało metalowy":)

GUMKI Pomóżcie :-(
Od kilku lat noszę aparat z szarymi gumkami, ponieważ moja
ortodontka powiedziała, że przeźroczyste zabarwią się na żółto - czy
to prawda ?! Szare gumki wyglądają okropnie - jakbym miała czane
zęby: img413.imageshack.us/my.php?image=szareyp9.jpg
Teraz z zazdrością przyglądam się aparatom takim jak ten:
img138.imageshack.us/my.php?image=biaero8.jpg
Czy (może wiecie) jaki dziewczyna ze zdjęcia ma gumki? Polecacie
jakieś kolory, które sa "naturalne" dla zębów?
:-(

ortodonta chce mi zdjąć aparat, a ja jeszcze nie
Witam,
W listopadzie miją 3 lata odkąd mam aparat na zęby (2 łuki). Nie mam niestety
czym zrobić zdjęcia, ale jedynki były ustawione jakby "w dzióbek" i przez to
miałam wykrzywione też dwójki i jedną trójkę, czyli jakby za mało było
miejsca, moje zęby są dosyć duże. Ortodontka często zmieniała mi grubość
drutu, chodziło o "chowanie zębów w dziąsła" (nie wiem jak to się fachowo
nazywa). I rzeczywiście, zaczęły się równo ustawiać, jednak jedynki jeszcze
nie są w równiej linii. Na ostatniej wizycie moja lekarka oświadczyła mi,że za
miesiąc chce mi zdjąć aparat, na co ja odpowiedziałam, że jeszcze nie jestem
zadwolona z efektu. I mam teraz bardzo gruby drut z prostopadłymi drucikami na
wysokości trójek, żeby zęby jeszcze "cofnąć".
Ufff nie wiem czy ktoś zrozumiała co mam na myśli.
Lekarka powiedziała mi również, że można było na początku dokonać ektrakcji
zębów, ale wtedy nie miałabym juz takiego ładnego uśmiechu.(?)
I zgłupiałam, zastanawiam się czy może isć na konsultację do innego ortodonty.
Ale co w takiej sytuacji? Przeciez aparat powinno się zdejmować dopiero po
uzyskaniu idealnego zgryzu.

jaki ortodonta na slasku???
Witam wszystkich serdecznie..jakis czas temu obejzalam jakies tam wlasne zdjecia i dotarlo do mnie jak okropnie wyglada moj zgryz..ja wiem ze moze to smiesznie brzmi...ale wydaje mi sie ze kazdy z was wczesniej czy pozniej mial wlansie taki moment ..kiedy bylo..."nie wytrzymam,jezeli teraz sie na to nie zdecyduje to nigdy!!!"
wiec zamierzam za jakis czas dolaczyc do waszego grona...niestety na ta chwile ogranicza mnie pare spraw...

1 Jestem w trakcie leczenia kanalowego ilus tam zebow (poprostu po paru latach przypomnialo mi sie ze moooze jednak szczoteczka nie wystarczy i nalezaloby chodzic do dentysty...oookropne...)

-czy mozna w trakcie leczenia zakladac aparat(czy bedzie to przeszkadzac w leczeniu??),czy tez musze poczekac do jego zakonczenia???
gdzies doczytalam wzmianke na temat czekania pol roku po dobrze wykonanym leczeniu kanalowym...za dentystke jestem pewna bo chodzi do niej cala moja rodzina,i jakos nie mam watpliwosci co do jej kompetencji jak i srodkow ktorych uzywa..zostala kwestia tylko tego czasu wlasnie..

2.finanse....
wiec bylabym wniebowzieta gdyby polecono mi taniego i miare porzadnego rotodonte na slasku..naprawde nie oczekuje ze bedzie mily,mnoge nawet czekac iles tam na wizyte... przeciez to tak naprawde nie jest wazne chodzi o to by za jakis tam czas moc sie usmiechna bez wstydu ;)Zdaje sobie sprawe z tego ze to nie sa jakies male kwoty,ale dopiero teraz mam mozliwosc chocby o tym pomyslec ;)
Pozdrawiam..
Ulka

Niedawno bylam w podobnej sytuacji -zgryz z roku na rok mi sie pogarszal i jak porownalam moje zdjecia sprzed 4, 3 lat i obecne to sie przerazilam jak bardzo wada postepuje. Obawiajc sie tego co bedzie dalej, ale tez widzac w jak slabym stanie sa moje zeby min. przez stloczenia, poszlam do ortodonty.

Co do leczenia kanalowego - generalnie zeby powinny byc wyleczone. ALE moja opinia jest taka - najpierw isc do otodonty i posluchac opinii, czesto trzeba cos usunac, szkoda wydawac pieniadze na zeby, ktore za 2 miesiace beda usuwane...Ja leczylam zeba, ktory byl do usuniecia i jestem 600zl w plecy.

Druga rzecz - zeby musza byc wyleczone przez specjaliste. Czyli peniadze zaoszczedzone na kanalowce usuwanych zebow lepiej wydac na dobrego stomatologa, najlepiej endodonte.

Moge polecic dobrego fachowca na Slasku, ale nie jest to tania opcja.

Ja też zapytałabym jeszcze innych orto. Sama miałam podobną sytuację , pierwszy
ortodonta do którego się udałam nie wzbudził mojego zaufania, poszłam do ninnego
i jestem zadowolona. Ogolnie nie można wymagać od ortodonty żeby powiedział
wszystko na pierwszej wizycie, samemu też trzeba pytać,ale to że nie kazał Ci
nawet zrobić zdjęcia panoramicznego zębów jest co najmniej podejrzane! U mnie
było tak,że po pobraniu odcisków, zrobieniu zdjęcia ustalił plany leczenia a ja
mogłam wybrać sobie jeden z nich. A mamą się nie przejmuj, moja rodzinka do dziś
sie ze mnie smieje,ze wygladam jak brzydula,ale podchodze do tego z poczuciem
humoru ;) a znajomym aparat się podoba ;)Rob jak Ty uwazasz a nie jak Ci
podopowiada mama, bo przeciez TY bedziesz chodzic w aparacie a nie ona ;)

Rodzaj retencji zależy od rodzaju likwidowanej wady, od tego ile zębów wymaga
przytrzymania. Ja dostałam wyjmowany, bo lekarz uznał, że przyklejamy musiałby
być zbyt długi i przez to narażony na niestabilność.
Co do odczucia bólu - po zdjęcia wszystko mija.
Życzę powodzenia.

> Mam 27 lat,

Ja mam 31 i zaczęłam nosić aparat, więc spokojnie, są tutaj starsi od ciebie.

> wolałabym w miarę iść przygotowana na pierwszą wizytę u ortodonty.

Ja byłam totalnie nieprzygotowana, a wszystko się dobrze skończyło.

> 1.Wyczytalam że wszytskie zęby muszą być wyleczone

Teoretycznie tak. U mnie niestety tak nie jest. Wspólną decyzją orto i
dentystki, kilka zębów zostało nie przeleczonych, zostaną skończone po leczeniu
ortodontycznym.

> 2. zrobic sobie jakieś zdjęcia szczęki? jakie?
Orto wyśle Cię i powie jakie chce zdjęcia i na jakich nośnikach. U mnie panoramę
chciała na kliszy, a boczne na płycie CD.

> - czy lepiej założyć górę i dół (jak pisałam dołu nie mam takiego
> tragicznego)

Najlepiej zakładać dwa łuki i nie daj się wmanewrować w jeden. Na pewno względy
cenowe graja role, jednak jak poprzestawiasz jeden łuk, to drugi też trzeba
dopasować.

> czy jakieś potwierdzenie zapłaty się dostaje?

Na twoją prośbę orto ma obowiązek wystawić ci rachunek. U mnie w przychodni, po
każdej wizycie dostaje wyszczególnienie, co było robione i ile za to zapłaciłam.

> Wiadomo jak jeden łuk to jakos bym zorganizowała kaske ale jak dwa
> łuki i płatne od razu to chyba jakiś kredyt hihi..

Musisz dopytać się, jak możesz płacić. Każdy ma inne wymagania.

ja przewidywalam ze koszt mojego leczenia to bedzie 1300 zl czyli tyle ile
kosztuje jeden luk tymczasem okazalo sie ze luki trzeba zakladac oba, zeby
leczyc w tym jednego kanalowo, wyciski, zdjecia pantomogram i tele boczne glowy
do tego 4ry zabiegi operacyjnie wszystkich 8mek z kosci, a potem wyrywanie
jeszcze 3 zdrowych zebow nie wspomijajac juz o wizytach u orto po 120 zl za
kazdja i tak z 1300 zrobilo sie prawie 6 tysiecy! i co ja mam powiedziec:P
biedna kieszen moich rodzicow:(

Pociesze Cie ;) U mnie leczenie orto-protetyczne wyniesie jeszcze wiecej :(

ok 400 zl zabiegi przed załozeniem aparatu (wyrywanie, konsultacje, zdjecia,
wyciski itd, nie licze leczenia zebow, bo to i tak trzeba bylo zrobic)
3000 zl aparat na 2 łuki
600 zł haas
600 zl aparat do cofania zebow
2400 zl wizyty przez 2 lata
12000 zl dwa implanty (choc cały czas sie łudze ze uda mi sie znalezc cos
tanszego..)

podsumowujac: 19.000 zl
Byłby za to niezly uzywany samochod. Znajomym gdy pytaja o cene nie przyznaje
sie bo...mi glupio.

Mam tylko nadzieje ze wszystko pojdzie zgodnie z planem i ze bede zadowolona...

U mnie o dziwo pierwsza wizyta z wyciskami była gratis, płaciłam dopiero przy
zakładaniu aparatu - 1700. Dolna szczęka (wkrótce) - 1500 zł
zdjęcia - 100 zł
ekstrakcja 2 zębów - ??
Każda kolejna wizyta - 60 zł, a jeżeli tylko zmiana gumek - gratis (ale tego
jeszcze nie praktykowałam, więc opieram się na relacji koleżanek).
Tak więc mam nadzieję, że nie wyjdzie z tego olbrzymia suma... a już 19 tys,
jak u kogoś wcześniej to na pewno nie.
Zaskoczyły mnie natomiast ceny aparatów niektórych z Was - 1300 za droższy...
To według mnie naprawdę niezła cena.

kocica27 napisała:

> Kręglicka nie ma na tych zdjęciach takich złych zębów....

Obejrzyj przy okazji "Parę w kuchni", to zrozumiesz. Do zdjęcia
każdy trochę pozuje i niedoskonałości umie ukryć. W programie co
prawda celowo rzadko dają na nią zbliżenia, przypuszczam że ze tego
względu właśnie. Aparat chyba ma od niedawna więc jeszcze widać.
Miała duże szpary między kilkoma powykrzywianymi zębami na dole.
Ja jej ogólnie nie krytykuję (za zeby ;) i uważam, że dobrze że w
końcu się zdecydowała.

Ciekawe rzeczy opowiadacie. U mnie dłużej trwało prostowanie zębów na dole. Oba
łuki miałam założone tego samego dnia i żaden nie jest przewidziany do
wcześniejszego zdjęcia. Mam za sobą już 10 miesięcy i jeszcze sporo do zrobienia
i na dole i na górze... Zdecydowanie wolałabym wytrzymać dłużej (by koszty i
uciażliwosci raz poniesione nie wróciły do mnie znowu...) niż przedwcześnie
cieszyć się ze zdjęcia.

Wiec moge Ci ten temat nieco przyblizyc, choc nie tak dawno bylam tak samo
"zielona" w tym temacie jak narazie jestes Ty.
Aparat mam od 18 stycznia gora i akurat niedlugo bede miala zakladany dol.
Na pierwszej wizycie orto kazala zrobic zdjecia, na kolejnej zrobila wyciski,
wziela takie "foremki" nalozyla tam jakies masy wlozyla mi do buzi musialam
zagrysc i potrzymac chwile, z tego uformowal sie ksztalt zebow itp. Na kolejnej
wizycie przedstawila plan leczenia i juz na nastepnej mialam zakladanie
separatorow co jest wieszym koszmarem( przynajmniej dla mnie, kazdy inaczej na
to reaguje) niz aparat. Nie musialam miec wyrywanych zadnych zebow wiec mialam
wiecej separatorow bo az 4 na kazdej stronie a tak normalnie ludzie maja po dwa.
Zeby byly okropnie obolale, bolaly rowniez dziasla i caly zgryc, no dobra ale
nie bede Cie staszyc. Moze akurat bedziesz miala to szczescie, ze nie bedzie Cie
to tak mkocno bolez, w kazdym badz razie zycze Ci tego;) Na kolejnej wizycie
mialam zalozony aparat, trwalo to ok 1 godziny i nie bylo to straszne. Na
siodemki orto zaklada pierscien od ktorgo wychodzi drut a do zebow przykleja
zamki potem naklada ligaturki, czyli gumki;P mozesz wybierac rozne kolory. Apart
mozesz wybrac albo standardowy metalowy albo porcelanowy. Ja i chyba wiekszosc
osob mamy metalowy, jest tanszy ale podobno minimalnie lepiej dziala. Musze
nosic go ok 1,5 roku, poniewaz nie mailam duzej wady. Po zalozeniu aparatu na
poczatku zeby byly jakby odretwiale a potem bardzo bolaly. Nie mozna wowczas
jesc twardych pokarmow. Mija to( przynajmiej u mnie) po ok tygodniu.
Mam nadzieje ze troche przyblizylam Ci sprawy "aparatowe". Powodzenia!;)

Witam.Brałam ślub parę dni temu,niestety w aparacie...Też byłam
zła,że tak wyszło,ale nic poradzić nie mogłam.Ściągnięcie
wcześniejsze nie wchodziło w grę,bo szkoda moich pieniędzy, które
zainwestowałam w leczenie.
Mieliśmy zdjęcia studyjne i tutaj aparatu nie widać, dlatego,że
uśmiech jest zamknięty,a zdjęcia też ładne.Na sali-no cóż-musiałam
uważać,żeby za bardzo nie wystrzerzać zębów,ale ogólnie było OK,tak
bardzo go widać nie było.Założyłam różowe gumeczki, które współgrały
z kolorem ust i języka więc troszkę zanikały.
Życzę powodzenia!

Czesc. Co do Twojego tematu...to nie znam przyczyny przykro mi. Ja natomiast mam
troche inny problem. Szostki mnie bola obie dolne, a zwlaszcza lewa. Bylem u
stomatologa i zrobil mi tylko jedna gorna szostke i powiedziala ze wszystkie sa
OK. Nie mam pojecia czemu czuje bol przy jedzeniu choc nei zawsze, a zeby sa ok
pod wzgledem wizualnym(nie ma dziury) no i stomatolog powiedzial ze oka.
Ogolenie zeby mam krzywe dolne sa stloczone i moze szostki nachodza tak jakby na
pozostale i dlatego czuje bol? Moze tak byc??? Mam zamiar pojsc zrobic zdjecia
poszczegolnych zebow. Czy stloczone zeby moga bolec przy jedzeniu???? CZy RTG
calej szczeki rozni sie czyms od RTG poszczegolnego zeba? Moze jest wiekszy
zooom na dany zab?? Ogolnie mam RTG calej szczeki i ja nic tam nei widze, moze
powinienem pod mikroskopem zobaczyc czy jak?? Ktos sie leczy w ORTOPROTEX w Lodzi??

aparaty krystaliczne
Chciałabym dowiedzieć się o Waszych opiniach na temat tych aparatów: jakie są,
czy przez zamki żółty kolor zębów bardziej się uwidacznia,
czy opłaca go kupować,
jak wyglądają kolorowe gumki, czy lepiej zakłądac przezroczyste,
czym się różnią od ceramicznych,
czy drucik też będzie przezroczysty?

...i wszystko co przyszła aparatka powinna wiedzieć o takim aparacie:)

Prosiłabym też o przesyłanie zdjęć, na których widac Was z tymi aparatami, prosłabym też o wyraźnie zdjęcia:)

Hmmm powiem szczerze, że ja bym zaufania nie miała do takiej orto. Chyba nie bez powodu 95% z nas tutaj obecnych miało robione zdjęcia, wyciski oraz odbyło kilka wizyt zanim założyli aparat. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ci wszyscy nasi ortodonci są tacy "beznadziejni" i na rzeczy się nie znają, że muszą się posiłkować wyciskami, A Twoja pani orto jest geniuszem i widzi "na oko" - jak mawiają "na oko" to chłop w szpitalu umarł ;)
Ale nie wiem czy jest teraz sens ci pisać o tym wszystkim, bo przeczytałam, że aparat już założyłaś, więc czasu nie cofniesz. Pozostaje mi tylko życzyć ci szczęścia, aby leczenie przebiegło ok :)
U mnie od momentu pierwszej wizyty u właściwej orto do dnia założenia aparatu minie ponad 4 miesiące, może i pechowo mi się wszystko ułożyło, ale m.in. to właśnie z prześwietlenia orto mi wykryła ząb do kanałowego leczenia, który być może byłby już usunięty, gdyby nie leczenie go. Mam do wyrwania 4 zęby. Nie wiem czy po samym obejrzeniu zębów można zrobić obowiązkowe przy aparacie wyliczenia mm itp. no ale nie mnie oceniać :) ja swojej orto ufam bezgranicznie, ty swojej mam nadzieję też, mimo, że metody leczenia mają totalnie różne :)

Ja co prawda zdjecia nie wkleje, ale moge opowiedziec, ze wlasnie dzisiaj moja
orto zalozyla mi aparat. Gorny luk - ceramiczny, dolny - metalowy.

Czesc ceramiczna niby powinna byc w kolorze zebow, ale chyba nigdy tak do konca
nie jest - moje zeby wydaja sie zolte przy superbialych zamkach. Pewnie jak
aparat sciemnieje, to zeby beda wydawac sie bielsze :/ Ogolnie wyglada to tak,
jakbym miala jakies dziwne, zepsute zeby :/

Teraz widze, ze duzo bardziej podoba mi sie metalowa wersja. Widac, ze to aparat
i tyle. Poza tym, zamki sa duzo mniejsze, wiec mniej sie je odczuwa.

Gdybym mogla jeszcze raz zdecydowac o rodzaju aparatu, to wybralabym metalowa
calosc.

Czy jest tu jeszcze ktos, kto ma podobny zestaw jak ja? Podzielcie sie
doswiadczeniami.

Drucik na dole na 100% dożywotnio, a na temat płytki mam nadzieje wiecej sie
dowiem za tydzień - mam wizyte pierwszą od czasu zdjęcia aparatu. Oceni czy nic
sie nie pokrzywiło. Przy zdejmowaniu aparatu ortodontka coś mówila ze byc moze
załozy tez drucik na górze od dwójki do dwójki, ale oprocz tego i tak płytke na
noc bym zakladała. To podwójne zabezpieczenie na górze to chyba z powodu dużej
wady jaką miałam, z powodu wyrywanych zebów i wieku pewnie też. Ja bym wolała
pozostac jednak przy płytce. Mam tendencję do szybkiego osadzania się osadu na
zębach (no cóż taki kijowy skład śliny)a każde czyszczenie zębów oznacza wymiane
drucika. koszt jednego drucika 250 zl przy dwóch szt b.kosztowne by bylo
czyszczenie. Mam nadzieje ze noszenie płytki bedzie mi stopniowo skracała aż do
momentu przejścia na same nocki. Ale jestem przygotowana na to ze moze to
potrwac kilka lat.

Nie uważam się za weterankę, aparat niecałe 1,5 miesiąca, ale histeryczką to
jestem pierwszej jakości, nikt tak jak ja nie potrafi wyobrazić sobie
fatalistycznych efektów założenia aparatu. Łącznie z wyciąganiem zębów z szczęki
(bo niby dlaczego mi jako pierwszej nie może się to przydarzyć? To, że do tej
pory się nie zdarzyło nie jest żadnym argumentem :-)
Zatem - uczucie wyciągania zębów, czy obniżania się zęba z zamkiem - standard.
Ja byłam pewna, że lewa górna jedynka obniżyła mi się o kilka milimetrów. śRODEK
ZARADCZY - proponuję spójrz na zdjęcia sprzed założenia aparatu...Ja pilnie
przeglądałam i stwierdziłam, że ten ząb zawsze był lekko niżej, tylko nigdy nie
zwróciłam na to uwagi. Inną sprawą jest, że te zęby jakoś muszą się poukładać -
więc na pewno będą się ruszać. Moja wada to za ciasne ułożenie zębów - stąd
krzywizny. Teraz między jedynkami i dwójkami zrobiły mi się szparki, tak, że
mogę strzykać śliną jak lama! I oczywiście znowu histeryzuję, że ortodonta nie
wie co robi, że popsuje mi zęby...Ale tak naprawdę to muszę Mu zaufać - usunęłam
górną czwórkę i piątkę i muszę znosić aparat.
BÓL...to jest sprawa innej natury i rzeczywiście mocno indywidualna. Po 1,5
miesiąca aparat nadal czuję, nie boli jakoś szczególnie, ale o jedzeniu pt.
"odgryzanie" czegokolwiek w ogóle nie myślę nawet.
Jeżeli chodzi o ruszanie się zębów odsyłam Cię tez do wątku o takim tytule :-) I
pozdrawiam, życzę powodzenia! :-)

załozyc aparat po wycisku szceki i bez innych bada
Planuje założyć sobie aparat stały na zęby. Podjełam już pewne kroki w tym celu - moja dentystka wziela wycisk z moich zebow - po dokladnym obejrzeniu go stwierdziła iz sa one wysunięte do przodu i powinnam wyrwac dwa zeby. Umówiłam sie z nia już na wyrwanie tych ząbków i na założenie aparatu. Wpadłam przypadkiem na te forum i ztego co tu sie dowiedziałam potrzebne są jakies zdjecia rtg zębów.. czy one są zawsze konieczne?? moja dentystka nie wspomniala mi o niech nic, tak jakby to byl nieznaczący szcegół i zabrałaby sie do wyrywania.. Czy mozna założyc aparat tylko po wzieciu wycisku szczeki?? co jest jeszcze konieczne??

Szkoda, ze nie zaplanowałaś ślubu tak, żeby aparatu już nie było.. No ale skoro już go masz, to musisz zadecydowac, co dla Ciebie gorsze:
1. wystąpić na ślubie w aparacie
2. zdjąć go i założyc raz jeszcze
3. zdjąć całkowicie przed czasem
Każda z opcji ma swoje plusy i minusy, musisz przeanalizować, co jest dla Ciebie w tym przypadku priorytetem. Wiem, że ślub to ważne wydarzenie, a zdjęcia, filmy z niego zostają na całe zycie i na pewno chciałabyś mieć już piękne proste zęby bez drutów.
Tylko weź też pod uwagę to, że skoro już nosisz ten aparat i męczysz się z nim, to warto, aby przyniósł spodziewany efekt. I trochę szkoda zębów na zdejmowanie "na chwilę", bo to jest podobno bardzo szkodliwe, bo przy zdejmowaniu aparatu mamy do czynienia z dużą siłą, która ma zły wpływ na ząbki. No i jak wspomniałaś kosztowne..
Oby udało się tak, że zęby wyprostują Ci się na tyle, że będziesz mogła się pozbyć apratu, chociaż jak pewnie sama wiesz optymalny czas, jaki należy nosić aparat to 2 lata. No ale na pewno są od tego wyjątki i życzę Ci abyś była jednym z nich :)
Pozdrawiam i udanych przygotowań do ślubu!

ja rowniez proponuje wizyte u innego ortodonty, sama bylam u trzech i...1
proponowal od razu usuniecie 4 czworek, kolejny zaproponowal usuniecie 3 zebow,
natomiast 3, ktory od na poczatku nie postawil zadnej diagnozy, po dokladnym
obejrzeniu zdjecia pantomograficznego oraz zrobieniu dodatkowych zdjec aparatem
moich zabkow oraz samej twarzy zdecydowal, ze nie trzeba usuwac zebow, moze
tylko 8, ktore bywa, ze moga miec wplyw na leczenie ortodontyczne, warto
skonsultowac u innych lekarzy ! pozdrawiam :)

to normalne, ze po zalozeniu aparatu bola zeby. Tylko nielicznym sie zdaza ze
nie czuja bolu lub tez maja tylko niewielki dyskomfort.
U mnie pierwsze 2 miesiace byly straszne. Zylam dzieki kaszkom i zupkom w
sloiczkach dla niemowlat. Niezla dieta :) Teraz nosze aparat 4 miesiac i
najtrudniej jest przez 2-3 dni po wizycie u orto. Tez bola mnie pojedyncze
zeby, a to dwojka, a to dwojka z trojka razem. Nie mam prochnicy, a i tak
odczuwam bol. W koncu przesuniecie zebow wymaga uzycia dosc duzych sil i
decydujac sie na leczenie wad zygryzu nalezy zalozyc, ze bedzie bolalo. Ja
wlasnie tak sie nastawilam i jest mi latwiej, a z kazdym miesiacem jest
przeciez coraz blizej do zdjecia aparatu i wspanialego efektu leczenia.
Powodzenia

KIELCE - MotoMed.
Ortodontów z przychodni Moto-Med przy ul. Słonecznej 1 w Kielcech STANOWCZO NIE
POLECAM. Miałam nosić aparat przez około 1,5 roku. Nosiłam 3 lata i po
rewelacji ortodontki, która kazała mi wyrwać jeszcze dwa zęby po tych trzech
latach, zaczęłam się dopytywać dlaczego dopiero teraz zapada taka decyzja i czy
oby nie okłamuje mnie nikt mówiąc, że w pół roku po wyrwaniu zębów będę już
mogła zdjąć aparat. Wówczas ortodontka powiedziała, że jak nie chcę wyrywać
zębów, to i teraz może mi zdjąć aparat. I zdjęła... Ortodonta, u którego byłam
na konsultacji zasugerował, że zostałam naciągnięta. Gdybym nie zażądała zdjęcia
aparatu, kto wie ile lat jeszcze bym go nosiła...
Moje leczenie nie było prowadzone przez jednego lekarza, ale "dorywczo" - przez
tego, kto był w gabinecie. Mimo tego, że umawiałam się "na godzinę" - na wizyty
niejednokrotnie trzeba było czekać i kilka godzin w poczekalni. Nie
poinformowano mnie o tym, że w czasie leczenia próchnica zaatakowała kilka
zębów, nie otrzymałam instrukcji jak dbać o zęby w czasie noszenia aparatu, nie
zaproponowano mi wosku, mimo tego, że miałam bardzo poranione policzki i język.
O wszystko musiałam zabiegać sama. A płaciłam bardzo drogo w porównaniu do
cenników innych ortodontów.
Znajoma teraz korzysta z usług innego ortodonty, więc mam szansę
przyjrzeć się jak pracuje fachowiec. Nie ma to nic wspólnego z trybem w jakim
mnie leczono.

Hejka!! Ja jestem z Tarnowa i chodzę do Vita dentu na ul. Bernardyńską 2
przyjmuje tam dr Beata Kawala i właśnie jej powierzyłam swoje zabki ;)) Pani
Beata nie jest z Tarnowa, przyjeżdza z Wrocławia ok. raz na miesiąc, jest dobrą
specjalistką i polecam ją. Jesli chodzi o ceny to aparat metalowy jeden łuk
1500 zł. wizyty 50 zł. Jeśli jest robione coś więcej np. zmieniany łuk (czytaj
drucik) na grubszy to automatycznie wizyta jest droższa.
Ja osobiście nie miałam wyrywanych żadnych zębów, widocznie nie było takiej
potrzeby, aparat miałam zakładany od razu na oba łuki, natomiast moja koleżanka
która też chodzi do tej lekarki miała wyrywane jakieś ząbki, więc jeśli chodzi
o te wyrywanie to myśle ze jest to uzależnione od wady i tym podobnych spraw :))
Jesli chciałabyś zobaczyc efekty to moje zdjęcia tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22832&w=24028976&a=28194735
Pozdrawiam!!!:)

Właśnie! Gdybym się zdecydowała ostatnim razem, to od 5 lat miałabym "prosty"
uśmiech!!! Już miałam odlewy, zdjęcia... miałam przyjść z usuniętymi i
wyleczonymi zębami... Leczenie się przeciągało, potem znów nie było okazji do
usunięcia zębów(a bo wakacje itd) potem praca znikła, funduszy brakło i
wszystko się rozmyło... Ale problem wracał.
A teraz waham się czy spróbować z ruchomym. I nie umiem się przełamać, żeby
usunąć zęby,którym nic nie dolega!! To jest problem. No nic, dość marudzenia.
Trzeba się brać do roboty, bo skoro przez tyle lat problem to dla mnie był, to
już pewnie będzie... Choć wiele ludzi zdaje się tego nie dostrzegać... Raz
tylko zawstydziło mnie totalnie małe dziecko: zapytało co ja mam z zębami... :o
Wtedy postanowiłam, że musze coś z tym zrobić!

mnie do tego aparatu przekonał fakt, że ten metalowy wygląda trochę jak z filmu
fantastycznego czy jakiegoś horroru ;-)
ja jestem dorosła i pracę mam nieco poważną ;-) więc wolałam, aż tak się nie
odmładzać ;-)
nie wiem jak jest u Pani Doktor prywatnie
w amg zrobili mi wyciski, model, jakieś zwykłe zdjęcia (pantograf był osobno) i
teraz jak coś się odklei, zgubi ligaturka czy coś zawsze serwisują mnie w
ramach pewnego pakietu
wizyty mam jak pisałam co 6-8 tygodni - byłam 03.04. i następna 29.05.
ja wyszłam z założenia, że kilkaset złotych więcej (na łuku) za komfort
psychiczny, że nikogo nie straszę i nie wywołuję sensacji jest tego warte tych
pieniędzy
w ogóle to niektórzy trochę straszą tymi kosztami, bo u mnie to jest ok. 6
wizyt w roku - 600zł + 4.800zł aparat + pantograf 40zł - do tej pory nie było
innych kosztów, a zadowolenie i satysfakcja jest wielkie :-)
aha, plan leczenie był "na buzię", bo od początku nie było pewności czy uda się
uniknąć wyrywania zębów
kiedyś usunięto mi górne dwójki (tak, wiem jak to brzmi :-( - urosły gdzieś w
podniebieniu i ówczesna ortodoncja nie potrafiła sobie z nimi poradzić :-(
każda Orto chciała mi usuwać zęby na dole, tutaj od początku było
nastawienie: "zobaczymy, może uda się uratować wszystkie zęby, a jeśli nie to
rwiemy... i udało się - wszystkie się poukładały - tak więc plan leczenia był
płynny
zresztą nie wiem, czy wszystko da się zaplanować, zwłaszcza u dorosłego pacjenta
Tyle :-)

PIASKOWANIE ZĘBÓW W APARACIE
HEJ MAM PYTANIE MAM OSAD NA ZĘBACH I CHCIAŁBYM USUNĄĆ TEN OSAD PRZEZ
PIASKOWANIE. PYTAŁEM SIĘ ORTO. POWIEDZIAL ŻE OD STRONY JĘZYKA MÓGŁBYM USUNĄĆ
JEDNAK PRZY ZAMKACH NIE BO MOGĄ ODLECIEĆ I ŻE LEPIEJ POCZEKAĆ DO ZDJĘCIA APA.
ALE TO DOPIERO ZA 2 LATA. POWIEDZIAŁ TEŻ ŻE TAKI TWARDY OSAD NIE PSUJE ZĘBÓW
TYLKO MIĘKKI. JAK TO U WAS WYGLĄDA? CZY WYKONUJECIE PIASKOWANIE ZĘBÓW W
TRAKCIE LECZENIA? PROSZĘ O ODPOWIEDZ. DZIĘKI.

Witam koleżankę z mojego regionu;) Ja będę miała zakładany aparat w Mariodencie
na ulicy Jaśminowej. Koszt aparatu metalowego 1650zł (jeden łuk). Jestem bardzo
zadowolona z tej placówki. Na miejscu wykonywane są wszystkie potrzebne zdjęcia,
wyciski. W moim przypadku konieczne było również chirurgiczne usuwanie zębów
mądrości i też mogłam to zrobić właśnie tam. Napewno bardzo dobra jest też
klinika pod Szyndzielnią, tam cena aparatu metalowego to 1800zł.

Ja mam kolczyk w jezyki juz z 3,5 roku, aparat dokladnie od lekko ponad 2 lat,
pierwsza ortodontka nie chciala podjac sie leczenie... poszlam do innej i nie
bylo problemu, nawet sama przyniosla mi zdjecia kolczyka w polaczeniu z
aparatem i jeszcze inne zdjecia np. z uszkodzeniami zebow ale nie przez
noszenie kolczykow, ale przez gryzienie czegos twardego, lub zaciskania szczek
itd. Mi przez ten caly czas zdarzylo sie chyba raz strzelic kolczykiem w aparat
i nic sie nie stalo, zreszta dobrze przekuty jezyk (czyli w odpowiednim
miejscu) nie bedzie w trakcie, jedzenia czy mowienia obijal o zeby czy tez
aparat.

cześć, laseczki :)

odpowiadając na Wasze pytania:
niestety, mostki nie są aż tak trwałe jak implanty, trzeba się liczyć z tym, że
po paru latach mogą "puścić" (ja liczę na to, że medycyna pójdzie do przodu albo
ceny w dół i wtedy coś podziałam);
są bardzo fajnie zamocowane na takie "motylki" do jedynek i trójek od tyłu - nie
widać ich w żaden sposób, ponieważ są wewnątrz, przyklejone czy jakoś zaczepione
do zębów (bez spiłowywania ich, jak przy normalnych mostach). Ja wszystko gryzę,
ale staram się uważać (ale z aparatem też na początku uważałam, a potem się
przyzwyczaiłam).
To zrobi tak naprawdę każdy protetyk - cena waha się 500-1500 zł w zależności od
materiału.
Zdjęcia na razie nie wyślę, bo aparat mi padł :D.

Pytajcie, będę pisała, co wiem :).

To prawda,ze to wszystko kosztuje fortune, ale naprawde sie oplaca.
Ja jeszcze nosze aparat i mam tylko wstawione zaslepki, ale
niesamowicie wplynelo to na moje zycie! Usmiecham sie gdy tylko mam
okazje, niczego juz sie nie wstydze, czuje niesamowity konfort, mam
lepszy kontakt z ludzmi i na pewno sprawiam wrazenie weselszej
osoby, bo jak sie ktos usmiecha to automatycznie wydaje sie
radosniejszy. Wreszcie lubie patrzec na swoje zdjecia, bo wczesniej
z drzeniem serca patrzylam jedynie czy przypadkiem nie pokazalam
zebow. I na kazdym zdjeciu bylo tak, ze wszyscy sie pieknie
usmiechali z zebami a tylko ja nie.
Wiem, ze jak sie nie ma pieniedzy to sie nie ma, ale zawsze mozna
cos zrobic: nie jechac 2 lata na wakacje, wziasc kredyt, zamienic
samochod na komunikacje miejska itd. Poza tym implanty nie sa tu
jedynym rozwiazaniem, sa tez jakies mosty nie niszczace sasiednich
zebow, o ktorych pisala askoo, sama sie nad nimi zastanowie.

Wiem, ze zainwestowanie w usmiech na pewno sie oplaca!! Zycze
powodzenia

Wiesz - rozumiem Cię, też na początku panikowałam, są nawet jakieś ślady tego na
forum, możesz sobie poszukać w wyszukiwarce ;) Teraz już mniej panikuję,
zwłaszcza jak widzę efekty - kiedy oglądam swoje stare zdjęcia to aż mnie ciarki
przechodzą, że miałam w ustach coś takiego!!!
Poza tym sama doświadczasz, że krzywy zgryz też niszczy zęby - czy je wyrwiesz
czy Ci się zniszczą? Chyba lepiej wyrwać i niech dobry lekarz się tym zajmie bo
te które zostaną na pewno będą w porządku. Ja póki co żałuję tylko że tak późno
zaczęłam to leczenie.
Do ruszania się zębów sie przyzwyczaisz - brzmi niewiarygodnie a jednak, później
to strzykanie nie będzie już tak silne.
Jak zakładałam aparat to chciałam sobie zrobić przerwę w noszeniu bo za niedługo
mam ślub - ortodontka skrzywiła się lekko i powiedziała, że nie ma sensu bo to
koszt i w dodatku będę się gorzej czuła niż z aparatem, bo zeby mi się będą
ruszały. Myślałam wtedy, że eeetam, takie tam ruszanie się zębów - teraz jak mam
zmieniany drut i zostają same zamki bez łuku to wydaje mi się zawsze że te zęby
mi odlecą i że tak tylko "dyndają" w dziąśle i proszę zawsze żeby mi to
sprawdzić i orto cierpliwie sprawdza, mówi, że wszystko ok i ja ledwo w to
wierzę :D dopóki mi z powrotem drutu nie zamontuje to czuję się paskudnie.

marcinryg - sprawa jest bardzo poważna ale prosta. Jeżeli w momencie robienia
zdjęcia pokazałeś w uśmiechu rząd białych zębów a ręką zrobiłeś ruch "jak się
masz kochanie" nie dostaniesz rachunku nigdy. Jeżeli nie daj boże w braterskim
geście wysunąłeś dłoń i pokazałeś tylko jeden środkowy palec w pozdrowieniu -
obawiam się że przyślą rachunek za wykonane zdjęcie. Pzdr

Czy w ten piatek bedzie spotkanie ?
LUB TO

Mała, brzydka dziewczynko to ciebie zawsze zdzierałem z ulicznych plakatów
reklamujących nieczynne hospicja i domy dla głuchych,
nie miałaś kilku zębów, a twoje włosy były pochlapane przez wdzierające się w
asfalt koła autobusów,
nie wiedziałem co z tobą zrobić, byłaś w tylu kopiach,
wszędzie tak samo martwa, bo pewnie umarłaś już wcześniej,
zostawiłaś po sobie tylko te uliczne zdjęcia, które później chodziła oglądać
twoja matka zamykając w sobie powoli
żałobę,

zamieszkałem z tobą na strychu, patrząc na ciebie przez ciągle obecny półmrok,
marzyłem, że pewnego dnia
objawisz mi się cieleśnie,
uśmiechniesz się lub przez sen dotkniesz mojej ręki,

lecz pozostałaś martwa,

wtedy zmieniłem zdanie na twój temat: przestałaś być moją prywatną ikoną
świętej, wyrzuciłem twój obraz,

czy to nie tak jak gdybyś ozdrowiała nagle, przypadkiem

B. Konstrat

Centrum Stom. 'Alfa' w Cz-Dz - UWAŻAJCIE!!!
Przyszłam tam z całymi zębami a wyszłam ze szczątkami martwych zębów... Co
najgorsze - jeden z zębów zamiast być szczelnie wypełniony jest pusty w
środku, co wyszło na jaw u innego dentysty. To poważny błąd, może skutkować w
niedalekiej przyszłości usunięciem zęba:(
Dla mnie to prawdziwy dramat, bo jestem młoda i zawsze dbałam o zęby. Nikt w
Alfie nie poczuwa się do odpowiedzialności.

Poza tym mam wrażenie, że naciągali mnie na kasę. Ząb nie bolał, był cały i
żywy, nigdy wcześniej nie plombowany a leczyli mi go kanałowo bez podania
przyczyny. Koszt 'leczenia' wzrastał 4x. Później został tak rozwiercony,
że... koszt znowu był większy, bo teraz to już się nazywało 'odbudowa zęba'.
Zapłaciłam, ale ząb nie został odbudowany. W środku jest wypełniony...
powietrzem. To samo powtórzyło się z innym zębem. Wygląda tragicznie,
zupełnie nie przypomina stanu sprzed 'leczenia', że aż wstyd się
uśmiechnąć... Ta impreza kosztowała mnie sporo ponad tysiąc zł.

Prosiłam o wydanie zdjęć rtg, za które zapłaciłam a na których widać, jaki
rzeczywiście był stan zębów, próbowali mnie zbyć, że zdjęcia były na NFZ. Na
mój sprzeciw zgodzili się wydać zdjęcia, ale najpierw kazali podpisać
papierek, że je odbieram. Podpisałam - zdjęć oczywiście nie zobaczyłam...
dali mi kota w worku, jakieś stare i nieczytelne zdjęcia, prawdopodobnie
nawet nie moje... Tak oto umyli ręce.

Ostrzegam wszystkich potencjalnych 'klientów' z Czechowic!

I żałuję, że mnie nikt nie ostrzegł...

Ja po kilku nieudanych próbach (które skończyły sie pustką w portfelu i stratą 3
zębów które po klilkukrotnym leczeniu do leczenia już sie nie nadawały)trafiłam
do Polikliniki Stomatologicznej pod Szyndzilenią do P.doktora Zimnego. Musiałam
wymienić niemal wszystkie poprzednie plomby bo na zdjęciach wyszło ze sa
popękane, dodatkowo przy wymianie P.Doktor plombami "rozszerzył" mi jedynki i
dwójki bo miałam duże szpary. Trzymają sie już ok.roku ale staram sie na nie
uważac. Nie sa tani i mało rzeczy jest z refundacją NFZ-tu, ale mają mikroskop i
robią komputerowe zdjęcia na miejscu w trakcie wizyty(co jest dużym plusem bo
przy leczeniu kanałowym robiono mi za jedną wizytą ok 5-6 zdjęć zęba żeby
zobaczyć czy jest prawidłowo wypełniany)w twoim przypadku pewnie będą chcieli
wiedzieć czy korzenie zębów nie są poplatanie - jak ma mój szwagier. Nie wiem
jak jest z leczeniem ortodontycznym bo stomatologie estetyczna mają ale możesz
do nich zadzwonić i sie dopytać -tel.033/8151515. W kazdym razie w tej chwili
jestem z nich bardzo zadowolona. Acha i jeszce moja siostra leczyła sie u
P.Zimnego jakieś 7 lat temu- od tamtej pory dentyste widzi tylko podczas wizyt
kontrolnych raz w roku.

nie mogła to być ani pasta do zębów ani kisiel ani tym bardziej budyń, bo w
czasach kiedy te zdjęcia były robione, był problem z kupieniem takich rzeczy.
nie mogły więc się z tym kojarzyć bo tylko była by to sztuka dla wybranych a
nie o to chodzi. a może chodziło o to, żeby pokazać wszystkim kapitalistom z
zachodu że coś takiego jak budyń kisiel i pasta do zębów (oczywiście polena) są
dostępne u nas i nie jest wcale tak u nas źle

c.d. historii
A właściwie chcę Wam pokazac moje cudem uratowane dzieciątko. Tak wygląda
Kacperek teraz, a własciwie wyglądał latem, ostatnie zdjęcia z sierpnia. Teraz
ma już więcej zebów ;o) Przepraszam że trochę zaburzam porządek tego postu.
Ciepłe uściski. Monia

Laguna Vista Resort z Sun Fun
Witam Serdecznie,
Zastanawiamy sie z zona i dzieckiem (4 lata) ad wyjazdem do Sharm do hotelu
Laguna Vista z Sun fun. Piekne zdjecia, dobra pogoda i cena, ale strasza nas
chorobami zoladkowymi. Czy w 5* hotelu narazamy sie na otrucia? Czy
rzeczywiscie nie mozna myc zebow woda z kranu, pic drinkow z lodem i w pelni
korzystac z AI? Prosze o opinie najchetniej tych ktorzy byli w tym dokladnie
hotelu z dziecmi. Z gory dziekuje za pomoc!

Usmialam sie, ale niestety takie sa smutne stereotypy, mam "fantastyczna"
ksiazke do nauki j. polskiego wuydana w Ohio. Zdjecia sa boskie - poorana twarz
w beretce, brak uzebienia, tj. zebow sztuk jeden, i napis pod
spodem: "Dziadek", albo zapyziala wystawa sklepowa na ulicy jakiejs takiej z
lat chyba trzydziestych i napis "Koszule meskie". Jest jeszce pare takich
kwiatkow, ale nie pobija niemieckich wlosow pod pachami.
Acha, jeden z przewodnikow po Polsce (skadinad przyzwoity) ma tytul: "Poland:
from bison vodka to black Madonna".

dentysta Głogów / wybielanie
odnawiam wątek o wybielaniu zębów bo myślę, że warto...

W Głogowie przy ul. Łokietka 13 (obok SP14) jest nowy gabinet dentystyczny "centrum Dentystyczne K. Rozbicki".
Pan doktor wybiela zęby metodą BEYOND za 600 zł!!!!! Kto się zna to wie, ze to naprawdę baaardzo tanio. ceny w innych gabinetach oscyluja miedzy 800 a nawet 1500 zl za tą metodę. Dlaczego? ponieważ jest to jedyna metoda jednowizytowego wybielania zębów, która NIE SPRAWIA BÓLU!!! Też jestem w szoku :) podobno to wszystko dzięki lampie beyond, która jako jedyna na świecie emituje zimne światło, a nie tak jak inne, ciepłe, które sprawia, że zęby są nadwrażliwe.
A efekty jakie!!! na stronie www są zdjęcia z przed i po :)

Polecam ten gabinet!! wiem, że promocja trwa tylko do końca 2009r.
Więcej można poczytać na www.krzysztofrozbicki.pl

fajna stronka, tylko zbyt mało zdjęć z lat 1933 - 1944.
Kulturalni landsberczycy powiewający falgami z "hakenkrojzem" i wznoszący prawą
rękę z pokojowym pozdrowieniem "hail hitler", "sieg hail".
Szkoda, że nie ma zdjęć robotników przymusowych pracujacych zgodnie w imię
miłości między uber i untermenschen lub zdjęć z obozów znajdujących się na
terenach obecnego lubuskiego.
Landsberg przystrojony swastykami, radość jego mieszkańców z faktu odbierania
podludziom z Polski odwiecznych terenów Rzeszy Narodu Niemieckiego. Ta radość z
pierwszych sukcesów w walce z Azjatami - Leningrad zagłodzony, Woroneż
spalony...
"kochana muti jak wam się zyje w naszym kochanym Landsbergu? Bo my kierowani
geniuszem naszego wielkiego wodza przekraczamy własnie Don. W drodze są już
zdjęcia z polowania na podludzi, jakie sobie niedawno zorganizowaliśmy z
kolegami z SS. Wiesz w jestem w plutonie razem z helmutem z Adolf Hitler
strasse - on bardzo dobrze strzela. Wczoraj uciekał pewien Żyd - bach i fiknął
takiego śmiesznego fikołka - wszyscy bardzo się z tego usmialiśmy
ps.
przesyłam dwie obraczki i kilka złotych zebów"

Kanałowe leczenie zęba
Dokładnie rok temu poczułam silny ból zęba, obrzęk, otrzymałam antybiotyk.
Rtg. ujawnił, że mam pozostawioną część korzenia górnej "3", która była
usunięta trzy lata wcześniej. I że zmiany rozszerzyły się na kilka kolejnych
zębów. Chirurg szczękowy był zdania, że powinnam położyć się na jego
oddziale, a on usunie mi tę zbędna resztkę "3" oraz jeszcze kilka zebów
(przednich!).
Przerażona tą perspektywą udałam się do innego chirurga. Ten, po obejrzeniu
zdjęcia stwierdził, że zęby (a właściwie tylko "2" wystarczy) da się
wyleczyć, a reszkę korzenia usunie w swoim gabinecie.
Zaczął od otwarcia "2", oglądał wnętrze pod mikroskopem i stwierdził, że
sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż wyglądała z rtg. Najpierw musi
dokonać ekstrakcji "3", a potem czeka mnie długotrwałe czyszczenie.
Bałam sie zdecydowac na ambulatoryjne usunięcie korzenia, bo pierwszy chirurg
mówił, że górne zęby bywają połączone z zatokami i wtedy opieka szpitalna
jest konieczna.
Podsumowując:
pierwszy chirurg zamierzał usunąć wiele zębów
drugi - nie gwarantował natychmiastowej pomocy w wypadku komplikacji
W efekcie wróciłam do swojej pani stomatolog z prośbą o dokończenie leczenia
otwartej "2"
Już prawie rok odbywa się leczenie kanałowe. Przypuszczam, że korzeń "2"
jest połączony z tą pozostałościa "3" i stąd to nieustające sączenie.

Czy homeopatia może tu coś pomóc?
Bardzo proszę o odpowiedź.

>>czy sa jakies specjane zajecia ktore skierowane sa konkretnie na wysmuklanie??

Powiedzialbym tak. Pewnie sa. Zalezy jak i u kogo cwiczysz. Albo sama ukladasz
sobie program asan pod katem jakiegos celu albo szukasz takich zajec albo
prosisz kogos u ulozenie programu.

Osobiscie polecalbym:

1. Powitania slonca [rozne warianty],
2. Wznosy nog,
3. Okret,
4. Polokret,
5. Wznosy nog z przekladaniem na boki tulowia.

Mam bardzo dobre doswiadczenia z hatha joga jesli chodzi o chudniecie i sylwetke.

W 2004 roku chodzilem na silownie przez kilka miesiecy z kumplem - rowerki,
maszyny do cw silowych , ciezarki etc. On schudl 3 kg i zaraz wrocil do starej
wagi. Ja nic nie schudlem. Dlaczego ? Bo nie moglismy zyc bez slodyczy.

Cwiczac hatha joge przez kilka miesiecy roku 2004 prawie w ogole nie myslalem o
sylwetce - tylko sprawiala mi przyjemnosc. Nie czulem, ze sie mecze tylko bylem
zakochany w jodze. Przeczytalem artykul o prochnicy - zdjecia popsutych zebow i
przestalem jesc slodycze. Bez zalu z dnia na dzien. Czulem sie emocjonalnie
zaspokojony - mysle, ze dzieki jodze. Nie musialem juz zazerac emocji slodyczami.

Teraz waze 15 kg mniej niz w sierpniu 2004 [wtedy 110 kg teraz 95 kg - a moj
kumpel nadal tyle samo - nic nie schudl i nadal chodzi do fitness klubu, ale
jogi nie lubi i nie cwiczyl jej nigdy]. I jest ok. A stalo sie to bez wysilku i
cisnienia z mojej strony. Sadze, iz hatha joga to cos duzo wiecej niz aerobik ,
silownia czy jazda na rowerze.

Pozdr.

Jezyk

No co Ty mi proponujesz?!!Zmianę nicka!!!Ja człowiek z Klerykowa i mam się
przechrzcić?
Nic z tego.pozostanę jako ttj.Zdjęcia oglądałem znajomych widzialem, troszkę mi
się łza w oku zakręciła ale tylko trochę, bo większość widziałem w zeszłym roku
na 20 leciu matury.Jak ten czas zasuwa, jak mówił jeden nawalomy facet w barze
przyglądając się wentylatorowi.
Nie lubię Gierka, bieruta,jaruzelskiego i calej reszty czerwonej choloty z
tow.leszkiem m. i tow.tow. kwaśniewskimi na czele.Ale to moje poglady
polityczne od kilkudziesięciu lat niezmienne więc nie chcę o nich
dyskutować.Lepiej napisz co tam w kielcach i co może zachęcić mnie do powrotu
na łono gór świętokrzyskich, bo czytając opinie w niniejszym portalu to jest to
kraina płaczu i zgrzytania zębów, choć ja będąc stałym i częstym bywalcem Kielc
takiego wrażenia nie odnoszę.Tu gdzie mieszkam jest tak cholernie płasko i tak
szybko dni mijają że Kielce, bezpieczne Kielce są interesującą alternatywą.
Tylko co ja bym tam robil, gdzie pracowal? Temat zaiste ciekawy.
Jak się nad tym dobrze zastanowić ta można popaść wparanoję, a stąd
do "paranoika" dość blisko więc czekam na odp.
ttj

nie zebym trzymala Was w suspensie, cos zle kliknelam i
mi sie wyslalo...

wszytkie zapomnialy o KOMPIE na tych biurkach! :))
ciekawe, skad pisza?... spod biurka?... :)

ja pisze z pracy, wiec opisze moje 'biurko robocze' (w
domu nie mam, wiec opis bylby krotki... :)

NA BIURKU mam: komp :) na kompie sztucznego narcyza,
slonika z drzewa rozanego na szczescie, od mojego
7-letniego wielbiciela :) oprocz tego... a wlasciwie, to
mam dwa biurka (w litere L) i dwa kompy, ale oba (biurka)
wygladaja tak samo :)
tony papieru - jestem 'karteczkowiec', tzn. zapisuje
soboe wszystko, co mam pamietac, na tych malutkich
karteczkach, ktore potem walaja sie po biurkach (ale
wiem, gdzie ktora karteczke mam! :) korespondencja, ktora
zapomnialam wrzucic do szuflady. kubeczki z napojami i
butelki wody mineralnej. Bardzo Wazne papiery i dokumenty
oraz foldery na nie. to takie do robienia dziur w
papierach, zeby wlozyc do folderu :) tictaci. zeszyty z
notatkami. dlugopisy i flamastry. bambus w szklance i
bozonarodzeniowa oprawke na swieczke, a w niej szminke
wazelinowa. znalazlam jeszcze kilka manuali i klamerke do
wlosow. aha, mam jeszcze telefon :)

a W BIURKU? opakowanie pieprzu??? cholera, po co? moze
nie moje?... pasta do zebow i szczotka, jakies tabletki i
chusteczki do mycia niemowlakow... oczywiscie listy,
papiery i jakies zdjecia, zaraz poogladam :) poza tym
mnostwo biurowego chlamu, za dlugo by wyliczac i butelka
vapollicielli... zaczeta... cholerka, nie wolno nam pic w
pracy... :)

a co reszta ma? czekam niecierpliwie :)

Odpowiedź
Narząd nieużywany zanika. Górnicy mózgów nie używają więc im zanikł. Po
prostu...
Widzialem zdjęcia tych tam "górników". To przecież półludzie. Zębów brak, wzrok
zamroczony i mętny. Hołota. Ciekawe jakby można zredukować ich liczbę? Może
jakieś propozycje?

wiadomo ze wszystko jest wzgledne, porownujac Warszawe do jakiegokolwiek duzego
miasta jeszcze 10 lat temu to byla zalosc i zgrzytanie zebow, natomiast teraz
jestesmy blisko ich poziomu. Oczywiscie ze jest syf na centralnym, ze czasami
wdziera sie chaos, ale postap jaki zrobilismy jest naprawde wielki. Nigdy nie
bedzie tu Londynu czy Fraknfurtu, ale pod wzgledem biznesowym napewno
Amsterdam, Sztokholm czy Mediolan albo Madryt. Wiadomo. Natomiast jesli dodamy
to ze Warszawa jest na drugim miejscu, po jakims azjatyckim miecie na liscie
miast w które chce wejsc inwestorzy zagraniczni (badanie wsrod 500 najwiekszych
firm, autor Financial Times & co.) i coraz bardziej to widac (szczegolnie ze
jest kryzys, a są inwestycje) to pozwala to patrzec z optymizmem na rozwoj
stolicy. Trend ten bedzie i w Krakowie, oczywiscie na skale Krakowa. Za kilka
lat bedzie jeszcze lepiej. Tak apropos to zobaczcie ładne zdjęcia (ktos mi
podeslal panorame Krakowa, woiec ja publiczbniie postaram sie pokazac Warszawy:
onephoto.net/uploads/g/tn_city_2.jpg to z nowego mostu Siekierkowskiego
i republika.pl/pzstudio/Warszawa/galeria%20warszawa/01.jpg to z Pragi
Pozdrawiam

malinela napisała:

> Koniecznie zrób sama. Ja kupiłam taki plan i.. zupełnie nie pokrywał się z
> naszym planem dnia.

Sama, sama. Będzie fotograficzny. Właśnie wykonaliśmy odpowiednie zdjęcia na
nocniku, przy myciu zębów i w łóżeczku (bez smoczka,żeby się go w końcu mozna
było pozbyć:), uffff.
Wkrótce Grzesiowi się zmieni plan dnia, bo mama wraca do pracy, więc będziemy
różnych kombinacji używać:)

Dom państwa Koseckich ;-)
Dzisiaj oglądałam sobie gazetkę "Na Żywo". Natknęłam się w niej na zdjęcia
domu pana Romana Koseckiego (to taki piłkarz) i jego rodziny. Widział ktoś?
Sam dom z zewnątrz przyprawia o ból zębów (niby taki w stylu hiszpańskim,
ale mnie się kojarzył z chałupą, w której mieszkał Rewiński w "Tygrysach
Europy"). W środku natomiast przemieszanie tragicznego kiczu z nowobogackim
przepychem. Oczy bolą! Pani Kosecka wspominała, w jakim strasznym stanie był
ten dom, gdy go kupili, ale ustąpiła, bo Romek tak bardzo chciał mieć taki
stary dom ze skrzypiącymi podłogami... Konia z rzędem temu, kto pokaże,
gdzie tam skrzypi choćby drzazga :-)))) Nie wiem, po co zrobili sesję
zdjęciową takiego bezguścia. Najładniejszym elementem wystroju była bokserka
i jej sześcioro szczeniaków :-)

Ja mam własnie taki aparat. Zamki sa porcelanowe w kolorze zebow tylko
pierscienie i same łuki metalowe. Miałam biały łuk na początku ale szczerze
przyznaje ze 100 razy lepiej wyglada srebrny :)
Lekarz bardzo miły. proponuje zadzwonic i umowic sie na konsultacje bezpłatną w
ramach NFZ. Jesli sie zdecydujesz i bedzie chciał pobrac wyciski ze zgryzu to
kosztuje ok 50zł. Napewno trzeba bedzie zrobic zdjęcia boczne i panoramiczne
(przynajmniej tak było w moim wypadku) to koszt ok 40zł za zdjęcie (ale nie u
niego).
Jesli chodzi o wyrywanie zebow to wszystko zalezy od tego jaka wade zgryzu
posiadasz. W jednym wypadku trzeba usunąc w innym nie. U mnie np trzeba było bo
po wyrasnięciu 8 zgryz poszedł do przodu i trzeba go cofnąc. Ja mam aparat juz
6 miesiecy i widze efekty :) kazda kolejna kontrola (wymiana gumek, łuków,
naciągnięcie) to koszt 50zł. Taka kontrola jest raz na miesiąc lub 2 miesiące -
wszystko zalezy od tego jak bedzie wygladalo leczenie. I o tym ci napewno powie
lekarz. Czy po noszeniu nie ma powikłan osobiscie nie wiem bo jeszcze nosze
aparat. Ale zanim sie zdecydowałam to przeprowadziłam 2 miesięczny wywiad co
gdzie jak i zdecydowalam sie własnie na niego. No i co najwazniejsze moze Ci
rozłozyc to na raty 4-5 lub jak sie dogadasz.
0768628715 dr.Cison

Rozumiem, że odgryzamy się Eorkowi:)))))
Hmm, Eorku:))), cóż rok temu po Towarzyskim krązyły zdjęcia z pierszego
spotkania Towarzyskiego(i to z podpisami, kto zacz na zdjęciu jest) i łatwo
mozna było je obejrzeć, a że opitoliłam se wówczas grzywke tak, że patrzeć na
siebie nie mogłam, a na skutek wypitego alkoholu siałam imponujące ekspozycje
stomatologiczne, więc możliwe, że oglądałeś zdjęcia z Vikinga... [Choć nie
dodałeś, że brak mi dwóch zębów na przedzie...:)]
Lecz!
Makijażu w zasadzie nie noszę, choć przyznaję w tonie odmiany na takie na
przykład spotkania forumowiczów coś tam wokół oczu tworzę:)
A co to są kolory ziemiste? Bo ja chodzę w niebieskim, zielonym głównie...
Natomiast co do miejsc, gdzie mnie mozna spotkać, to nie trudno stadninę
wymyslić:))))), dziwiłoby raczej, gdybys kółko różańcowe lub koło gospodyń
wiejskich zapodał:)

Może sprecyzuję, jak wyobrażam sobie Eora:)))))
Hmm, skoro powyżej protestował przeciwko blond włosom, to Eor jest szatynem
albo brunetem, krótko ostrzyżonym, krótko, ale bez przesady, wzrostu 176 - 180
cm, wydaje mi się, że nie szczuplutkim, tylko lepiej zbudowanym... Lubi robic
zdjęcia, wydaje się być duszą towarzystwa, podejrzewam, że ma zaraźliwy, choć
może nie najmądrzej brzmiący śmiech:)))), którym non stop wybucha... Możliwe,
że jest idealistą, zdystansowanym jednakże do życia i ludzi. Wie, czego w życiu
chce i lubi to osiągać.
O!
:))))))

PS Nie wiem, jak Wy, ale ja czekam na reakcję Kaśki:))))

Nie wiem czy Ci pomogę, ale u mnie wyglądało to tak, że Dominik bardzo dużo
pił, jak pił z butelki, ale od miesiąca próbuję go zmusić do kubka niekapka
(tutaj w Anglii zalecają odstawianie butelek od 6 m-ca i dawanie wszystkich
płynów nawet mleka w kubkach). Wybróbowałam chyba z 6 różnych, w końcu jakiś
Dominik polubił, ale i tak bardzo mało pił (mleko do teraz pije z butelki). I
kiedyś zobaczyłam że bardzo mu smakuje sok poamrańczowy skoncentrowany, więc
daję mi tego soku z wodą ale tak żeby był słodki... nie wiem czy to takie
dobre dla zębów, ale naprawdę się cieszę że zaczął coś pić.
Ale z tego co wiem to dzieci lubią kompoty, soki malinowe..
Z pozdrowieniami
Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262

No cóż, nie chodzi mi tylko o zaciskanie zębów. Najpierw byłam w Scanmedzie, tam wrażenie miłe (pomijam oburzenie na fakt, że rehabilitowałyśmy się na Prochowej). W Inst. po zrobieniu zdjęć rtg stwierdził, że żadnych zmian nie widać, to nie choroba Blounta. Na pewno powodem pałąkowatych nóg jest to, że mała dostawała za mało d3 za radą jakiegoś tam pediatry. Na oko stwierdził krzywicę i kazał się pojawić za 3 mies. W tym czasie kilku pediatrów wykluczyło krzywicę. Zmieniłam lekarza na ordynatora. Po 3 mies. gdy odbierałam z archiwum wcześniejsze zdjęcia, opis jednoznacznie stwierdzał zmiany w kościach, stawach!!!! Ordynator popatrzył na zdjęcia, stwierdził, że to chyba faktycznie Blount. I tyle,, nawet nie popatrzyła jak Zosia chodzi, jak stawia nóżki. NIc, kazał zgłosić się za pół roku. Jedyne leczenie operacyjne we właściwym momencie. Tylko skąd mam wiedzieć, kiedy ten właściwy moment nastąpi, jeśli żaden z nich nawet nie zmierzył kąta skrzywienia, co jest dosyć istotne przy diagnozowaniu Blounta? Jedyną zaletą Inst. /ortopedii/ jest dla mnie to, że mam go pod nosem. Ale niestety to za mało. Zdecydowałam się zrezygnować z leczenia dziecka tutaj i jechać "w POlskę".

Jeśli możesz to napisz coś o tych zębach bo ja też muszę iść do dentysty,
straszne co sie dzieje z zębami, czasami mam wrażenie, że wszystkie bolą!!!
Chodzi mi o to czy wiesz coś o robieniu zdjęcia RTG zęba i o zatruwaniu zębów
przy karmieniu bo chyba mnie to czeka. Kupiłam też w aptece Calcium milk ze
Zdrowitu może to pomoże....A co do wagi to jeśli masz odwagę to spróbuj tej
diety Kwaśniewskiego.
Mój kuzyn ma dwoje małych dzieci i pocieszył mnie, że odpocznę dopiero tak za 2
lata - fajnie co! a mi ręce opadaja od noszenia moich slodkich 7 kg a w nocy
myli mi się jawa za snem - jak się zregenerować???

Leczenie zębów - kanałowe - po kosztach!
Witam!
Leczenie prowadzone jest przez studentow AM i odbywa sie w Katedrze Stomatologii Zachowawczej Akademii Medycznej.
Wczesniej trzeba sie jednak umowic ze mna telefonicznie lub mailowo na konkretna godzine.
Do rejestracji trzeba wziasc ze soba ksiazeczke ubezpieczeniowa lub legitymacje.
Leczenie refundowane przez NFZ to wypełnienia amalgamatem.
koszt wypełnienia dobieranego kolorystycznei (swiatlo lub chemoutwardzalnego) to w zaleznosci od rezleglosci ubytku od 25 do 40zl.
Koszt leczenia kanałowego w zaleznosci od ilosci kanałów do 30-50 zl.
Na miejscu tez w razie potrzeby mozna wykonac zdjecia RTG bezpłatnie.
Sciagany jest tez kamien.
Na obecny miesiac jest jeszcze miejsce dla pacjenta z leczeniem kanałowym na srode 24 maja na godz 13.15
Jesli bedzie Pan/Pani zdecydowany prosze o jak najszybszy kontakt,w celu uzgodnienia szczególow.

Wow!
Bardzo mi miło! Z tego wszystkiego przed chwilą umieściłam nowe zdjęcia
Michasia na "Zobaczcie". Jutro-pojutrze powinny sie pojawić. Będzie mi miło,
jak tam zajrzysz .
A Twój Dzidziunio też tam jest???

A wracając do tematu podstawowego, czyli ząbków, to mój "rodzinny" dentysta
zalecił już delikatne czyszczenie ząbków Michasia i masowanie dziąsełek. Młody
je już zupki i deserki, więc już ma co się osadzać w paszczy .
Zalecił przemywanie gazikiem jałowym zwilżonym ciepłą wodą, robiłam tak jakiś
czas, a teraz przerzuciliśmy się na taką specjalną gumową szczoteczkę zakładaną
na palec. Michaś uwielbia ją gryźć! Kupiłam ją w sklepie internetowym www.
maluchy.com.pl , ale myślę, że chyba w większości sklepów dziecięcych też można
ją dostać. Kosztuje jakieś 5 zł.
Takie mycie na pewno coś tam daje, a poza tym przyzwyczaja dziecko do zabiegów
higienicznych (ja pamiętam walki moich rodziców, jak mnie uczyli mycia zębów -
nienawidziłam tego i zawsze oszukiwałam, że już umyłam ))
A pogryza Cię czasem w cycucha? Bo mnie dziś tak ukąsił w złości, że się
pogniewaliśmy na 5 minut )).

Pozdrawiam,
Justyna mama Michasia

hej,
moj Kajecik jutro,a wlasciwie to nawt dzis (6.12) konczy cztery miesiace.
Jest bardzo wesolym maluchem,smieje sie glosno i czesto i ciagle ma w zwiazku
z tym czkawke.Uwielbia kiedy sie z nim rozmawia, na brzuszku owszem lezy, ale
raczej woli pozycje polezaca. Bawi sie wszystkim co wpadnie mu w rece,
najlepiej kiedy to cos bardzo szelesci. Uwielbia tez czerwony balon,ktory jest
tylko ciut mniejszy od niego(usilnie probuje wlozyc go do buzi!). Narazie nie
specjalnie tez przekreca sie, za to bardzo intensywnie macha nogami i rekami.
Jest silny, wiec boje sie dawac mu plastikowe grzechotki, zeby sobie krzywdy
nie zrobil.
Do tej pory byl bardzo towarzyski, ale od kilku dni widze,ze zauwaza,ze nie
jest u siebie, i zaczyna histerycznie plakac. Stanowczo lepiej znosi czyjes
odwiedziny u nas.
W nocy budzi sie co trzy, cztery godziny, w dzien je co 2.
widze,ze jestesmy troszke opoznieni jezeli chodzi o urozmaicanie diety, ale
Kajtus jest alergikiem (prawdopod. skaza), i podobno lepiej jak najdluzej
karmic tylko piersia?
Zebow nie widac, slini sie troche jakby mniej.
A najbardziej lubi lezec w lozku z cycem przy buzi i patrzec w oczy mamusi!
Mamusia zreszta tez uwielbia te chwile.

pozdrawiamy!
Iwa&Kaj

bardzo chcialam wstawic tu lacze do kajtusiowego zdjecia, ale nie wiem jak.
Zapraszam na Zobaczcie : sierpniowy Kajtuś, synek Iwa9

Witam
Wiem o czym piszesz, mialam to samo przez ostatnie dni, a do tego doszla
reakcja po szczepieniach i goraczka, przez 3 dni mialam koszmar. ale od wczoraj
mam swoje dziecko. dziaselka mi sie wydaja byc rozpulchnione, chociaz pani
doktor mowi ze jeszcze czas, a widze przeciez co wyprawia i jak wszystko gryzie
i jak wpada w szal jak mu wypadnie gryzak. i moje zdanie to dziasla.
tez uzywalam tych czopkow o ktorych piszecie i dzieki nim maly po walkach
zasypial. kupilismy tez wczoraj zel, ale jeszcze nie zastosowalam. dzisiaj ,
jak na razie, jest w mare spokojny ))
trzeba to przetrzymac, niestety, nie ma innej rady, kiedys to minie ))
wiem ze jeszcze przed nami wychodzenie zebow i musze sie uzbroic w cierpliwosc.
na szczescie maz mi bardzo pomaga.
pozdrawaim
edyta, mama bartka (12.11.03)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0
www.zdjecia.bartka.prv.pl

Gdzie wOlsztynie zrobie zdjecie panoramiczne zębów
Prosze mi napisac gdzie moge zrobic zdjecie rengenowskie mojej szczeki.
Dostalam skierowanie od lekarza i on mi powiedzial ze takie zdjecia robia w
miejscu gdzie kiedys byl dom rzemiosla. Nie jestem z Olsztyna i nie wiem gdzie
to jest. A moze w innym miejscu takie zdjecia robia?

Polska BUTA i GLUPOTA
Moja siostra odwiedzila mnie w Kandzie po kikunastu latach rozlaki
(oczywiscie ja zaplacilam za bilet).Mimo ze niezla prace przyjechala ubrana w
jakies szmaty i brakowalo jej kilku zebow.Od samego pocztku wszystko jej sie
nie podobalo.Co to za okropny kraj -mowila gdzie nie mozna kupic alkoholu
kiedy sie chce??? Za duze domy, na wielkie samochody no i oczywisce ci
NIEBIALI w TV? Okropnosc.....natomiast u nas w EUROPIE to dopiero zycie i
zmiany.Na udokumentowanie swojej wypowiedzi pokazala mi zdjecia z supermarketu
(!!!) i odnowiana "starowke" miasta.To nic ze zostala odnowiona tylko z
zewnatrz... Wraz z zapelnieniem polek sklepowych przez OBCE korporacje
polakom sie w glowach poprzewacalo? Co czwarta osoba w moim miecie nie ma
pracy...

magsie napisała:

> A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
> Czy potrzebujesz adwokata?;-)))
>
> e - jak sie udala wyprawa na polnoc???

Czesc,zrobilo sie dosc pozno na powitania. Ale zrobilem pare spraw, ktore juz
do dluzszego czasu wisialy nad moja glowa niczym miecz katowski. Ale to
niestety jeszcze nie koniec.
E jeszcze plotkuje sobie z Joanna czyli jest w tak zwanej trasie. My w sobote
zaliczylismy druga czesc Harry Pottera. Bylo strasznie. Pajaki, bazyliszki i
inne magiczne atrakcje. A niedziele uprzyjemnialismy sobie Wladca Pierscieni.
Sympatyczne krwiozercze orki (nie myja dokladnie zebow i maja problemy ze
zgryzem), golemy itp. I odebralismy zdjecia (slajdy) fajerwerkow, ale o tym
niech juz sie Joanna wypowiada.

Hej! Jeśli masz zdjęcie cefalometryczne i panoramę zebów to możesz nawet teraz
a nie po ciąży.Ja załozyłabym sobie aparat ale nie mam cefalometrii,lekarz
odradził mi zdjęcia rtg mimo, że są to minimalne dawki promieni ale lepiej
dmuchać na zimne.Moja powiedzmy teściowa ( a zna światek tego fachu) jest
stomatologiem i polecała mi dr Słomińską,która działa na AM bodajże klinika
ortodoncji albo prywatnie w budynku Hossy na Grunwaldzkiej.Koszta są prawie
takie same bo na AM też trzeba płacić ( w marcu 2003 jeden łuk 1400) a ponoć
zdjęcia sa nawet droższe!!!

Na każdym stanowisku zdarzają się ludzie odpowiedni i nie. Ja też stałam już z
2 stron - szukałam pracy, teraz prowadzę rekrutację. Nie korzystam z HR, bo
uważam, że to ja powinnam ocenić, kto nadaje się do tej pracy (znam pracę "od
podszewki"). Miałam szefa z dużym doświadczeniem, który robił dobre "pierwsze
wrażenie", ale niczego mnie nie nauczył i był nieprawdopodobnym chamem. Ale to
pikuś w porównaniu z osobami szukającymi pracy, które nie przychodzą na
spotkania (choć potwierdziły przyjście) i - nie mając przednich zębów - piszą w
CV (oczywiście bez zdjęcia), że charakteryzuje je "biznesowy wizerunek"!!
Zapraszając kandydatów na rozmowę ZAWSZE informuję skąd dzwonię, jakie było
ogłoszenie, itd. Kandydaci przychodzą nieprzygotowani, czasami mają
kwalifikacje sprzeczne z wymaganiami (podanymi przecież w ogłoszeniu).
Jedną z proponowanych form współpracy jest umowa-zlecenie. "Umowa-zlecenie?
Nie..." - to jedyne, co interesuje większość osób. Tylko jak ktoś jest 2 lata
na bezrobociu bez zasiłku to może lepsza jest taka praca niż żadna albo 12
godzin w hipermarkecie za grosze?Z czego się żyje w takiej sytuacji? Ludzie po
prostu nie szanują pracy. Wiem, wiem, nie dotyczy to wszystkich bezrobotnych,
ale ja też bym nią nadal była, gdybym nie zatrudniła się na umowę-zlecenie,
potem na 1/8 etatu...

Dawidek tez zaczął wcześnie chodzic, w 10 miesiącu, teraz to już naśladuje
starszą siostre i tańczy razem z nią, słodko to wygląda:)) Ale jest strasznym
rozrabiaką, jak córka usiądzie na jego krzesełku, to potrafi ją wytargac za
włosy i sciągnąć(a ona ma 5 lat!). A jak zrobi kupke, to bierze mnie za rekę i -
prowadzi do sypialni, żeby mu zmienic:) Je to nawet ładnie, szczególnie po
szpitalu, bo 1 urodzinki i sylwestra spedzilismy niestety w szpitalu, bo złapał
zapalenie płuc.Widocznie po tym szpitalnym jedzeniu, rozsmakował sie w
domowym:), ciekawe tylko na jak długo? Oj a zębów mamy to juz 12 i znów mu cos
tam wychodzi! Jest troche alergigiem, tylko jeszcze nie za bardzo wiadomo na
co, jestesmy teraz na etapie obserwacji i eliminacji.Troche to jest dla mnie
uciążliwe, bo go jeszcze karmię, więc siłą rzeczy też mam dietę:)). Teraz to
nawet nie wiem ile Dawidek waży, ale w szpitalu jak go ważyli to było 10kg i
jakieś 76cm, za tydzień mamy szczepienia, więc bede wiedziała dokładniej.
A w jakim szpitalu rodziłaś?
Sliczne zdjęcia, a szczególnie to z Danonkiem:))
Tez se musze jakieś zdjęcia powklejać, ale jakoś ciągle nie mam do tego głowy:)
Pozdrawiam
Ela

Gratulacje!
Izo jesteś wielka!!!
Gratuluję i życzę pociechom zdrówka, bo teraz to właśnie im będzie najbardziej
potrzebne (żeby nie wykończyć młodej mamusi). Jeśli będziesz miała zdjęcia-
prześlij.

A u nas? Hmm! Za 6 i pół godziny Kacper skończy pół roku. Zębów jak na razie
brak. Za to mamy ochotę zacząć siadać (z pozycji półsiedzącej już siada,
normalnie też by usiadł, bo jest dość silny, ale nie wpadł na to jak to
zrobić). Przez prawie dwa tygodnie był chory i nadal ma chrypkę (a przy okazji
wiecie może co można podać takiemu małemu dziecku na chrypkę???) na szczęście
dobry humor zaczął mu wracać.
A jutro czeka mnie 10 godzin zajęć na uczelni. Nie wiem jak ja to przeżyję. Od
9 do 19 a do tego jeszcze dojazd. Horror. Dziecko padnie mi z głodu.
Muszę kończyć bo inaczej jutro będę nieprzytomna.
Jeszcze raz gratuluję Ci Izo powiększenia się rodziny. Trzymajcie się ciepło!

Iza i synek Kacperek Edwinek

procesor napisała:

>
>
> O, nie. NIe, nie, nie i jeszcze raz nie!
> Ja wam tego Arku i Vicco nie życze!!
>
> Prosze kamerzysta i fotograf.
> Ale nie po to by utrwalic NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ WASZEGO ZYCIA!!
> Rany Julek!
> To co potem??
> Płacz i zgrzytanie zebów??
>

>
> No i co z tym, ja pytam?!
>
> :))
>
> To tak gwoli przemysleń na temat tego CZYM jest dzień ślubu - z perspektywy
> kogos kto ten slub brał juz pare lat temu. (Ale do wnuczat to mi jeszcze
> daleko - za to patrzę na MOICH Rodziców!)
>

Spóżniona odpowiedz ale nie szkodzi (podróż poślubna ).Czy ty zawsze szukasz
dziury w całym?
Może ten moment dla ciebie jest przeszłością dla mnie i innych
terażniejszością.
Daj się pocieszyć a nie gderasz jak stara ciotka o babciach i wnukach.Moje
życzenia były jak najbardziej szczere.Slub bierzemy raz w życiu więc jest wart
utwalenia,ja codziennie patrzę na slubne zdjęcia i dvd i nie mów że to nic.

A tym co przyjdzie pocieszymy się póżniej.
Nie przeżyjesz jak komuś nie dowalisz???

Chyba zgrzytasz zębami!

Witajcie drogie Mamy i Dzieciaczki !
Tak jak wcześniej pisała jedna z mam - lepiej późno niż wcale -sieć tylko w
pracy, a że od stycznia wróciłam to więc zgłaszam się !
Marta urodziła się 20 lipca - 4150kg. i 55 cm. (teraz waży ok. 8300)
Jest moją drugą córką - Ola ma 2,2 l. Początki były bardzo ciężkie, teraz
oswoiłam trochę sytuację, ale kryzysy się zdarzają, niestety )
Martusia jest cały czas tylko na cycku ( dostaje parę łyżeczek zupki jak jestem
w pracy) i niestety nie lubi spać.
Turla się po całym pokoju, siedzieć sama nie siedzi, zebów brak. Jak czytam o
Waszych pociechach jak już dużo umieją to moja królewna leniwa coś )
Ale ja już przy drugim dziecku jestem duuuuużo bardziej zrelaksowana, bo wiem
że co ma być to będzie.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy - jednak mało nas się odliczyło z wątki
ciążowego ( Pozdrowienia dla bestii !
Obiecuję zaglądać i ... pozdrawiam cieplutko.
Asia
aa! właśnie - postarajcie się umieścić zdjęcia swoich pociech i powiedzcie mi
jak się to robi )))

Witam!!!
Po przeczytaniu postu Sylwi dodam , ze jagody tez juz podawałam Nikoli ale ona
po jagodach ma potężny problem z kupą i ostatnio ja trzymało 2 dni ,bidulka
robila kupy ale z takim wysiłkiem że ho,ho.
A zębów które już widziała prawie pediatra w piątek ja nadal nie widzę ale mala
nadal dość marudna jest żal mi jej strasznie bo ona to taki mały dzikus a teraz
to co chwilke sie przytulać chce,zawsze to lubiła a teraz to robi bardzo często
i dość długo nawet 15 min a ona generalnie 15 min w jednej pozycji nie
wytrzymuje.
Od jutra wracam do pracy ,z jednej strony strasznie się cieszę a z drugiej
gdyby nie te ząbki ..........
Co do zjeżdzalni to na taki sam pomysłwpadł moj mąz tylko że my mieszkamy w
bloku ,i on wymyślił, ze przecież można to postawić w pokoju a na noc do pokoju
malej bo to az takie duże nie jest podobno 100 cm wysokości 125 długości i 45
szrokości ale staram mu się to wybić z głowy ,najlepiej niech jej jeszcze
piaskownice na balkonie zrobi.
Ja przy jego pomysłach naprawde często dosłownie słabne.
Pozdrawiam Monika
Sylwia czekamy na zdjęcia!!!!!!!!!!!

U nas w kwestii zębów na razie bez zmian - tylko dwie dolne jedynki. Ale muszę się Wam pochwalić, że Ala od 3 dni zasypia sama w swoim łóżeczku bez płaczu i protestów. To duzy sukces bo do tej pory to nieraz ciężko bywało...noszenie, bujanie, cycanie itd. Wprowadziłam jej mleko modyfikowane, żeby ja przyzwyczaic do smaku na "wrazie czego",a jutro startujemy z biszkoptami. Podałam jej też ostatnio troche zupki z marchewką i jak na razie (odpukać) nie widać alergii - mam nadzieje, że jej przeszła.
Ruchliwa jest też bardzo - przewijam ja zazwyczaj w locie bo ona nigdy nie ma czasu. Na jedzenie zresztą też i jak tylko zaspokoi pierwszy głód to biegam za nią po domu z łyżeczką.
Waży cos koło 10kg i nosi ubranka 80-86. Mam nadzieje, że w przyszłym tygodniu zamieszczę jej zdjęcia na forum.
Pozdrawiam i życzę wszystkim w Nowym Roku niekończącej się radości, miłości i cierpliwości.
Asia i Ala (09.04.2003)

Ja też się dołączę....
do apelu o częstrze pisanie. Jeśli chodzi o gryzienie, to mamy chyba wszystkie
to samo. Ja czasem mam nawet małe krwiaczki. Jak już wspominałam parę wątków
wcześniej Jaśkowi przez "długi" weekend wyrosły naraz dwa zęby. Teraz wygląda
to tak, że na górze ma 6szt (jedynki, dwójki i czwórki), a na dole tylko dwie
jedynki. Teraz mu się wykluwają dolne czwórki, a dwójki jak nie chcą, tak nie
chcą. Gosiu! Zazdroszczę Ci, że Kamil ma już 16 zębów. przynajmniej jeden
kłopot z głowy , chociaż wydaje mi się, że do drugiego roku życia dziecko
powinno mieć 20 zębów, ale może się mylę.
Wiecie co? Będzie trochę śmiechu. chcemy jechać na wakacje do Włoch do mojej
koleżanki razem z Jaśkiem i... muszę wyrobić mu paszport. Najwięcej problemu
będzie chyba ze zrobieniem zdjęcia. Przecież on nie usiedzi spokojnie nawet 5
minut (no...chyba, że akurat ogląda reklamy, bo wtedy można z nim robić
wszystko). A wyobraźcie sobie potem takie kilkuletnie dziecko ze zdjęciem 14-
miesięczniaka w paszporcie. No beczka śmiechu.
Buziaczki

Pochwalcie sie !!!!!
Witam i ja powracam po wakacjach. co tam słychać u naszych ...już prawie 17-sto
miesięczniaków?!!
- mówią juz coś?? u mnie tak jak u eli, tata, mamo i najwyraxniej mówi "NIE".
- a nocnik? u nas w stanie nienaruszonym teraz, to chyba przyjdzie nam poczekac
do 2 lat
- śpię w nocy? czy dalej którys wstaje na cycusia? my spimy.
- no i zęby ile i jak tam z myciem. u nas jest 16 zebów juz duzych ) ale im
więcej mamy zebów tym gorzej z myciem, nie chcemy i już!
- waga: 13,5 i 86cm
- a czy marudzą, bo ja mam wrażenie,ze u mnie płacz zaczyna sie z chwilą
wejścia mojego do domu. ponoc przy niani grzeczny, przy tacie też, a jak tylko
mama sie pojawi to jest wrzask i wymuszanie wszystkiego po koleji, tez tak
macie?
Napiszcie co nowego zauwazyłyscie u dzieci.
Pozdrawiam

Ps. dla nowych : Jestem Gosia, mama Kamilka ur. 18.04.2003 ) Witam
Maugerka, czekam na zdjęcia z Wenecjii!!!

Witam witam....Maguerka...czekamy na te zdjęcia!!!!
Witam Skrzatkę...jestem mama Kajka - 9.04.2003r.Łobuziora.
Kobiety!!! To wasze dzieci mają prawie dwa razy więcej zebów niz Kajko!!!!!On
ma nadal 8 sztuk (słownie osiem)
Wazy jakies 11 kg...i ma nie wiem ile wzrostu, ale myśle że cos około 85 cm
A co do nocnika, to mój syn zacząl siusiać do toalety!!!! Nie wie co to jest
nocnik, ale do toalety to nawet sam woła (nie zawsze Nawet kupke dwa razy do
kibelka zrobił.
Niania moja go nauczyła (bo jak wiecie, przez moja naukę moja rola jako mamy
została delikatnie mówiąc okrojona)I siusia do toalety, ale bez nakładki.
Chwytamy go tak jak sie dziecko na dworze chwyta do siusiania. W domu to go
poprotu sadzam tył do przodu na desce - bo ob musi widzieć jak leci!!! No i nie
wiem czy juniora w związku z tym będe uczyć siusiać do nocnika, no bo i po co
go uwsteczniac. A opisuje tak dokładnie cały rytuał bo może którejś z was się
uda ten sposób wykorzystać. W sumie to sie dzieciom nie dziwie, ze nie chcą
siusiac do nocnika, bo czemu niby maja siusiać do plastikowej miski, skoro
normalini, duzi ludzie siusiaja do toalety?
pozdrawiam znad prawa bankowego

Cześć,
Rany, logowałam się chyba z godzinę... Gucio bawi się jeszcze klockami, ale coś
czuję, że zaraz będzie popłakiwał znudzony i nie da mamie dokończyć listu... No
więc skontaktowałam się dziś z panią Zofią i niestety nic z tego (tzn. nici z
wizyty). Powiedziała, że bardzo jej przykro, ale nie może zrobić nic innego, jak
tylko skierować mnie do którejś z jej koleżanek po fachu. Wyjeżdża na cały
czerwiec, a w maju nie ma już nigdzie wolnych miejsc i długą na kilometr listę
rezerwową. W szpitalu na Kopernika też powiedzieli, że najbliższy termin to
połowa czerwca i odesłali mnie do poradni rehabilitacyjnej na Romera. Jesteśmy
więc umówieni na 19.05 na Romera z nową "panią od rehabek".
Abepe - fajnie Cię tu znowu spotkać. Nasze napięcie niestety najsilniejsze w
rękach: ramionach, nadgarstkach, w nogach też, ale w porównaniu z rączkami to
pikuś. A wytropić alergen to naprawdę sztuka nie lada. U nas na razie na prawie
100% uczulają (oprócz mleka krowiego oczywiście, ale to od początku) gruszka
Williamsa i ryż - mączka ryżowa ze słoiczków skubana.
Fajne było to warszawskie spotkanie. Mimo tej ulewy i przemoczonego wszystkiego.
(Mam nadzieję, że Kasia - Czarka jakoś w końcu dotarła z Natalką do domu).
Dzisiaj rano obejrzałam zdjęcia )))))
Pozdrawiam i lecę, bo tu płacz i zgrzytanie zębów (dwóch).

Pozdrawiam,
Marta, mama Gucia (8.09.2003)
A to: Gucio

Hej,
my bardzo żałujemy, że nie pojechałyśmy na spotkanie wrześniowych szkrabów i mam. Była taka ładna pogoda, jednak mamy nadzieję, że następnym razem uda nam się ta wyprawa Musimy tylko namówić tatusia, bo ja biedna nie trafię z Zachodniego do Łazienek, a Chopina to już na 100% nie znajdę
Matuśka zaczęła podnosić kuperek do raczkowania, chyba prędzej zacznie raczkować niż sama siadać
A co do zębów to mała też nadal ich nie ma i nie zapowiada się żeby w najbliższej przyszłości się pojawiły.
Już się pokazały nowe zdjęcia Matuśki na Zobaczcie!, z koleżanką Gabrysią i z Patryczkiem więc zapraszamy do obejrzenia

Ola ma 20 zębów. Ostatnie szły baaardzo powoli , ale są juz na świecie
O dentyscie Wam pisałam. Przegląd był za darmo.
Za to Martusi po czterech jedynkach i dwóch dwójkach pokazala się górna ...
czwórka. Ciężko trafić za tymi zębami, i tyle.
Ola siedzi u teściów na działce, ale nie jest najszczęśliwsza. Teściowie się
baaardzo starają, ale córci wszedł jakiś ból w szyję i nie bardzo chce przejść.
Miała już taką sytuację w zeszłym roku, ale po smarowaniu przeszło. A teraz
taka bidusia z tą główką wykrzywioną (
W pracy mam jakiś zły okres, dyrekcja coś nie w humorze, nerwowo jakoś się
zrobiło....brrrr
A co u Was ??
Niezmiennie trzymam kciuki za ciężarówki.
Jolu, wydrukowałam sobie cały wątek wiele dzieci,ale nie mam kiedy przeczytać
Pozdrowienia

A tu są moje dziewczynki - nowe zdjęcia
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11756277&a=14305845

Bół zębów, 5 m-c ciąży, chyba ropa!!!
Jestem w 5 m-cu ciąży nie mogę zrobić zdjęcia Rtg. Najpierw bolał mnie ząb
martwy, dentysta otwieral go 3 razy, i wszystko wewnatrz ok. Dzis nie boli
mnie ten martwy, za to bola mnie zeby obok,koszmar. Mozliwe że ja mam tez rope
bo skąd te przechodzące bóle z zeba na zęba.
Prosze pomozcie co brac, aby załagodzic ból
Ania

Leczenie zębów z aparatem
Noszę aparat juz ponad 1,5 roku i niestety zauważyłam, ze kilka zębów będzie
wymagało leczenia jeszcze przed zdjeciem aparatu. w przypadku jedanego zęba
chyba nie bedzie problemu, bo nie jest on objety aparatem. Martwie się
natomiast jak będzie wygladalo leczenie zęba na którym jest zamek. Czy wymaga
to zdjęcia aparatu? czy ktos z was ma doswiadczenia z leczeniem odrutowanych
ząbków?

metalowy w kolorze zlotym-jakies zdjecia??
Rozpatruje pomysl zalozenia aparatu metalowego w kolorze zlotym, bo wydaje mi
sie, ze zoltawy kolor lepiej by sie "stapial" na tle zebow (mam wlasnie taki
zoltawy odcien) niz szary widoczny z daleka ten srebrny. Na zdjeciu
reklamowym wyglada to calkiem calkiem, ale wolalabym wiedziec jak to jest w
praktyce czy to jest takie paskudnie zolte zloto czy po prostu delikatnie
zoltawy metal, nigdzie w necie nie znajduje zadnych zdjec uzytkownikow z
takim aparatem, nawet na stronach miedzynarodowych. Bylabym wdzieczna za
pomoc i namiary na jakies zdjecia z takim wlasnie aparatem..!!
dziekuje

8 zębów mniej do aparatu
Witam!
Czytam Wasze forum juz baardzo długo bo taki też okres czasu nosze
się z zamiarem założenia aparatu. Najpierw był brak kasy a kiedy
już kasa jest są wątpliwości. . . Mam ogromną wadę zgryzu-
tyłozgryz. Jest wątek o zębach jak królik ja mam coś podobnego.
Byłam na kilku konsultacjach u kilku ortodontów i 3 powiedziało mi
niestety ze muszę usunąć 8 zębów. Mianowicie 4 ósemki, 2 czwórki na
górze i 2 piątki na dole. Powiedzcie mi czy zdecydowalibyście sie
mimo wszystko na założenie? Wrzuciła bym skan rtg ale nie wiem czy
takie zdjęcia można skanować .
ps. odbiegając minimalnie od tematu....zaproponowała mi jedna pani
orto bym wyrwała górne zęby w sensie że niby 3,2,1,1,2,3 i założyła
mostek ..... mam ledwo skończone 22 lata. Czy mógłby mi Pan
ortodonta napisać czy praktykuje się coś takiego jak te mostki?
Z góry dziękuje za opinie i pozdrawiam.

Ból zębów po zdjęciu aparatu
Tydzien temu mialam zdjety aparat i od tego czasu czuje
przeszywajacy ból gdy zjem cos zimnego lub cieplego. Boli mnie tylko
w gornej szczece w miejscu gdzie kiedys byly korony a teraz zostalyu
male przerwy. Po ok 30minutach od jedzeniu bol mija samoistnie jedak
jest to upierdliwe gdy chce sie napic cieplej herbaty lub zjesc cos
z lodowki. Czy Wy tez tak mieliscie? Wrazliwosc zebow po zdjeciu?

Acha i drugi watek, po jakim czasie od zdjecia zeby przestaja
sie "kiwac" w dziasle?

zdjecia rengenowskie zebow
witam wszystkich.ucze sie na pierwszym roku technik identystycznej i
mam w poniedzialek zaliczenie z tematu zdjecia rengenowksie
zebow,cos o kliszach i kontach nachylenia .nie mam pojecia o co w
tym chodzi i nic konkretnego nie moge znalezc w necie ,czy moze ma
ktos informacje na ten temat?

Leczenie kanałowe a odsłonięte szyjek zębów...
Witam na specjalistycznym dentystycznym forum ;)
Chciałabym podzielić się pewnymi doświadczeniami a jednocześnie zadać kilka
pytań. Od ponad 2 miesięcy lezę się kanałowo (1 ząb), dentysta w trakcie
pierwszej wizyty kiedy poprosiłam o przegląd zębów zdiagnozował kanałowe
leczenie i jedno uzupełnienie, nie wspominał nic o jakichs objawach
odsłonięcia szyjki zęba czy tez parodontozy. Aktualnie po przedostatniej
wizycie (wypełnienie kanałów) po powrocie do domu zaobserwowałam w lustrze
wyraźnie odsłonięte szyjki zębów, nigdy nie spotkałam się u siebie z tego typu
problemem. Mam obawy że ta wizyta przyspieszyła to schorzenie o ile wcześniej
istniało. W trakcie wizyty miałam robione dwa zdjęcia rentgenowskie a pani
dentysta rozlała nieumyślnie jakiś płyn w jamie ustnej. Co więcej kiedy
usiłowałam dowiedzieć sie jak to sie stało, i dlaczego, opinie były bardzo
różne, jedna z dentystek sądziła ze to wina osadzonego nieco kamienia, inna z
klei twierdziła ze winą jest mój krzywy zgryz, o czym nigdy nie słyszałam???
Wiek tych "specjalistów" (25-35)jak również niespójne tłumaczenie sugerują
niekompetencje i rodzą mój niepokój.
Bardzo proszę o porady czy zabieg towarzyszące temu leczeniu mógł przyspieszyć
rozwój parodontozy? jak to możliwe że wcześniej nie odczuwałam takich
objawów??? Nie bardzo wiem ja sobie z tym poradzić bo to dla mnie nowa sytuacja.

Z góry bardzo dziękuję!

szpary między zębami dolnymi..zdjęcia
mam problem..mam 19 lat i dotychczas nie uznawalam tego za problemu, bo mam
szpare a raczej szpary miedzy jedynkami i i miedzy dwojkami a
jedynkami...zauwazylam że robią się nie symetryczne..szpara miedzy lewa
jedynka i dwójką jest widocznie większa a tak nie bulo i prawa jedynka się
wykszywia w porownaniu do lewej. Co powinnam zrobic, w rodzinie nikt nie mial
takich problemow...co prawda nie pokazuje zbytnio tych zębów ale teraz to
jakos mniej estetyczniej wygląda...dołańczam zdjęcia...a i chciałam dodać mam
mniej zębów..zamiast ósmego właśnie wyrzyna mi sie siódmy...czyli mam po 6 na
kazdej stronie..jak chodzilam do stomatologow nic nie mówili, żeby to jakies
dziwne było...

img12.imageshack.us/my.php?image=051009105900.jpg
img9.imageshack.us/my.php?image=051009105901.jpg

Rejestratorki wykonują RTG zębów i inne zdjęcia!
Brak przepisów o zawodzie w radiologii ,spowodował skandaliczny proceder
zatrudniania rejestratorek w gabinetach stomatologicznych ,które nie mając
uprawnień ani dyplomu technika eadiologii ,wykonują zdjęcia RTG zębów.Narazają
tym samym nieświadomych pacjentów na ryzyko utraty zdrowia .Podobne praktyki
maja miejsce w przychodniach ,gdzie od istnieje taki proceder.Brak jest nadzoru
i dpowiednich Ustaw regulujacych taki stan rzeczy w polskiej sł. zdrowia.
Niedawno wykryto fałszywa panią 'doktor",która leczyła ludzi od 8 lat .
Dzieje sie tak dlatego ,że prywatni stomatolodzy nie zatrudniaja techników rtg
ze względu zysk dla siebie,kosztem pacjenta.

czy "wychylanie" zębów do przodu jest prawidłowe?
mam aparat juz od prawie 4 miesięcy, ale wciąż mam wątpliwości
(chciałam zmienić lekarza na takiego ze specjalizacja, ale nikt nie
chce pacjentów w aparacie). mam stłoczone przednie zęby na górze i
na dole, z lewej strony II klasę Angla (wg. forumowego ortodonty),
ze zwarciem przednich zębów problemu nie było. Za to pani doktor
tylko mi wychyla przednie zęby co raz bardziej do przodu, co nie
wygląda jak prawidłowe i naturalne ustawienie. Co zrobiłby pan
ortodonta w takim przypadku? (wieczorem postaram się dodac zdjęcia)

aparat stały, zdjęcia rtg, drucik retencyjny
Witam Was
mam pytanie odnośnie zakładania apratu stałego itp.
Czy ktoś mi może powiedzieć jakie zdjecia robi się przed ząłozeniem aparatu i
na czym mniej więcej polegają?

Moja wada moze dla niektórych być żadną a dla mnie jest ogromną. Nie
stwierdzono u mnie dwójek, nawet zalążków. Spowodowało to przesunięcie zębów
i tym samym szpary między dosłownie każdym zębem. Na początku wakacji
zdecydowałam się na nadstawianie jedynek, co miało mi zlikwidować odstęp
między jedynkami. Po zebiegu byłam bardzo zadowolona jednak nie dko końca ten
odstęp był zakryty, ale mimo wszystko zostało to pomniejszone. Orto
powiedziała ze w kazdej chwili można zedrzeć to co mi tam nakładała. I z tym
wiąze się moje następne pytanie:Kiedy powinnam usunąć to: przed zrobieniem
zdjęć, czy wystarczy przed robieniem odcisków czy wycisków(nie wiem jak to
się mówi
i kolejne pytanie Orto powiedziała ze jeśli chciałabym miec aparat stały
to poźniej musiałabymjeszcze przez jakiś czas nosić drucik retencyjny. Mniej
więcej wiem na czym to polega ale w granicach jakich kosztów to się miesci?
chodzi mi jedynie o ten drucik i przez ile się go nosi.

Niestety nie zdąrzyłam tego wypytać orto, bo przedwcześnie zdecydowałam się o
to nadstawianie zębów. Ale po długich namysłach doszłam do wniosku że jednak
zdecyduję się aparat, żeby mieć już pełny uśmiech

aha, ostatnie pytanie to czy trzeba dopłacać za kolorowe gumeczki?

z góry dziękuję i pozdrawiam

Zdjęcia RTG zębów w ciąży-miałyście kłopoty?
Czy miałyście problemy ze zrobieniem tych zdjęć? Jestem w ciąży w siódmym
miesiącu ciąży. Chiałam zrobić zdjęcie pantomograficzne i cefalometryczne ale
Pani radiolog nie zechciała ich wykonać. Wiem, że w pierwszym i drugim
trymestrze nie wolno ich wykonywać ale w trzecim już niby wolno. Mam już
skierowanie od orto a w piątek będę rozmawiać na ten temat z ginekologiem.
Muszę mieć dwa skierowania. Jak to było w Waszych przypadkach? Też miałyście
problemy??