Wyniki wyszukiwania dla słów: zdjęcia-wypadki tirów

Drażliwy pomnik ofiar UPA
Już przy poprzedniej wzmiance na temat TAKIEGO pomnika stawiałem pytanie,
jaki jest sens?
I że równie prawdziwy byłby pomnik ofiar gwałtu - w oparciu o zdjecia kobiety
zgwałconej, okaleczonej, zamordowanej, z rozbitą butelką sterczącą z
odbytnicy. Są takie autentyczne zdjecia
Albo pomnik polskiego żołnierza z Iraku czy Afganistanu - rozwalone na minie
na kawałki strzępy ciała, najlepiej pokazane w kolorach...
Jaki jest sens?
Czemu na naszych cmentarzachn piszemy na grobach "kochany przez wszystkich" i
ew. dajemy sympatyczne zdjęcie - nie zaś po chorobie, zgonie, sekcji zwłok?
Nie jest dla mnie ważne, czy to ma być symbol mordów Ukraińców na Polakach,
czy wojny afrykańskiej między Tutsi i Hutu - nie zgadzam się na tak
obrzydliwa formę.
I nie chcę, by jakiś idiota zamówił pomnik ofiar Dachau - wykorzystując
zdjęcie mojego teścia.
Jeśli rozjedzie mnie TIR - czy moje szczątki mają być "inspiracją" do
kolejnego pomnika, słusznie upamiętniajacego ofiary wypadków drogowych?


biki ta bron jest ale w tych zakutych lbach
popierdolonych amerykancow , i ch polskich lachociagow.
Te tir-y te rakiety na samochodach to taki sam przekret jak
i w wypadku wielkiego bina-landena.
Pamietasz jak wciskano nam te czarne teczki na takim zdjeciu
ze wystarczylo jak je otworzy i przekreci kluczyk to wyleca
rakiety z ladunkami jadrowymi ?
Caly swiat sie poznal na tym idiocie debilu buschu-makaku a tylko
polskie mass media i paru debili polskich zakochanych w usa
dalej pierdoli jankeskie glupoty.

Uszkodzony Fiat Seicento - pytanie
Witam Wszystkich

Sprawa wygląda tak:
Auto mojej kobiety doznało kontaktu z TIRem - na szczęście przy niedużej
prędkości i nic nikomu się nie stało.
Ale autko, jak to autko "popsuło się" trochę. W tym momencie mamy dylematy -
robić czy sprzedawać.

I tutaj pojawiło się pytanie - z ile takie auto można sprzedać.
Czy moglibyście mi doradzić jaką cenę można za takie auto uzyskać?
Przesyłam link do zdjęć.
www.terlecki.prv.pl/crash/
Wypadek był nie z naszej winy i dostaniemy zwrot z OC winowajcy.

Jeżeli macie pojęcie jak najkorzystniej sprzedać takie auto i ile można za
nie żądać to dajcie znać.
Może być na priva

Pozdrawiam i z góry Dziękuje !
Marcin

marcin@perfect-line.pl

Znowu ktos mowi, ze na cos trzeba bedzie poczekac.
Mozna to inaczej ujac;
"Ludzie gina ze wzgledow obiektywnych"
Na bazie takich wlasnie tragicznych wypadkow w USA robi sie filmy.
Aranzuje sie ta sama sytuacje, pokazuje sie na makietach wykazach, wykresach
dokladnych zdjeciach jak do tego wypadku doszlo i jak mozna bylo ominac ta
tragedje.
Po czym puszcza sie widzowi na okraglo w TV by nareszcie zrozumial co on sam
moze zrobic dla siebie i innych.
Polskie drogi nie sa dostosowane do szybkiego ruchu. Jest mase nieporozumien do
ruchu kolowego. Fatalna nawiezchnia drug. Wygniecione w asfalcie koleiny przez
jedno kolowe TIR-y w ktorych zbiera sie woda i zamarza. Wszystkie samochody w
USA i na calym konytynencie A.P obowiazuja podwojne kola, czyli zamiast 4-ech
ma my 8-em na przyczepe. W skutek czego ciezar jest szerzej rozlozony na
powiezchni drogi.


Straż Pożarna Otwock nowe informacje o wypadkach
Witam
Na naszej stronie ukazały się nowe ciekawe zdjęcia z naszych akcji, ku przestrodze i rozwadze:

07.112009 WYPADEK K-17 Wolka mladzka
13.11.2009 Otwock ul. Kałątaja TIR
19.11.2009 POZAR Otwoac ul. Zeromskiego
28.11.2009 POZAR Otwock ul. Zakopianska
itp
Dodatkowo w dziale filmy, umieściliśmy materiał video z przejazdu alarmowego na naszych wozów pożarniczych przez miasto Otwock.

www.kppspotwock.pl/

Pozdrawiam
strażak

Co nowego
Witam
Wrzesień już za nami, był bardzo pracowity dla naszych służb. Rozpoczął się okres grzewczy w domach, co sprawiło że mamy coraz więcej interwencji pożarowych. Warunki na drogach znacznie pogorszyły sie, krótszy dzień i zła pogoda spowodowały większą ilość wypadków drogowych.
Zapraszam do galerii foto na :
1. Wypadek busa z dziećmi na Majowej
2. Pożar budynku w Celestynowie
3. Wypadek Tira na trasie K-50
4. Pożar dużego domu w Otwocku
itp.
Prezentowane zdjęcia są ku przestrodze i rozwadze dla innych.

www.kppspotwock.pl/

Wypadek tramwaju Zgierska/Włókniarzy
O 18 TIR skręcający ze Zgierskiej w prawo we Włókniarzy, na zielonej
strzałce, nie ustąpił pierwszeństwa tramwajowi lini Z8 jadącego na południe...
Reszta na zdjęciach www.hubar.friko.pl/wypadek/

PS Może ktoś mi wyjaśnić, jaki numer ma ten wagon?

hubar napisał:

> O 18 TIR skręcający ze Zgierskiej w prawo we Włókniarzy, na zielonej
> strzałce, nie ustąpił pierwszeństwa tramwajowi lini Z8 jadącego na południe...

Miejsce standardowo, zwłaszcza przed remontem skrzyżowania było tu dużo takich
wypadków.

> Reszta na zdjęciach www.hubar.friko.pl/wypadek/

Ciekawe fotki! :)

>
> PS Może ktoś mi wyjaśnić, jaki numer ma ten wagon?

Chodzi Ci o numer fabryczny, bo taborowy widać idealnie?

Zauważam nie tylko drobny jeden szczegół jaki jest porwanie,
jak również zastanawia mnie fakt skąd tam się wzięła TV ?

To jest wielki SKANDAL POLITYCZNY I DYPLOMATYCZNY !!!!!!
Rutkowskiemu nalezy odebrać licencje na działanie i postawic przed sądem za
porwanie !!!!
a oto przykłady działania łamania prawa przez naszych posłów;
007 cieslak rajd po pijaku po krakowie.
knur lepper - sprawy karne o pobicie, pomówienie, itd
hojarska - fałszowanie dokumentów !!
minister zdrowia - ucieczka z miejsca wypadku,
sprawa Kolasińskiego z AWS -ucieczka z kraju na paszporcie dyplomatycznym

posłowi wolno ukraść, jeżdzić po pijaku, lżyć i pomawiać publicznie, nalezy
trochę poczekać to pewnie będą jeszcze morderstwa i gwałty !!!

i patrz na granicy gonią "mrówki" za przemyt papierosów i gorzałki a tiry jaa
obok !!!

bez zdjecia imunitetów z tych świetych krów i przykładnego ich karania nie
bedzie sprawiedliwosci w kraju !!!

Gość portalu: ponponka napisał(a):

> Chcialam tylko zauwazyc, ze wytykamy innym bledy i wystepki. A sami nie
> jestesmy bez winy. Moze zacznijmy od siebie???
> Dajmy dobry przyklad i przestrzegajmy przepisy, chocby i
> byly wg nas idiotyczne (kierowcom proponuje zdjecie nogi z gazu)
> Ponponka i iKONkA

Ja nie widze problemu. Choc to troche denerwujace, kiedy po dluzszym pobycie w
Skandynawii wracalem droga Gdansk - Warszawa jadac przepisowe 90 (bo tak sie
tam przyzwyczailem) i bylem wyprzedzany przzez wszystkich, nawet przez TIRy i
ciezarowki. Zreszta nie wiem, dlaczego akurat przekraczanie predkosci jest
takie denerwujace dla Ciebie i wielu innych (i zawsze wytykane przez
rowerzystow - czyzby z zazdrosci?) - chyba problemem nie jest szybsza jazda na
pustym odcinku drogi, ale niedostosowanie predkosci jazdy do warunkow
panujacych na drodze i umiejetnosci kierujacego. To jest najczestsza przyczyna
wypadkow na drogach, niestety.
Dobrze, przestrzegajmy przepisy, a rowerzystom proponuje przeprowadzanie
rowerow przez pasy (jesli juz wysuwamy propozycje) ;-)
pozdrawiam

co sądzicie o dzisiejszej okładce SE?
Dla niewtajemniczonych: całą stronę niemal zajmuje zdjęcie. Widać na nim
obute nóżki dziecka leżącego pod tirem. Dotyczy to wczorajszego wypadku w
Warszawie - to zdjęcie z miejsca tragedii...
Czy to kolejna granica przekroczona, czy może ja się zagapiłam i takie
okładki to już norma niewarta uwagi a tylko ja jestem zniesmaczona,
zażenowana i oburzona???

[*]

drcarlos napisał:

> swiatla nie beda chyba wlasciwym rozwiazaniem, bo caly czas by sie musialy
> zmieniac... mogloby to tez spowodowac korki na samym radzie... ograniczenie
> predkosci do 40km/h i kamera policyjna, + oczywiscie egzekwowanie wykroczen
> czyli wysylanie zdjec kierowca do domu. oba wypadki spowodowane zostaly
przez
> autobusy! fakt, niektorzy jezdza jak wariaci!

Czy korek jest ważniejszy od życia i zdrowia człowieka ? Mamy specjalistów
inżynieri drogowej niech pogłówkują.A i starostwo bądż gmina niech wysupła
grosza na inne rozwiązanie jeżeli nie światła ?
Proszę pamiętac o drodze hamowania autobusu i samochodu osobowego.Pomyśl
Carlos ile byłoby ofiar gdyby "wściekłe" TIRy gościły na rondzie.
W innych większych miastach w rondzie ruch dodatkowo sterują światła.Spójrz
np.na Kraków.I nikt nie lamentuje że są światła.

To napisz do tego "idioty" :-) Ja go nie znam i nie mam z nim nic wspólnego.
Poza, jeśli już jesteś taki akuratny, w czasie gdy wydarzył się ten histo(e)
ryczny wypadek ogólne ograniczenie wynosiło jeszcze 60 km/h, a na
Aleksandrowskiej (o ile się nie mylę) 70 km/h. Z jaką prędkością uderzył nie
wiem, ale nie jest wykluczone, że jednak była zbliżona do dozwolonej. Ostatnio
szeroko był opisywany i ilustrowany wypadek na Sześciodniówce pod Kielcami,
gdzie też motocykl kompletnie zmasakrował samochód (zdjęcia były wszędzie, choć
tego samego dnia w innych "zwykłych" wypadków było kilkaset). Ten motocykl to
było lekkie enduro KTM, które konstrukcyjnie nie porusza się z prędkościami
większymi niż ok. 100 km/h i waży ok. 120 kG tj. o conajmniej 1/3 mniej od tzw.
ścigacza. Jedyny pozytyw epatowania tymi zdjęciami, to że kierowcom samochodów
powinny uświadomić że nie należy motocykla bagatelizować i np. wymuszać
pierwszeństwo, bo przy spotkaniu może być bardziej niebezpieczny niż
przysłowiowy TIR.
EOT

Kilka faktów
www.rowery.org.pl piszą "W Polsce w więzieniach siedzi więcej rowerzystów niż kierowców samochodów - tymczasem to kierowcy samochodów są sprawcami ponad osiemdziesięciu procent wypadków w których czynnikiem był alkohol.". Wg statystyk, ok. 5% wypadków jest spowodowana winą nietrzeźwych rowerzystów. Czy te fakty nie mówią, że coś tu nie gra? Skala jest ogromna po stronie kieroców aut, a nie rowerzystów.
Ponadto takie zdjęcie, jak tytułowe przy artykule zwiększa głupi stereotyp rowerzysty - on zapewne jest kompletnie pijany, a my mówimy o jeździ po 1 piwie, co w każdym normalnym kraju UE jest dopuszczalne.
Na koniec, nie podburzajcie, bo nie chodzi o jazdę po ciemku bez świateł, nie chodzi o dopuszczenie do jazdy niebezpiecznie nietrzeźwych itp. Stan po jednym piwie jest dużo lepszy niż trzeźwego kierowcy samochodu czy tira niewyspanego jadącego nocą. Taki to dopiero ma obniżone zdolności psychoruchowe mimo, że trzeźwy! Zgodnie z prawem jest dużo bardziej niebezpieczny od rowerzysty po 1 piwie!

Dołączajcie do akcji: wmw24.pl/rowerzysci-nie-kryminalisci/

.

Drogi Harcmistrzu.
Problem jest taki ,że najgoręcej komentują i najzażarciej walczą z komuną ci
którzy w ogóle jej nie zaznali.
Guzik im do tego , bo obiektywnie i prawdziwie mogą ten czas oceniać jedynie ci
którzy przeżyli go świadomie.
Tymczasem zdarza się ,że mnie starego jacyś młokosi uświadamiają jak było mi
źle i co gorsza dowodzą - dlaczego.
Wyborcza Gazeta rzecz jasna wypisuje pierdoły o drogim PRL i przytacza dane o
tym ile czego możemy kupić za srednie krajowe podawane przez GUS w roku 1989 i
teraz .
Tylko nie podaje ,że wtedy ludzie faktycznie zarabiali albo przekraczali
średnią krajową / ja miałem 263156,66 wobec średniej 206758 /a dzisiaj ta kwota
służy do zdzierania składek dla ZUS i większość pracujących nie zbliża sie
nawet do 1500 zł a cóż dopiero mówić o 2504,99 zł.
To jest robienie ludziom wody z mózgu i to na żywca.
W tej chwili sytuacja jest taka jak gdyby młodemu prawnikowi który dopiero co
zdobył prawo jazdy kazali sądzić uczestnika wypadku sprzed jego urodzenia.
I człowiek który zna jedynie współczesne TIR-y nagle musiał rozstrzygać o
sposobie prowadzenia starego Stara 25 na podstawie zdjęć archiwalnych .
No przeciez to by nie miało nic wspólnego ze świadomą sprawiedliwością
aczkolwiek wyrok by zapadł.
Jeszcze raz powtarzam : Grzebać w tym g.....e mogą jedynie zainteresowani.
Młodzi czyli ty też Harcmistrzu niech się w to nie mieszają .

Kolejny Wypadek Tira
Właśnie w Kurierze Warszawskim pokazywali zdjęcia z wypadku Tira jaki dziś był
w Markach.

Ciężko było poznać po materiale filmowym gdzie to było dokładnie, ale po
szczegółach (czerwono-białe barierki z łańcuchami wzdłuż ulicy, betonowy słup
ogłoszeniowy, skwer z zielenią i autobus MZA w tle który wyglądał jakby
skręcał z jakiejś ulicy) wydaje mi się że było to skrzyżowanie
PiłsudskiegoLegionowa.

Może ktoś wie coś więcej na ten temat?

taaa, powinnismy tutaj ogolnie wspolczuc Otylii i razem pomstowac na przydrozne
drzewa... wlasnie o to chodzi, od dnia wypadku trwa akcja wybielania panny J. w
mediach i glosnego zastanawiania sie co by bylo gdyby... gdyby nie tiry, gdyby z
naprzeciwka nikt nie nadjezdzal, gdyby bylo wiecej autostrad, gdyby przy drogach
nie rosly drzewa...
a ja sie pytam co by bylo, gdyby Otylia rozpierdzielila w puch nie tylko swoj
samochod i zabila nie tylko swojego brata ale i na przyklad rodzine z dwojka
malych dzieci. Czy wieczorem odbieralaby nagrode czy moze metalowa miske przez
drzwi celi? Jesli ktos widzial zdjecia jej samochodu po wypadku to raczej nie ma
watpliwosci, ze panna przeszarzowala. I zalowal jej nie bedzie

Ten zakręt jest naprawdę niebezpieczny. Gdy był wyciągany samochód, który jest
na zdjęciu, zatrzymało się auto i kierowca powiedział że miał taki sam wypadek 3
dni wcześniej. Gdt stałem na drodze, jadący TIR prawie wleciałaby do rowu.
Niespełna 7 dni po wypadku. Znajmomy mówił mi że wracając z wawy widział
samochód leżący w rowie. Na tym zakręcie bardzo często są wypadki. Ograniczenie
które jest (do 60km/h) powinno być jeszcze bardziej obniżone. A kierowca ze
zdjęć powyżej, nie jechał 200 :)

To zdjęcie mówi mi wiele. Tiry aby się zmieścic w łuku zakretu często skręcają
z lewego lub środkowego pasa. W tej sytuacji prawdopodobnie było podobnie. Z
mojej analizy zdjecia wygląda na to ,że albo piesza kończyła przejście i
znajdowała się już na lewym pasie (oznaczonym na zdjęciu strzałkami do skrętu)
schodziła więc już przy czerwonym świetle i miała do tego prawo ,albo wkroczyła
na jezdnię od strony wysepki mając już zapalone czerwone światło! W takim
wypadku to ona ponosi winę za wypadek.

Cale Twoje dywagacje sa oparte na wyobrazeniu o sytuacji.
Na zdjeciu widac, ze TIR skrecal w PRAWO z ulicy Zwirki i Wigury w Raclawicka w
kierunku Ochoty (nie Mokotowa). Tam nie ma zielonej strzalki, wiec TIR mogl
skrecic tylko w przypadku gdy na przejsciu Raclawickiej swiecilo sie zielone dla
pieszych.
Zwroc uwage na uklad pasow Raclawickiej ze zdjecia - po skrecie w Raclawicka w
kierunku Mokotowa masz od razu 3 pasy. Tylko po stronie Raclawickiej w kierunku
Ochoty masz taki uklad pasow - lewy zwezajacy i prawy.
Wypadek byl na przejsciu Raclawickiej po stronie Ochoty.

A powiedzcie czy też tak macie, że winicie siebie za to co się
stało, że zrobiliście może coś w życiu za co trzeba teraz płacić
taką karę, bo ja tak mam, bo mogłam Mu nie pozwolić wyjeżdżać,
mogłam Go nie zachęcać i nie wspierać by zdawał na zawodowe prawo
jazdy, mogłam Mu zabronić i mogłam wszystko, a jednak Mu pozwoliłam,
jednak Go wspierałam w zdawaniu tych cholernych egzaminów, na
dodatek cieszyłam się razem z NIm, jak przeżywał każdy wyjazd, robił
zdjęcia i mi opowiadał, mogłam Mu po prostu tego wszystkiego
zabronić, mógł siedzieć w domu ze mną a nie jeździć po świecie i
najzabwaniejsze jest to że gdyby Michał miał wypadek samochodem to
by przeżył a tak to gościu wjechał w Niego z prędkością ponad 100 na
godzinę i mój Michaś po prostu nie miał żadnych szans na przeżycie,
żadnych , a mógł cholera nie wyjeżdżać, nie wysiadać z tira, mógł
siedzieć za tą głópią kierownicą, mógł - ale wyszedł na tą okropną
ulicę.... mógł zostać w domu. Mógł - ale nie został i tylko ja
zostałam, sama i owoc naszej miłości - Emilka. Mam dość tego
głópiego życia :(((((

Poniedzialek po kolejnej nawałnicy
Jak pisałam strachliwie reaguję na wszelkie burze i szybko wyłączam
to co można z pradu podczas ich trwania.Tak więc wczoraj 2 krotnie
właczałam i natychmiast wyłączałam komputer.
Wieczorem gięło jak u Foxie na Florydzie,wyło lało i grzmiało.Dziś
znów spokojnie i lagodnie choć szarawo.Wszystko za sprawa niżu
geuenskiego.
Wczorajsza wizyta znów pokrzepiła moje serce - wracając z jazdy
konnej zahaczono o nas w wiadomym celu .Kasia trzymając się 1 ręką
za poręcz ,a drugą za ojca rekę, weszła po schodach na 1 piętro i w
taki sam sposób zeszła.
Dado zdjęcia cudne.Obudziły we mnie jeziorno-lesne wspomnienia.Fakt -
bocianie gniazda zatłoczone niemożebnie.
Fed moze dzis nie bedzie juz lać?Niż się przesunął, chyba.

Tak sobie myślę, po tym tragicznym wypadku prof.Geremka - może
wreszcie znajdą sie pieniądze na dokończenie autostrady do
granicy.Tam jest fatalnie - wyskakuje sie z wygodnej autostrady w
deupasmówkę z koleinami wyzłobionymi przez tir-y sięgajacymi
podwozia osobówek.No i korki.To nie pierwszy wypadek w tym miejscu i
chyba nie ostatni.

______szkoda dla Ciebie 1 słowa mas zdjęcia
wiadomosci.wp.pl/gid,10984385,title,Zdjecia-z-miejsca-wypadku-w-Swidnicy,gpage,5,img,10984389,galeria.html

jest znak?

wiadomosci.wp.pl/gid,10984385,title,Zdjecia-z-miejsca-wypadku-w-Swidnicy,gpage,6,img,10984388,galeria.html

Trasa
maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl
Adam Z Polskie Drogi. napisany: Pią Mar 27, 2009 (12:19)
Co z tego ,że znaki się stawia?? Każdy kierowca je olewa ,bo są
stawiane bez sensu!Naprzykład jadąc z Warszawy do autostrady
A2 ,przed Strykowem jest wiadukt oznaczony 3,7m ,a przejeżdzam pod
nim "tirem" który ma 4.1m Takich wiaduktów są w Polsce
setki,kierowcy przejezdzaja pod nimi metodą prób i błędów. Na znaki
nie ma co liczyć!!!!!


> A ciężarówkę możesz spotkać pod swoim osiedlowym sklepem, nawet jeśli dojedzie
> tam piękną autostradą...

95% wypadków "rzeźni" o których piszą w gazetach czy które pokazują w telewizji
i o których piszemy to są wypadki któe miały miejsce na
naszych "międzymiastowych szosach" o szerokości jeden pas w jedną drugi w
drugą, które przechodzą przez wszystkie napotkane wsie i miasteczka a w
zasadzie ich centra.

Ja nalepeij znam drogę Warszaw-Wrocław - kiedyś jadąc pierwszy raz z Niemcem tą
drogą facet robił zdjęcia jakby był na safarii w Afryce bo nie mógł się
nadziwić że jedziemy jedną z głownych dróg w kraju łączącą dwa duże miasta, a
po drodze przejeżdżamy na prędkości przez rynek każdego polskiego maisteczka,
widdać jak dzieci się bawią pod kościołem, pijacy stoją pod monopolowym a
staruszki pod ratuszem.

W każdym mijanym miasteczku to samo. I oczywiście TIRy przy prędkości 90 kmh
równo z nami przez centrum tego miasteczka.

Nie będę wspominał o stanie nawierzchni, oznakowaniu, przejściach dla pieszych
co parę kilometrów,

Wszystko to nie jest na drodze osiedlowej tylko międzymaistowej.

I większośc wypadków tam się zdarza - najczęsciej, włąsnie albo jest czołówka,
albo ktoś pędzi 100kmh i na zakręcie wpada w poślizg i na drzewo, albo na
pasach kogoś potrąca, itd.

Wszytkie te wypadki by się prawie nie zdarzały jakby były autostrady.

Wyapdki na osiedlowych dróżkach to margines, podobnie jak wypadki w miastach,
większość to stłuczki, a wypadki są w 95% na naszych drogach międzymiastowych.

Ja tyż jeżdżę wolno i miło czytać, że nie tylko ja dostrzegam zalety takiej
jazdy.

> Hm Zaczęłam się zastanawiać... Ja jeżdżę szybko i denerwuję się jak ktoś
jedzie
>
> powoli i blokuje pas. Najgorzej jest jak ktoś jedzie bardzo powoli 60 - 70.
> Wtedy efekt jest taki jakby stał na drodze.

Niedawno był tu w gazecie pradnik bezkolizyjnej jazdy i też ktoś tam napisał,
że nie powinno się jeździć 60 bo stwarza się zagrożenie, bo poruszający się z
taką prędkością samochód prawie, że stoi. Ale żeby poruszający się z prędkością
60km/h sprawiał wrażenie, że stoi to samemu trzeba poruszać się z prędkością
zbliżoną do dwukrotnej prędkości czyli w granicach 90-120 km/h i to chyba
kierowcy poruszający się z taką prędkością stwarzają większe zagrożenie (o cyzm
świadczą statytstyki wypadków.).
Trochę wyobraźni: Jeżeli samochód poruszający się z prędkością 60-70km/h może
być zaskoczeniem dla takiego "rajdowca" (dla niektórych takie prędkości są
normalne) to co dopiero kombajn, albo ciągnik za zakrętem, lub na jednopasmówce
zepsuty tir za wzniesieniem lub inny samochód zwalniający do skrętu, lub
zjeżdżający na pobocze.

Tak więc prosze nie powtarzać bzdur, że jadące zgodnie z przepisami samochody
stwarzają większe zagrożenie, tylko po prostu zdjąć nogę z gazu, bo to jadący z
nadmierną prędkością, nieprawidłowo wyprzedzający i prowadzący pod wpływem
alkoholu stwarzają największe zagrożenie i powodują najwięcej wypadków na
polskich drogach.

wspolczuje rodzinie ofiar, ale takze kierowcy tira bo musi zyc ze swiadomoscia,
ze zabil dwie osoby.Wiekszosc z was pisze o nim jako mordeca, a w
rzeczewistosci wygladalo to tak, ze kobitka kierujaca jepeem z campingiem
wymuszajac pierwszenstwo zajechala mu droge . nastepnie tir uderzajac w camping
(widac na zdjeciach ze nic z niego nie zostalo)stracil calkowite panowanie, a
raczej jego kierowca, po czym zjezdzajac na przeciwlegly pas napotkal tico -
niestety.Jezeli nie znacie okolicznosci zdarzenia i przyczyny to nie piszcie
glupot.nie bronie tu nikogo ale czy gosciu mogl w jakis sposob uniknac
zderzenia z tico? nikt na to pytanie nie jest w stanie odpowiedziec, nawet ten
kierowca, ktory zapewne zadaje sobie to pytanie milion razy na godzine. dodam
jeszcze ze przyczyne wypadku podalem z pewnego zrodla.

odebrałam, ale widzę, że...
zdjęcia już na Zwierzakach, chyba pomogła Orissa?
Przepraszam, ale dopiero teraz dotarłam do pracy. Rano miałam wypadek z
dachowaniem. Zajechał nam drogę TIR. Samochód rozbity /może nawet do kasacji/,
nam się nic nie stało. Pan Bóg czuwał...
Ale polecam się na przyszłość - zawsze chętnie pomogę

rachela180 napisała:

> ale wypraszam sobie podobne uwagi. Musze kogoś takiego znaleźć -
> nie mam wyjścia.
> Ze statystyk wychodzi że rocznie policji jest zgłaszanych 2500
> wypadków spowodowanych przez rowerzystów. Dostałam polecenie i mam
> znaleźć. Jeśli nie macie nic do powiedzenia - tylko obrzucacie
> dziennikarzy błotem - to prosze sie nie wypowiadać.

Wsiądż na rower, pojeżdzij po mieście a znajdziesz odpowiedż na
nurtujące cię pytanie.
Nikt na forum nie poprawi twojej wyobrażni i stylu który jest
podstawą dobrego dziennikarstwa.
Jeżeli brak ci inwencji, to daruj sobie nawet amatorskie
dziennikarstwo i roznoś ulotki dot. tematu,który cię interesuje.

Przy okazji sprawdż jaka kara spotkała kierowcę samochdu,który
wjechał w Kaliszu w grupę kolarzy.

Tak nawiasem mówiąc poziom dziennikarzy GW spada w dół jak indeks
WIG.

Dziennikarzyna GW, który napisał dzisiaj amatorski artykuł o
kierowcach ciężarówek nawet nie pofatygował się wsiąść do TIRa aby
sprawdzić jak wyglądają osobowe samochody z kabiny kierowcy.

Po przejechaniu w kabinie TIRa 2000 km w ciągu 24 godz
dziennikarzyna nie wypisywałby takich idiotyzmów .
Wiedziałby jak zachowywać się na drodze w swojej skorupie,
uświadomiłby też innych użytkowników dróg.

Jeżeli masz elementarne poczucie etyki i nie popierasz rasizmu
to zadzwoń do niepełnosprawnego posła z PO i Tuska aby zdjął ohydną
reklamę z TV ośmieszającą niepełnosprawnych.
Taka reklama nie przeszłaby nigdy w żadnym cywilizowanym kraju.

Spector

Naprawde jest
lykaena napisała:

> Ta Sprite z Otylia?? O matko!!

jest w internecie krązy, oczywiście nieoficjalna
jakaś kobieta bardzo podobna do Otylki gada "teraz ja...", ujęcia samochodu/licznika/tira ciemny ekran zdjęcia z wypadku i na koniec oryginalna wstawka Sprite
niedawno było gdzieś do pobrania, ale zablokowali

oczywiście ta oryginalna też jest be...

ja tam kitkata nie kupię..

Eeeee... tam placzesz :-)
Nie ma autostrad to ludziska musz szybko jezdzic i teraz powinna
nastapic litania 10000 wymowek...

Powiem Ci wiecej, ja mieszkam w Katowicach i mam u siebie A4
(lepsza/gorsza - nie wazne - jest) podrozoje dosc czesto miedzy
Krakowem a Wroclawiem... i co? To samo. Limit 130 do tyczy tylko tych
ktorzy choc chca to szybciej nie moga (np. takie Corsy). Nie
przeszkadza im to probowac.
Generalnie jadac a4 widac (w zaleznosci od modelu auta) albo jego
maks. predkosc albo jak duze jaja i maly mozg ma wlasciciel/kierowca.
W wiekszosci wypadkow wiekszosc aut sunie w okolicy 150-160 (stare
Vecty, Golfy, itp). Ceed'y, A4, BMW juz chodza w predkosciach ok. 180
i lepiej. Jadac 128-132 obok tira gdy go wyprzedzasz masz pewne, ze
ktos dojedzie ci do zderzaka i to nie na 2-3m tylko doslownie - bo
Panisko ma wieki woz i sie spieszy!!!! (zreszta wypadki na a4 sa
codziennie)

Co wiecej np. w Sosnicy o ktorej chyba spokojnie 2 razy w tyg.
slyszal caly kraj na ok. 5km jest ograniczenie do 80km/h. I co i nikt
nie zwraca na nie uwagi... rozmumiem ze sie jedzie szybciej niz
90km/h z Wisły do Jastarni... nie ma autostrady - normalna droga
podroz przez kraj zajmie miesiac ale zeby nie zdjac nogi z gazu na 5
km autostrady.... wiedzac ze prawie codziennie jest tam BUM.

To juz trzeba byc cezkim kretynem - tylko kto im daje prawa jazdy????

A nie mówiłem?

*
Odwalcie sie ode mnie, co?
( 2007-11-10 17:59)
~TIRowiec

zanim będziecie mnie potępiać (tak, to ja jechałem
tym naczepowcem na zdjęciu), zapytajcie - dlaczego
to zrobiłem.

Ruch na drodze był praktycznie żaden, ten koleś
przede mną wlókł się jakieś 55km/h i jak widać -
zrobił się za nami sznureczek... no to przy
pierwszej bezpiecznej okazji dałem w gary i do
przodu.

Inna kwestia - dlaczego tam jest podwójna ciągła.
Wycięliby te krzaki z prawej strony i widoczność
zza zakrętu byłaby wyśmienita. Ale mi to i tak
wielkiej różnicy nie robi - siedzę mimo wszystko
trochę wyżej niż ludzie w osobówkach, więc widzę
nieco lepiej i dalej.

Na koniec tylko dodam, że aby jeździć "TIRem" to
trzeba przejść badania psychotechniczne i jak ktoś
ma "opóźniony zapłon" to jeździć nie powinien.
Badania lekarskie przechodzi się regularnie co 5
lat... a osobówkami jeżdża nieraz ludzie którzy z
chodzeniem mają problem, a co dopiero z radzeniem
sobie w ruchu drogowym...

A do tego wszystkiego mnie gonią terminy. Jak nie
zawiozę towaru na czas, to płacę kary umowne, jak
nie wyjdę na plus, to za co zapłacę za winietę?
podatek do urzędu gminy od posiadania środków
transportu? ZUS? długo by wymieniać...

Jak mimo wszystko uważacie że jeździć nie umiem,
to policytujmy się kto jeździ bezpieczniej -
jeżdżę prawie 20 lat, mam na koncie już ponad
2.000.000 km, żadnego wypadku, i nikt przede mną
jeszcze na pobocze uciekać nie musiał...

Bardzo smutny obraz naszej rzeczywistości drogowej. Tirowcy biorą
sprawy w swoje ręce i biją na oślep, wprost grożąc samosądem. Pan z
Alter Ego (Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych w Wypadkach!) radzi
aby nie wchodzić w konflikt z Tirowcami. Czyli usunąć FR, który
wychwytuje prędkość wyższą niż 71 km/h, ciekawe jaką prędkość
tirowcy uznają za bezpieczną na terenie jakby nie było zabudowanym?
A może jednak opisane zdarzenie jest dowodem na to, że tylko FR
ukryte należycie spełniają swoją rolę? CB jest wtedy nieskuteczne i
to doprowadza co poniektórych do szału? A gdyby wszędzie SM (i
policja) działała w ten sposób, to trąbiliby zawsze? Może jeszcze
zdejmijmy im kagańce i tachografy, przecież oni najlepiej wiedzą jak
długo i szybko jeździć.
Tylko jedno nie podoba mi się w działąniu straży miejskiej:
tolerancja aż 21 km/h. Czy ktoś pomyślał o ile wydłuża się droga
hamowania w porównaniu do 50. I jaka jest to wartość bezwzględna dla
Tira?
I jeszcze jeden szczegół: mieszkańcy dziękują straży, wreszcie da
się przejść na drugą stronę jezdni. Kiedy w Polsce świadomość swoich
praw u mieszkańców "tsech chałup na ksyz" wzrośnie na tyle, że
skutecznie zażądają przestrzegania KD na ich terenie. Może na
początek spacery po pasach, wtedy szybko dotrze do "zawodowców" że
po prostu są intruzami i ich psim obowiązkiem jest jeździć w takich
miejscach 50.

jorn napisał:

> No i co chciałeś przez to osiągnąć (pomijając już fakt, że co najmniej dwa z ty
> ch twoich rond istnieją wyłącznie na mapie, a po przełączeniu na zdjęcie
> satelitarne bez etykiet okazują się być zwykłymi skrzyżowaniami)?

Bo zdjęcia są starsze od mapy . Na zdjęciach nie widać w Polsce w Gołąbkach
wiaduktu na S-8 a ja go stale widzę z drogi nr 2 .

Udowodnić, ż
> e w wysokich górach nie wszędzie da się autostradę zbudować?

Nie . Udowodniłem , że :
a) na drogach tranzytowych , międzynarodowych również na Zachodzie buduje się
mikroronda niemal nieprzejezdne dla tirów .
b) w wielu krajach , jak zauważyłeś , nie da się wybudować w wysokich górach
autostrad co jednak nie wpływa ujemnie na gospodarkę danego kraju , na stopę
życiową jego obywateli i wygodę podróżowania .
c) ciasne ronda , brak autostrad i drogi międzynarodowe jako tranzytowe nie
stają się przyczyną tragicznych wypadków. Ba . Kraj ten zalicza się do
najbezpieczniejszych i zarazem jest postrzegany jako oaza spokoju , dobrobytu i
wygody życia .

> Bo zdjęcia są starsze od mapy .

I mamy Ci wierzyc?

> Nie . Udowodniłem , że :
> a) na drogach tranzytowych , międzynarodowych również na Zachodzie buduje się
> mikroronda niemal nieprzejezdne dla tirów .

Nieudowodniles. Tylko je opisales, ale znajac Twoja rzetelnosc na pewno wiele
razy naginales fakty. Zupelnie jak wtedy, gdy porownywales tranzytowke na wschod
Europy, biegnaca przez Kolbiel z "tranzytowka" przez Pireneje w Andorze.

> b) w wielu krajach , jak zauważyłeś , nie da się wybudować w wysokich górach
> autostrad co jednak nie wpływa ujemnie na gospodarkę danego kraju , na stopę
> życiową jego obywateli i wygodę podróżowania .

Bo na nizinach sie buduje. To wystarczy.

> c) ciasne ronda , brak autostrad i drogi międzynarodowe jako tranzytowe nie
> stają się przyczyną tragicznych wypadków.

Ktory kraj europejski nie ma autostrad?

dla mnie wjazd na skrzyzowanie czy przejazd kolejowy bez mozliwosci jego
opuszczenia to blad zasadniczy a nie blahy, generujacy korki i wypadki. Nawet
jak na zdjeciu wudaje sie, ze nic nie jedzie. Przysypajacy kierowca tira, to tez
nasza specjalnosc. Szkoda by bylo takiego Porsche.

Karambol na DK1. Jedna osoba nie żyje
A i jeszcze jedno nie zbyt dobrze znam tą drogę ale jeśli chodzi o znaki jakie
tam są to wszystko widać na zdjęciach i zakazu skrętu w lewo nie ma tam żadnego
na zjeździe stoją dwa znaki ze strzałkami jednego akurat nie widać bo jest za
TIREM i jeszcze jedno TIR do wypadku miał całe nic bo po pierwsze nie był w
ruchu tylko już stał a po drugie nawet centymetra nie ma go na pasie ruchu
I do gościa co pisał o zakazie skrętu w lewo widać że nie dojeżdżasz do pracy w
miejscu gdzie zamknęli ci lewoskręt i musisz nadrabiać po kilka lub kilkanaście
kilometrów więcej dziennie w tedy byś śpiewał inaczej a bezpieczeństwo to fakt
rzecz najważniejsza ale to wystarczy przeszczegać tylko przepisów i nic więcej

Witam,
Znam ceny przejazdow na wielu odcinkach platnych autostrad na
Zachodzie. Napisalem o 200 zl za 300 km tylko dlatego zeby zmusic do
refleksji , dla kogo beda te autostrady. Nie podejrzewam aby
ktokolwiek z Was wylozyl 150 zl za przejazd do Poznania (okolo 160
km). Poza tym ktos napisal o nawigacji GPS. Posiadam ta
bezsprzecznie przydatna rzecz tyle ze ona zaczyna sie dopiero
sprawdzac jak przekrocze polska granice. Wszelkie prace remontowe na
autostradach niemieckich czy belgijskich sa nanoszone natychmiast.
Firmy opracowujace geo-mapy zatrudniaja ludzi ktorzy wywiazuja sie
ze swoich obowiazkow. A w Polsce? Na najnowszych mapach nie ma nawet
zaznaczonego remontowanego kilka lat Mostu Szczytnickiego. Firma
ktorej obowiazkiem jest nanoszenie takich zmian i stale ich
uaktualnianie miesci sie w RATUSZU!!!!. Nie bede pisac kto jest
szefem i dlaczego w Ratuszu bo zaraz od oszolomow dostane posta ze
tworze spiskowa teorie dziejow. Nie lubie jezdzic autostradami ale
zawsze jest to jednak szybciej. Kilka dni temu jechalem z Wezla
Bielanskiego do Jawora okolo 25 min autostrada. Jezdzac jednak
codziennie z Wroclawia do Miloszyc zwlaszcza w niedzielne popoludnie
jezdze spokojnie 60km/godz. Moje czeste wyjazdy do Koscierzyny
(okolo 440 km) to koszmar. Waskie drogi, dziury,brak miejsc do
odpoczynku sprawiaja ze czas przejazdy wynosi zawsze okolo 7 godzin
pod warunkiem ze "zalapie" sie za TIR-a. W przeciwnym wypadku zawsze
dostaje zdjecie badz zdjecia. Fotoradarow na trasie jest okolo 30-40
i tylko kierowcy TIR-ow wiedza w ktorej budce dzisiaj stoi
fotoradar. CB nie pomaga
Pozdrawiam

Igołomska dziurami stoi i stać będzie
To ja zapytam kto w takim razie i w jakim celu 4 czy 5 lat temu
remontował przydrożny pas którego i tak nikt nigdy nie używał i nie
używa?
Nie wiem czy to droga dla rowerów czy pobocze. Mam na myśli chyba
1,5m asfaltowe coś które biegnie zaraz obok Igołomskiej na całym
odcinku od Mexyku do bramy głównej HTS. Po cholerę komu był
potrzebny ten szeroki pas czy droga rowerowa? Pieniądze wyrzucone w
błoto.

A co do dziur... Kiedyś jadę Igołomską na wysokości koksownii widzę
radiowóz, policjant robi zdjęcia. Myślałem, że wypadek, ale gdzie
tam. Gość fotografował dziurę szeroką i głęboką jak krater wulkanu
na której nie jeden TIR mógłby stracić zawieszenie. Gdyby jechał
motocyklista to śmierć na miejscu. Wyrwa miała średnicę prawie metra
i głębokość 40-50 cm. Jechałem podziwiając to cudo i szczęka mi
opadła.
Co więcej, dwa dni po tym fakcie dziura nadal sobie była z taką
różnicą, że jakiś litościwy pudzian aby się kierowcy nie pozabijali
wrzucił do niej ogromny głaz. Masakra

Drogi Stasieczku5, gdyby to BMW jechalo z predkoscia dozwolona, jak twierdzisz,
na pewno by sie nie owinął wokol tego slupa. Sam/a widzac zdjecia z wypadku
powinienes/nnas stwierdzic z jaka predkoscia jechala osobowka heh. Jest to
ewidentna wina kierowcy BMW - idioty, za przeproszeniem - jego lekkomyslnosc,
bezmyslnosc sprawila cala ta katastrofe!! Kierowca tira nie jest tu niczemu
winien!- jechal tak jak powinien. Mowie tak z wlasnego doswiadczenia - sama
spowodowalam wypadek i wiem, ze z wlasnej glupoty - za duza predkosc. Z reszta
nie ma sie juz nad czym rozwodzic - zaplacil juz za ta glupote - wlasnym zyciem
i zyciem drugiej osoby - niewinnej...

Wypadek podczas manifestacji rowerzystów
nie postarał sie ktoś z tym artykułem i chyba nie widział tej masy
krytycznej. Owy wypadek zdarzył się na rondzie przy solaris center,
a karolinka jest pare kilometrów dalej. Samochód ciężarowy raczej by
sie tam nawet nie zmieścił więc nie wiem po co taki dramatyzm
wprowadzać. Ludzie czytający ten artykuł widzą więc taki obraz - TIR
wjechał w rowerzystów przy Karolince...

Przydałyby sie jakieś zdjęcia z imprezy i więcej o samym
przedwsięzięciu bo schodzi z 1 planu to co w niej najważnejsze ! a
skupia sie na tym kretynie.

Masa Krytyczna miała pokazać, że rower jest zdrowy i lepszy niż
samochód do poruszania się po mieście i chcemy więc żeby jazda na
nim była bezpieczniejsza. Inicjatywa miała zachęcić więcej osób do
poruszania się na rowerze, miasta do stworzenia do tego lepszych
warunków (ścieżki rowerowe) a co najważniejsze kierowców by zwracali
większą uwage i mieli większy szacunek do rowerzystów. Śmiertelny
bilans opolskich rowerzystów jest tragiczny i na to zwrócono uwage
na tegorocznej Masie Krytycznej. Sama organizacja była dobra, a
pogoda piękna. Czystą przyjemnością była jazda po mieście na 2
kółkach, pomyślcie o tym że jeśli nie macie dużego dystansu do
przejechania to warto zostawić samochód pod domem a wskoczyć na
rower - zdrowiej dla was i dla środowiska :D pozdrawiam uczestniików
i organizatorów

Struzik obiecał, ale zakazu dla tirów wciąż nie ma
podstawowymi postulatami bylo wlasnie wywiazanie sie z planow przebudowy do
konca, czyli budowa sciezek rowerowych, chodnikow, pasow do skretu w lewo na
skrzyzowaniach, przejsc dla zwierzat, itd. Jesli bylyby zapewnione bezpieczne
rozwiazania to nikt by nie chcial tirow usuwac.

A co do wypadku opisanego na poczatku to ciezarowka (tzw. salowka) uderzyla w
zestaw z naczepa(tzw. tir) i potem uderzyla w osobowe renault, kierowca
drugiego samochodu osobowego zjechal z drogi uciekajac przed uderzeniem.

Zdjecia i opis na www.kppspblonie.pl/aktualności.html

1) Oni najpierw mieli siec drog, dopiero pozniej siec radarow
2) Z UK naplywaja kompletnie inne dane na temat skutecznosci fotoradarow
3) Srednia predkosc spadala tam o 5km/h po wprowadzeniu tych wszelkich
obostrzen. Tego nie wiedzialem...
4) U nas wprowadzono juz wiele fotoradarow i praktyczni ena kazdej imprezie na
jakiej bylem ktos mowi o 'kosztownym zdjeciu z wakacji'. Do tego setki
wideorejstratorow w pojazdach nieoznakowanych (duzo bardziej grozne od
fotoradarow) i co? I nic, smiertelnosc coraz wieksza. Obowiazek jazdy na
siatlach? Ilosc wypadkow i ofiar ciagle rosnie. Jak trzeba byc glupim, zeby
twierdzic, ze kolejne fotoradary cudownie odwroca ta statystyke?

Jazda po polskich drogach to cos szalenie meczacego (ciagle tereny zabudowane,
dziury, TIRy itp), szalonego z zalozenia. Zmuszani jestesmy np do ciaglego
wyprzedzania (bo ruch lokalny miesza sie z tranzytem), a to manewr z definicji
bardzo niebezpieczny. Ludzie 'na zachodzie' praktycznie nie wyprzedzaja (w
sposob, jaki wyprzedza sie u nas).

Wczoraj to ja byłam jak zwykle u mojego magika , potem w Czaczu po rowerek
rehabilitacyjny dla męża , potem galopem do domu bo za chwile mielismy miec
gościa.W drodze na przemian lało , lub padało , jechalismy objazdami , bo 2
wypadki - oczywiscie przewrócone TIR-y całkowicie zatarasowały drogę.
Wieczor fajny - odwiedzila nas Kamfora i pijąc australijsiego Shiraza z 2005
roku , (w butelce z kangurem, wreszcie wiem co pija Luiza) ogladalismy
holenderskie zdjecia. Fajnie było , do czasu gdy bidulka musiala sama jechac ,
po nocy , na drugi koniec miasta.

["] ["] ["]

Oceniając chłodno przyczyny wypadku na podstawie tego, co dziś
wiadomo...

Niemiecki kierowca tira, który jechał za Fiatem Ducato widział całą
akcję od początku do końca. Można go uznać za miarodajnego świadka,
bo nie był bezpośrednio uwikłany w zdarzenie.

Wedle jego oceny Mercedes zjechał na przeciwny pas ruch nagle i
zdecydowanie. Na tyle gwałtownie, że kierowca Fiata ponoć w ogóle
nie zdążył zareagować.

"Skok" na przeciwny pas nie jest typowym zachowaniem człowieka
zasypiającego za kierownicą. Samochód zasypiającego zwykle zaczyna
zbaczać z toru jazdy. Dzieje się to relatywnie powoli i długo, tzn.
nie są to dziesiąte części sekundy, tylko przynajmniej kilka sekund.

Na żadnym zdjęciu z miejsca wypadku nie dojrzałem śladów hamowania.
Mogę więc śmiało przypuszczać, że zderzenie nastąpiło z pełną
energią. I dlatego wraki wyglądają tak dramatycznie (fakt, że były
dodatkowo, mocno pokancerowane przez interweniujących strażaków).
Niemiec z tira ocenił, że Fiat i Mercedes nie jechały zbyt szybko.
Mercedes najwyżej 100 km/h.

Dlatego w sumie też przychylę się do opinii, że Profesor mógł mieć
nagłą chwilę słabości.

> Już wyjaśniłem poniżej jak wyglada auto pchniete na przeciwny pas
> ruchu, mozesz być ślepy ale nie licz na to że ja też jestem.
> Chyba ze fakt widzenia też jest "magiczny" no to by wyjaśniało cały
> ten stek bzdur o zjawiskach z nikąd i posłańcach przed autem.
> BRAWO Panie kierowca!!!

No coz. Policja, ktora bada miejsce wypadku jeszcze nie okreslila przyczyn
wypadku. Oczywiscie tobie wystarcza zdjecie tylu samochodu. Wychodzisz bowiem z
zalozenia, ze uderzony w tyl z ogromna sila samochod osobowy, przejezdza przez
pas rozdzielajacy i tam zostaje musniety w tyl przez nadjezdzajacego TIRa. Bo
przeciez nie jest mozliwe, ze uderzony w tyl samochod (nie istotne z jaka sila)
"zawrocil w locie" na sasiedni pas i ustawil sie do lania pupa. I dostal od
TIRa. A przod mogl ulec uszkodzeniu w wyniku kolizji z innym autem lub jakas
inna przeszkoda.

Wykazujesz sie daleko idaca naiwnoscia, gdy oceniasz przyczyny wypadku na
podstawie informacji ze samochod stal. Ja nie wykluczam staranowania przez
pirata. Nie wykluczam rowniez karygodnego zachowania przy skrecie w lewo. Tobie
jednak wystarcza ze jeden stal (poszkodowany) a drugi jechal (sprawca,
niezaleznie od jakichkolwiek okolicznosci). Na szczescie nawet policja nie
przyjmuje takiej postawy. Ale kiedysz czytalem, ze w jednym z panstw
afrykanskich, jest szalenie prosta metoda okreslania winy w kolizji. O winie
swiadczy rozbity przod. Proste i w twoim stylu.

Ja kiedyś miałem okazję obejrzeć zdjęcia takiego pouczacza. Otóż chłopczyk w BMW
nie był zadowolony, ze dwa TIRy wyprzedzały się na zakopiance. Błyskał i trąbił,
a jak w końcu się wyprzedziły na szczycie góry to zajechał im drogę na zjeździe
w dół i zahamował z całej siły.

W rezultacie w bagażnik wjechał mu ten lżejszy TIR, który własnie skończył
wyprzedzanie, a następnie popchnięty przez cięższego TIRa wepchnąl BMW do rowu i
przejechał po nim wszystkimi osiemnastoma kołami. Natomiast ten drugi TIR w
wyniku rozpaczliwego, acz nieudanego manewru ominięcia poprzednika, wywrócił się
i naczepą zmiażdżył resztki leżącego w rowie BMW.

To wszystko wiem z opowieści kierowcy biorącego udział w tym wypadku (sąd go
uniewinnił). Nawet, że to było BMW musiałem uwierzyć mu na słowo, bo widziałem
jedynie kawałki opon i żelastwa wystające z rowu w przeoranych krzakach...

> jeśli my się znamy (jak sądzę ;o) )

Znamy się, znamy :) No właśnie niestety on woli klasyczne resoraki i stąd ten
bunt. Pogodził się już powoli z bólami i czekał na poniedziałek z utęsknieniem.
Teraz jest chory, więc mu się zdjęcia upiekły, ale to się dobrze składa, bo jego
twarz po niedzielnym wypadku wygląda jak po zderzeniu z tirem. Lepiej jej nie
uwieczniać ;)

Stop sygnalizacji w nocy. Co powie policja?
kilku taryfiarzom przeszkadzają działające sygnalizatory bo wolniej
dojezdzają do klienta i tak w nocy jezdza z takimi predkościami że
przyprawia to o zawrót głowy. do tego pędzące tranzytem ruskie tiry
czerwone swiatlo to dla nich jedyny powód zeby zdjac nogę z gazu.
dojdzie do kilku wypadków, pare cystern pokaze podwozie i kólka do
tego pare śmiertelnych ofiar i paru mądrych wycofa się z pomysłu
rakiem. popatrzcie w statystyki to oszczędzicie kilka istnień.

-TAK WIEC-OBIAD JUZ ZJADALAM- ŻYYYYYYYYYYYYG
schdne przynajmniej:)

Ja podobne fimy pokazywałam znajomym,którzy wozili dziecko 2
miesieczne w foteliku ale na kolanach matki na przednim siedzeniu-
nic ich nie ruszało-nawet takie filmy-jak stwierdili montowane
filmy to są-do czasu .
Czas niestety nadszedł kiedy ci sami rodzice mieli okazje ogladac
jak ICH dzieciatko zeskrobuja z chłodnicy tira -o ile sami ulegli
ciezkim obrazeniom ,długo lezeli oboje w szpitalu -jednak zostali
oskarzeni i pokazywano im zdjecia z wypadku.Plaz,lamety nic nie
zwróci im dziecka -podobnie jak innym zycia.
Bezmyslnosc i jeszcze raz bezmyslnosc-a takze udawanie arcy
ierowcy,który wszystko umie, wie najlepiej -niestety wypadki bez
wzgledu na ilosc rozpowszechnianych zdjęc będą-dlaczego?
Bo kazdy kto to obejy i wsiada to samochodu mysli-Mnie to nie
dotyczy, to gdzies tam bylo ale ja tak nie zrobie, mnie to nie
spotka.Błedne to stwierdzenie jest bo nigdy nie wiesz na co
wjedziesz lub co na ciebie wjedzie-choćbys byl jak ostrozny.

Seria wypadków. 1 osoba nie żyje, 12 w szpitalu
na energetykow powinno sie rozdzielic pasy ruchu betonowymi separatorami. takimi jak te: www.mmkrakow.pl/rep/newsph/1075/3996.3.jpg . to zdecydowanie lepsze rozwiazanie niz podwojna ciagla. Na zdjeciu ulica wielicka w krakowie. w tym miescie zdecydowana wiekszosc drog o min. dwoch pasach ruchu w jedna strone, bez pasow zieleni odzielajacych jezdnie o przeciwnych kierunkach ruchu wyposazona jest w takie seperatory. jezdzi sie tam szybko i bezpiecznie. nikt nie nadzieje sie na tira jadacego z przeciwka i pieszym nie przychodzi do glowy przechodzic w nie wyznaczonych miejscach. ze juz nie wspomne o tych dla ktorych 2 pasy ruchu to malo i jeszcze wyprzedzali zjazdzajac na pas ruchu w przeciwnym kierunku. moze ktos z dziennikarzy wyborczej zainteresuje sie tematem i popyta w odpowiednich instytucjach czy nie mozna by bylo zastosowac takiego rozwiazania w stalowce

Kobieta wpadła pod tira na Okopowej
"Przyczyną porannego korka na skrzyżowaniu al. Solidarności i
Okopowej był wypadek z udziałem tira."

Poproszę o zdjęcie tego "tira", bo to niewiarygodne, żeby
jakiś zestaw ciężarowy z transportu międzynarodowego wepchał się tam
specjalnie w tak nieprzejezdny fragment sieci ulicznej miasta
stołecznego Warszawy...

Do Serbii wyruszy 5-osobowy zespół ratowniczy
Tragedia i wyrazy wspolczucia dla wszystkich nia dotknietych.
Takich tragedii jest wiecej, "Oderwana przyczepa tira przygniotła samochód: 5
ofiar" nie mozna rozrozniac zatem ofiar i dotknetych rodzin, niewazne, czy w
wypadku byla corka dzialacza czy kogos innego. Wazne i tragiczne, ze gina ludzie
a ich bliscy potrzebuja pomocy. Smierc kazdego czlowieka jest rowna
tragedia.Samoloty rzadowe i wyprawy ratownikow po wypadkach juz nic nie zmienia.
Lepszy nadzor przed wypadkami moze zmienic sporo. Moze w koncu szacowny Rzad
zabral by sie za solidne uporzadkowanie spraw komunikacyjnych przed kolejna
tragedia.
Ten typ autobusu to "pojazd specjalny" kiepsko spisujacy sie gdziekolwiek , poza
naprawde bardzo dobra droga. W Norwegi byly juz przypadki, ze zarywal pobocze i
obalal sie do rowu. Tak samo, bedac leciutki z przodu bo silnik ma z tylu, jest
wrazliwy na poderwanie silnym wiatrem czolowym lub bocznym. Typowy pojazd dla
lini "tam i z powrotem" na sprawdzonej dla niego trasie. Jakakolwiek wywrotka
demoluje gorny poklad, co zreszta widac na zdjeciach. Pasy w autobusach tez nie
sa popularne i tragedia gotowa.

Próbował przejechać pod wiaduktem - tir okaza
"Sprawcą wypadku okazał się kierowca tira, który nie dostosował swojego auta do
wysokości wiaduktu. Pomylił się o prawie pół metra!"

> Co za kretyn u was produkuje
> takie teksty? Wolontariusz z II gimnazjalnej ? Że niby jak miał swoje
> autodostosować ? Naczepę zdjąć ?

Przeciez mogl spuscic powietrze z opon, zalozyc mniejsze kolka, albo
polozyc go na bok zeby sie przesliznac pod wiaduktem, jak na motorze.

Trzeba miec dziennikarska wyobraznie ...

Panowie tramwajarze! A dlaczego np. jadąc Piłsudskiego od
Małachowskiego na skrzyżowaniu z Kołłątaja mam często podobne
sytuacje? Tzn. ja ruszam bo zapala sie zielone, a tramwaj też
wjeżdża? Dlaczego ostatnio mało mie nie staranował tramwaj który
przejechał skrzyżowanie ze Stawową na wprost podczas gdy ja miałem
prawo skęcać w stawową z Piłsudskiego?
To samo zdarzyło mi sie na skrzyżwaniu ze Świdnicką.
Dlaczego autobus ruszając z przysatnku bez zatoczki na drodze z
dwoma pasami rusza nagle bez żadnego kierunkowskazu a ja w tym
czasie zmieniałem pas wyjeżdżając przed tenże autobus. Facet mało
mnie nie staranował.
Bo wielu z Was ma w d.. nosie przepisy ruchu drogowego. Bo
jesteście więksi.
Swego czasu byłem świadkiem jak tramwajarz "zdjął" z dostawczaka
zderzak na Powstańców Śl. bo ten za wolno wg niego wycofał się z
torów tramwajowych próbując przez nie przejechać jadąc od "kwadratu"
na Komandorskiej.
Takie wypadki nie powinny być opisywane przez MPK. Bo opis jest
jednostronny.
No ale Policji na ulicach Wrocławia to generalnie nie uświadczy.
Przy skrzyżowaniu Powstańców z Hallera (remont wodociągów" dzieją
się dantejskie sceny. Zresztą i bez remontów TIRy wjeżdżają na
czerwonym. Widział tam kto policję?

dfgfdg napisał:
> Czy naprawde prawie wszyscy kierowcy tirow to debile? Powinien dostac taki
> mandat zeby zesral sie na mietowo.

Oczywiście że wszyscy. Takie wypadki zdarzają sie rzadko tylko dlatego, że 99%
ciężarówek nie ma dźwigu ;-)

Ale większymi debilami wydają się dziennikarze wrocławskiej wyborczej.

Chciałbym zobaczyć zdjęcie cięzarówki, która ma dźwig NA DACHU.

Ale może się czepiam. Za długo mieszkam za granicą i zwyczajnie nie umiem już po
polsku, dlatego mam problem ze zrozumieniem tego zdania:
"Oznacza to, że w stronę centrum miasta tramwaje z Krzyków ani z Oporowa jadą
objazdami przy ul. Piłsudskiego i Kołłątaja."

Prawda jest taka, że na tej tzw. autostradzie kierowcy tirów nagminnie zajeżdżają jadącym szybciej lewym pasem osobówką, nie patrząc na to, że ktoś kto jedzie autostradą nawet przepisowe 130 kmh może nie zdążyć wyhamować i o wypadek nietrudno. Kierowcy tirów robią to z premedytacją, świadomie, bo szkoda im zwolnić o 1-2 kmh, i wolą stwarzać niebezpieczne sytuacje. Do tego wyprzedzając jadącego przed nimi tira, gdy różnice w prędkości są rzędu 2-3 kmh trwa wieczność, i korzystając z zasady, że duży może więcej spokojnie ignorują innych użytkowników drogi. Kto nie wierzy, że tak jest to proponuję wycieczkę autostradą do Poznania.

Ale jest na takie zachowanie kierowców tirów dobry i sprawdzony sposób. Wystarczy swoje odczekać, wyprzedzić takiego tira i potem zjechać przed niego i spokojnie zwolnić do 70km/h. Nie trzeba gwałtownie hamować, wystarczy lekko zdjąc nogę z gazu. Niestety, kierowcy tirów rozumieją tylko takie aluzje co do swojego zachowania.

Taki pomysł przyszedł mi do głowy...
...obserwując dziś zachowanie kierwców TIRów i jednego p...nego Pepika w Iveco Daily. Leja na przepisy, fotoradary itd (średnia-statystyczna prędkość ciężarówki na trasie Kraków-Tarnów to ...110km/h, nie licząc podjazdów, gdzie miSZCZowie szos wleką sie 40km/h).
Zamiast surowych kar lepiej by było takiego spieszącego sie delikwenta przytrzymać godzinke albo i dwie. Skoro tak bardzo mu sie spieszy, dwie godziny przerwy dobrze mu zrobią, bo na pewno nie zdąży... A przy tym może ochłonąć, pooglądać zdjęcia zmasakrowanych zwłok z wypadków, odbyc pogadankę z "pieczarkami". Może taki min. godzinny postój to wyjście na bandytów drogowych?

Na zdjeciach z niejsca wypadku bylo widac pobocze to raz.. dwa odbil
moze tez oznaczac, ze kierowca ciezarowki chcial wrocic na droge aby
nie wyrznac w drzewa (tez tam jakies byly) a po trzecie.. ja myslisz
co sie dzieje z autem, ktore bokiem wali w bariere tzw
"energchlonna"? Ja CI powiem co sie dzieje.. tir albo ja przebija
albo go odbija.. ja mialem kiedys nieprzyjemnos widziec jak tir
bokiem walnal w taka bariere.. cale szczescie bylem na tyle daleko,
ze nie zaczalem go jeszcze wyprzedzac.. bo by mnie pewnie tu nie
bylo..

jechać po śmierć
Do niedawna rozumiałam poważny wypadek jako duuuże uszkodzenie samochodu.
Wszyscy znani mi kierowcy jeździli bezwypadkowo, czasmi komuś zdarzyła się
stłuczka czy coś w tym rodzaju.
Oczywiście wiedziałam, że zdarzają się wypadki śmiertelne - ale pojmowałam to
w kategoriach - 'jechał gość za szybko i się rozwalił'. Czyli myślałam, że
jeżdżąc z głową, dostosowując prędkość do warnków jazdy itp. grozi mi co
najwyżej uszkodzenie samochodu.
Teraz wiem, że to nieprawda. Z pola na drogę może nam wyjechać nocną porą
nieoświetlony wóz i do wyboru będziemy mieli tylko to czy ładujemy centralnie
w konia czy w wóz. I to tylko pod warunkiem, że mamy dużo doświadczenia i
refleksu. Znajomy, ojciec rodziny, wiozący właśnie tą rodzinę, miał refleks.
Wcelował w wóz, koń z woźnicą wyszli cało, oni wylądowali w rowie a po
pozostałościach na drodze przetoczył się jeszcze TIR. Gdyby zostali na drodze
już by ich nie było.
Nie wychodzi się cało również z czołowego z TIR-em. Znajomy po wypadku się
pocieszał, że mogło być gorzej i podesłał zdjęcia. Jeśli macie okazję
obejrzyjcie takie zdjęcia - nic przyjemnego, ale uświadomicie sobie może, że z
wbitego pod TIR-a samochód, pasażerów wyjmuje się w kawałkach. I to
niekoniecznie my musimy głupio wyprzedać, żeby sie pod takim TIR-em znaleźć.
Wystarczy, że TIR będzie wyprzedzał i pójdzie z nami na czołowe.
Może jak sobie to niektóre osoby uświadomią to zaczną jeździć troszkę
bezpieczniej.
Może czasem warto być 15 minut później niż o 30 lat za wcześnie???

dziwny wątek. jeśli potrącił Cię rowerzysta i odniosłeś w wyniku
tego uszczerbek na zdrowiu - zgłaszasz fakt na policji.
przeprowadzasz obdukcję lekarską, wywołujesz zdjęcia i idziesz na
komisariat.
policję nawet rozumiem. miałóa przyjechać na miejsce wypadku i co?
rowerzysty nie ma. żadnych śladów na chodniku też. fotki ma oglądać
na monitorku aparatu?
masz dowód w postaci zdjęć, masz opinię lekarza - dochodź swego.
o czym się tu rozpisywać?
o tym że rowerzysta chodnikiem jechał?
ano zdarzają się takie mutanty. sam kilku widziałem, jak gnali. nie
pochwalem tego, ale rozumiem dlaczego. bo kiedy wyjeżdżają na ulicę,
są traktowani jako intruzi. po wielekroć zdarzały mi się sytuacje,
gdy byłem przyciskany do krawężnika. na drogach zamiejskich do
reguły należy natomiast wyprzedzanie roweru przez pędzącego tira
dosłownie o centymetry. po przejeździe takiego kolosa uderza fala
powietrza, która wyrzuca cyklistów do rowu.
wielokrtonie zdarzały się przypadki potrącenia rowerzysty ze
skutkiem śmiertelnym. bo niestety rowerzyusta w zetknięciu z autem
nie ma żadnych szans. dlatego rowerzyści wjeżdżają na chodniki.
uciekają przed śmiercią. że sami niosą przy tym zagrożenie pieszym.
to przykre. dlatego własnie postulujemy budowę ścieżek rowerowych.
żeby każdy mógł czuć się bezpiecznie.

Gość portalu: kawelin napisał(a):
> na pewno nie kierowca TIRa,
> na zdjęciach widac ciągła linię na jego pasie,
> zjechał na lewy pas kierowca autobusu,

Jezeli autobus byl na pasie TIRa, to by wskazywalo na kierowce autobusu, a nie
TIRa jako sprawce wypadku...

adalberto3 napisał:

> .. zmasakrowane przez TIR-y. W tych przypadkach estakada nad Rospuda nie pomoze
> .
> Winny wypadkom w ogromnej wiekszosci jest wylacznie czlowiek. To jego trzeba
> naprawiac.

A te TIRy to pewnie zmasakrowały i se dalej pojechały... Bo na zdjęciach żadnego
nie widać... ;)))

myszka600 napisała:

> uuuu...nie milo oglada sie takie widoki.zawsze po takich filmach czy
zdjeciach
> gdzie ogladam zmasakrowane twarze po wypadkach zastanawiam sie czy jest
> sens...czasami chwila nieuwagi szczegolnie kierowcow samochodow ktorzy nie
> patrza w lusterka i ignoruja motocyklistow stwarzaja takie tragedie.szkoda
> slow...

sorki, ale chwila nieuwagi to mojej, Twojej czy ... czyjejs. glownie to Ty
musisz myslec jak sie nie dac zabic. inni mysla za siebie.
wracalem dzisiaj z Walencji do BCN i takie dwa obrazki:
- dochodze suv-a a on sie zbliza do tira za ktorym sie cos wlecze od dawna. ale
ten suv tak za wolno troche. zwolnilem (z tylu klakson) i slusznie bo to cos co
sie wloklo to w ostatniej chwili przed suv-a on cheble w podloge, a ja se spoko
zwolnilem. to byl przyklad pozytywny, a ze ze mna to tylko dlatego, ze tylko
swoje doswiadczenia znam.
- przyklad negatywny. Bogu dzieki bez efektow. korek turla sie tak ze 30 - 40.
ja sie turlam z nim bo pobocze remontuja i z lewej zzziiiuuum takie jakies
250ccm miedzy samochody. a mial tak z 90 moze. no i pozniej masz obrazki jak na
zdjeciu.

a teraz do brata zalozyciela. p...le takie obrazki. tak to sie i na rolkach
mozna zalatwic. jak napiszesz jak i dlaczego to moze to cos wniesie, a tak jak
teraz to se stworz nick: "uwazaj na gzymsy". bo czasami tynk i sople z nich
spadaja.

pzdr 4 all

Wypadek zdarzył się na skrzyżowaniu Kielecka / Wośnicka. Czołówka tira wiozącego
stalowe rury z osobowym oplem. Podobno opel wyprzedzał jakiś inny samochód, a
tir wyjechał zza drobnego zniesienia, stąd tak tragiczny w skutkach wypadek.
Faktycznie 2 osoby poniosły śmierć na miejscu - pasażerowie opla na
szydłowieckich numerach rejestracyjnych. Dziś z pewnością będą pokazywać zdjęcia
w teledzienniku na dami... Masakryczny widok.... :(

W tym wypadku to nie stan drogi jest tu winny. To kretyn za kierownicą jest
winny. Dawniej dureń z taką mentalnością mógł prowadzić furmankę i wówczas koń
był mądrzejszy. Obecne konie (mechaniczne) są silniejsze i szybsze ale
bezmyślne i skutek jest jak widać na zdjęciach. Ci bandyci w tirach są bezkarni
bo wiedzą ze to nie oni będą ofiarami i jedyny sposób na nich, to takie
skonstruowanie kabin ich samochodów, że jeśli spowodują wypadek, to
bezwzględnie giną. Jak będą mieć taki miecz nad swoim durnym karkiem, to będą
jeździć bezpiecznie.

Gość portalu: SEMAFOR napisał(a):

> Jeśli uważcie że jazda po pijanemu na rozpędzonym rowerze nie jest
> niebezpieczna dla otoczenia to proszę o namiar w celu udokumentowania zdjęciami
> wypadku roweru i pieszego.

To niekoniecznie musi byc wypadek z pieszym. Niech pokaza zdjecia rozjechanego
pijanego rowerzysty przez TIR-a.
Kierowce TIR-a ochronila plandeka, ale szkody psychicznej nikt nie traktuje jako
trwalego uszczerbku na zdrowiu. A jednak do konca zycia ten kierowca bedzie mial
w pamieci, ze nie tylko zabil pijaka, ale i czlowieka.

Poza tym, co to za argument, ze kogos chroni "blacha". To oznacza, ze po pijaku
mozna strzelac do sluzb porzadkowych w kamizelkach kuloodpornych, a one musza
zlapac pijaka zywcem?

TIR uderzył w podjazd domu - zdjęcia internauty
Czy naprawdę musimy wiedzieć o każdym wypadku, małym czy dużym? Czy gazeta
zamienia się w szmatławy rejestr wypadków i ofiar? Na kilometr śmierdzi to
żerowaniem na nieszczęściu w celu ściągnięcia większej ilości czytelników, a
przez to reklamodawców, a za tym kasy.

Kolejar,

Coś o bzdurnej koncepcji (ideowo zaszczytnej, ale jak wiadomo utopia gorsza jest
od samego diabła) "tirów na tory" to sie nawet nie zająknąłeś.

Wypominasz KB jeden (słownie jeden) wyskok młodzieńczy, podczas gdy prawie całej
klasie politycznej (szczególnie z LSD) należałoby wypomnieć przynależność do
zbrodniczej organizacji pachołków rosji (PZPR) czy choćby ich młodzieżowych
przybudówek jak Walterowcy (Michnik) czy ZSMP (Kwachu), które odpowiedzialne są
za gnębienie i mordowanie patriotów polskich oraz biedę po PRLowską.

Oburza Cię publikowanie połączone z nagonką - mnie też. Szcególnie jak medium
głównego nurtu GóWniana (GW) publikuje adres premiera razem ze zdjęciem chodnika
przed domem. Jakoś nie przypominam sobie aby podobny wypadek zdarzył się
kiedykolwiek wcześniej.

Zupełnie też nie rozumiem dlaczego bandyckie działania jakiś kretynów
przypisujesz prawicy, ani nikt ich nie popiera a wręcz wszyscy od nich się
odcinają. Dla porównania spróbuj znaleźć gdzieś podobne głosy lewicy w
odniesieniu do radykalnych odłamów w stylu RAF czy wielkiego zbrodniarza Che.
Miejsce bandytów jest przed sądem a potem w więzieniu.
I jak mi się wydaje dopiero teraz odpowiednie ustawodawstwo się wprowadza, bo to
jakoś tak jest że prawica mówi, że każdy odpowiada za swoje czyny a lewica winę
zwala na społeczeństwo.

Są tu komentarze niej lub bardziej negatywne na temat Otylii. Ze w=swej strony
moę dodać, że jej przykład pójdzie na marne . Żaden z kierowców-ścigaczy nie
pomyśli, zanim zrobi tak, jak ona. Podobnie bywa jak widzimy wypadek: każdy
zwalnia, a potem przyspiesza i jedzie jak poprzednio, tj. szybko. Uda się raz,
drugi i trzeci , a potem rów albo czołówka z innym pojazdem itd. Dotyczy to
świeżo upieczonego kierowcy i tego, co ma 30 lat doświadczenia. Na drodze
trzeba myśleć, za siebie i za innych. Mnogość sytucji, które mogą się wydarzyć
jest bardzo duża, a wszystkiego nie można przewidzieć. Czasem warto zdjąć nogę
z gazu. Nie ma co winić stanu dróg,tirów, drzew na poboczu, pogody itp. Jak
jadę wolniej, to jest szansa, że może później, ale dojadę cały do celu podróży.
Szerokiej i bezpiecznej drogi...

Wypadeczek
Wycinaja rowno wszystkich,czlowiek jest czlowiekiem i juz.Zostales
bracie troche zidoktrynowany przez prase lub posiadasz jakis kompleks nizszosci,
a wcale sie nie musisz wstydzic lecz wrecz przeciwnie byc normalnym czlowiekiem.
Wczoraj rano nastepny wypadek w skåne län czyli w naszym wojewodztwie.
Dwa polskie TIR-y jadace na polnoc podczas cholernej gololedzi trzymaja predkosc
rzedu 50 do 60km/h nagle wypada z przeciwleglego pasa maly busik. Wpada w
poslizg i bokiem po ominieciu pierwszego Tir-a sunie bokiem na drugiego.
Kierowca drugiego TIR-a odrazu wykonuje manewr i zjezdza na pusty lewy pas az do
rowu ktorego akurat wtym miejscu niema i staje busik tanczac zawadza prawa
strone TIR-a i wali bokiem w row.Rozsypujac sie w kawalki.Ludzie nie mieli
pasow,dwoch ginie na miescu a dwoch w ciezkim stanie do szpitala.Polak byl
przerazony ,policja przyjechala i pochwalila ze zrobil co mogl w tej sytuacji
zrobic najlepszego ,wykonal manewr ktory uratowal zycie przynajmniej tym dwom
nieszczesnikom no i ze mial szczescie ze nie bylo rowu.Cala szosa posiada po
obu stronach gleboki row.
Busik mial rejestracje litewska.
sydsvenskan.se/skane/article306249.ece
sydsvenskan.se/skane/article306025.ece
Artykol traktuje pozytywnie o Polskim Kierowcy i na zdjeciu przedstawia intervju
z reporterem sydsvenskiej.On zostal malym bohaterem dnia.
Pzdr.Sky.

A ciekawe, ciekawe, owszem. Jesli uwaznie ogladales relacje Rezim TV Bialystok
znad Rospudy, to było tam takie ujecie jak rozdawano krzyze powiazane w peczki z
kartonow po chipsach.
A jesli chodzi o wypadki na tej trasie - to radze zapoznac sie z wiarygodnymi
statystykami, i to nie zadnych ekologow, tylko policji. Wtedy dokladnie sie
dowiesz ile jest wypadkow w Augustowie i w jakich okolicznosciach. A jesli ktos
bardzej zainteresowany, to policyjne symulacje mowia o tym, ze po zdjeciu
tranzytu TIRow z drogi przelotowej w Augustwie, poziom hałasu owszem spadnie,
ale ilosc wypadkow sie zwiekszy. Tak sie dzieje wszedzie gdzie ruch przyspiesza,
i to niestety obiektywne, statystyczne dane. Zla wiadomosc dla Augustowian ...

KIEROWCY TIRÓW TO MORDERCY!!!!!
ZA "OSTATNI GROSZ" GOTOWI SĄ ZABIJAĆ JADĄC TIREM I NIOSĄC ŚMIERĆ NA DROGACH!!!!!!
Już nie raz spotkałem się z tym że przejeżdzają na czerwonym bo nie moga
wychamować...
a czy jadą z dozwoloną prędkością???
Mają CB-RADIO i informują się o patrolach policji na drodze.....
Przeceniają swoje możliwości i żadko kiedy giną w wypadkach....
Najczęściej gina niewinni ludzie bo staneli im na drodze.....
CZY TO JEST NORMALNE?????
RÓBCIE ZDJĘCIA , ZGŁASZAJCIE ICH WYKROCZENIA NA POLICJE,NIECH WIEDZĄ ŻE KARA ICH
NIE MINIE ZA SWOJE WYBRYKI NA DRODZE!!!!
GŁUPIE TŁUMACZENIE "MAM RODZINE I MUSZE JĄ UTRZYMAĆ" N I K O G O NIE UPRAWNIA
DO ZABIJANIA INNYCH!!!!!!!
JEŚLI TAK UWAŻAJĄ TO CIEKAWE CO BY ZROBILI JEŚLI ZASTOSOWAĆ WOBEC NICH PRAWO
"TALIBÓW"????
"OKO ZA OKO ZĄB ZA ZĄB"
ZABIŁEŚ MI BLISKĄ OSOBE JA ZABIJE TOBIE..........
CZY AŻ TAK DRASTYCZNE ŚRODKI SĄ POTRZEBNE???????????????????

Brawo policja!
KRONIKA POLICYJNA

FORTEL NA AUTOSTRADZIE

Niezwykłą akcję przeprowadzili w miniony poniedziałek funkcjonariusze z Grupy
Szybkiego Reagowania Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. Po otrzymaniu
informacji, iż autostradą A4 podąża od strony Wrocławia z dużą szybkością
skradziony samochód, którego nie udało się zatrzymać, postanowili posłużyć
się fortelem. W rejonie zjazdu z A4 na ul. Rybnicką ok. godz. 20.30
zatrzymali TIR-a z naczepą, który następnie zatarasował drogę. Kierowca
skradzionej luksusowej limuzyny, przekonany, że zator spowodowany jest
wypadkiem, zatrzymał się i wraz z innymi prowadzącymi auta czekał na
usuniecie z drogi ogromnej ciężarówki. Jednak wkrótce zobaczył... ubranych w
kominiarki policjantów z Grupy Szybkiego Reagowania. Mężczyzna nie był w
stanie ukryć zaskoczenia, nie mógł też już uciec, bo prowadzone przez niego
auto nie miało drogi odwrotu. Został otoczony przez "kominiarzy", jak nazywa
się policjantów w charakterystycznym czarnym umundurowaniu. Dzięki
zastosowanemu fortelowi obyło się bez pościgu na autostradzie, przez co
uniknięto zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Odzyskany samochód to
warte 320 tys. zł audi A8, które zostało skradzione 10 grudnia ub. roku w
Bogatyni.
Podpis pod zdjęcie: Policjanci z Grupy Szybkiego Reagowania KMP w Gliwicach z
odzyskaną limuzyną wartą 320 tys. zł.

Ja ostatnio jechałem bardzo przepisowo do Szczecina, tą przyszłą
ekspresówką, co to jeszcze ma status zwykłej drogi. Powiem, że jazda
ZGODNE Z PRZEPISAMI jest STRASZNIE NIEBZPIECZNA - zaraz siedzi mi
jakiś tir na zderzaku i się boję - popchnie, nie pochnie? A podobno
mają tachmoetry, ograniczniki prędkości,itp.?

PS. a ja się dziwię, że jeszcze nikt nie napisał, że winny był
motocyklista. I co z tego, że w wypadku nie brał udział motocykl -
dla niektórych winny jest zawsze motocyklista, bo pędził jak
szalony. Choć dzis słyszałem o przypadku jak fotorada zrobił zdjęcie
traktorowi z podaniem prędkości.... 280kmph! akurat tu właśnie
motocyklista śmignął tak szybko, że radar zamiast niego złapał już
dopiero co wyprzedzony traktor ;)

Czołowe zderzenie tirów pod Gorzowem
Czy zna ktos moze link do strony gdzie jest moze jakies wideo albo wiecej zdjec
z tego wypadku i czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego niemozna zabrac ciala
mojego btata tylko musi miec sekcje mi sie wydaje ze hienny hca wymontowac
potzebne organy rodzina ubolewa a jakis typ w gorzowie bezkarnie eksperymenty
sobie uzadza malo tego dzwonilismy dopiero i raptem nikt niewie kto sekcje
przeprowadzal jak w takich sytuacjach mozna zachowac spokoj?

> z tego wypadku i czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego niemozna zabrac ciala
> mojego btata tylko musi miec sekcje mi sie wydaje ze hienny hca wymontowac
Zaraz sie dowiemy, ze wypadek byl juz nawet nie imitacja na potrzeby kradziezy
ladunku, ale wrecz na potrzeby kradziezy organow?
I kto ktu glupoty gada?
A jesli chodzi o ladunek - jezeli faktycznie bedzie to mialo wplyw na smierc
twego brata, to i tu jest jego wina. czesciowo tych, co zle zaladowali - ale i
jego, ze nie upilnowal. Zwlaszcza, ze czesto to kierowca dokonuje
zabezpieczenia ladunku. Wiesz, slyszalem, co sie dzieje, gdy pakuje sie
paredziesiat ton stali na tira. Zapiecie na dwa paski zamiast 20, totalne
zlanie. Koledzy pokazuja wtedy, czym to sie konczy, i jak daleko taka stal
potrafi pojechac. Nagle kierowcy sa tak przewrazliwieni, ze zamiast 20 zapinaja
200 pasow, 15 razy sprawdzaja. Dobrze, ze koledzy pokazuja te zdjecia, a nie
musieliby... btw ze ten wypadek, kiedy zrobiono te zdjecia byl w srodku lasu,
bo w centrum miasta to bylaby naprawde tragedia...

Wiesz, widzialem zdjecia, jak z ciezarowki spadl kloc stali, tak ze 20 ton.
Wina: zle zapiecie.
Wiem tez, ze wieksze kloce stali, 40 ton i wiecej sa wozone tirami. I jakos nie
spadaja. Ile widziales zdjec wypadkow z tirami, w ktorych towar bylby
porozrzucany na wszystkie strony? To byly stosunkowo lekkie rzeczy, ktore latwo
bylo umocowac. Chciec to moc...

Intensywne opady śniegu utrudniają ruch na drogach
no nie jest dobrze.... pojechalismy dzis rano na narty zanim jeszcze dojechalismy do Wieliczki (zaraz za zjazdem z autostrady) byl wypadek osobowy+bus a dwa kilomatry dalej tir w rowie w poprzek drogi + osobowe...nie no porazka. no to zawrocilismy w obawie ze pod wyciag mozemy nie dojechac po bocznych drogach i ruszylismy przez Wieliczke w strone swoszowic i na objezdzie musielismy lancuchy zakladac kt zdjelismy na Kurdwanowie (co w sumie nie bylo konieczne bo i tak droga pozniej caly czas biala jeszcze)

no lipa z tym sniegiem na drogach

na zdjeciach w tv widac niewyraznie nazwe firmy tego tira. jakas sp.z o.o. wiec
to nie litwin. ja w ogole nie rozumiem jak autobus wiozacy ludzi moze ryzykowac
wyprzedanie przy duzej predkosci? kierowcy sie spieszylo juz o 6 rano. w miescu
gdzie stoi spalony autobus jest podwojna ciagla linia....

w polsce po prostu NIE DA sie jezdzic spokojnie. jest taki nastroj jak na torze
wyscigow konnych albo psich w pogoni za zajacem. jak ziwerzeta. kto pierwszy,
kto szybszy... podobno czas to pieniadz. moze by zaczac lansowac haslo, ze *stac
mnie na spokojna jazde*. zamiast szpanowac szybkoscia szpanowac spokojem.
polityka straszenia smiercia i wypadkami nie dziala.

Wszyscy jadą na kierowców TIR-ów, co prawda trudno
w tej chwili rozstrzygnąć czyja była wina. Na zdjęciach w miejscu gdzie doszło
do wypadku widać, że linia na środku jezdni była przynajmniej dla jednego
kierunku jazdy ciągła (dla drugiego kierunku była przerywana). Widoczność na
wprost była ograniczona przez wzniesienia. Dlatego wydaje mi się, że w
szczególności kierowca autobusu powinien zaczekać z manewrem wyprzedzania, a
jeśli nie wyprzedzał nikogo to powninien za wszelką cenę starać sie uniknąć
czołowego zderzenia, zjechać bardziej na pobocze. A jeśli w danej chwili kogoś
wyprzedzał, to powinien nawet go zepchnąć z drogi. Wiem, że na drodze to
wygląda inaczej, tam są ułamki sekund, a ja sobie siedzę przed komputerem i się
wymądrzam.
Ale tak to widzę, że kierowca TIRa wyprzedzał w miejscu niedozwolonym (ciągła
linia), a kierowca autobusu nie wykazał się należytym refleksem (przysnął?
zagapił się? zabrakło mu umiejętności? trudno zgadnąć) i tak to sie skończyło.
Jedna wielka tragedia...

Gość portalu: maj napisał(a):

> Kiedys stojac przed skrzyzowaniem na drodze podporzadkowanej chcialem skrecic
> w na ulice z pierwszenstwem. Droga podporzadkowana na ktorej stalem byla
lekko > pod gorke wiec przydaloby sie wcisnac hamulec... Okolo metr za mna stal
wielki > Renault Magnum. Ja zamyslilem sie i zapomnialem o tym hamulcu!!! Na
szczescie > kierowca TIRa tez to zauwazyl i jak mi lutnal swoim klaksonem i
chyba 10 > reflektorami ktore mial zamontowane na dachu to az mnie unioslo z
fotela:) Na > szczescie w pore sie zorientowalem i nic sie nie stalo ale
spylalem stamtad jak> najszybciej!!!

Ja niestety półciężarówki za sobą nie widziałam,.,. a nogę z hamulca zdjęłam na
sekundę, żeby wyjąć forsę ze schowka (skręcałam właśnie w lewo do warszatatu!!)

Facio stał 0,5 m za mną, więc tylna klapa do wymiany ;)

O tym że odjechałam, a facet pojechał za mną, krzycząc, że 'zbiegłam z miejsca
wypadku' nie wspomnę..

Tak mnie zestresował, że nie zauważyłam tego wgniecenia... (jemu - nic się nie
stało)

Drogowcy nie nadążają z odśnieżaniem - bardzo t...
no nie jest dobrze.... pojechalismy dzis rano na narty zanim jeszcze dojechalismy do Wieliczki (zaraz za zjazdem z autostrady) byl
wypadek osobowy+bus a dwa kilomatry dalej tir w rowie w poprzek drogi + osobowe...nie no porazka. no to zawrocilismy w obawie ze
pod wyciag mozemy nie dojechac po bocznych drogach i ruszylismy przez Wieliczke w strone swoszowic i na objezdzie musielismy
lancuchy zakladac kt zdjelismy na Kurdwanowie (co w sumie nie bylo konieczne bo i tak droga pozniej caly czas biala jeszcze)

no lipa z tym sniegiem na drogach

Wypadek w Grabinie. Zarzuty dla kierowcy tira
W treści artykułu pisze się o samochodzie osobowym marki toyota. A
na zdjęciu niestety widać samochód marki HONDA.

Wypadek Solbusa
Dzisiaj ok.8.00 rano na drodze Pabianice-Aleksandrów Miało miejsce najechanie
tira na autobus linii 97. Ranny został kierowca tira. Autobus jest dosyć
poważnie uszkodzony. W póxniejszym czasie udostępnie zdjęcia.

vineri napisał:

> kolega bert ma rację w 100% ja również jestem za takim "nie ucywilizowanym" krajem.<

MIałem pecha i przejechałem w tym roku tylko 1500 km po tym skądinąd pięknym kraju, ale za to poczyniłem sporo obserwacji.
- Żaden Rumun poniżej mercedesa czy nowej toyoty nie przyhamował auta, żeby wypuścić mnie z podporządkowanej lub umożliwić wyjazd z parkingu. Nawet jesli jechał 15 km na godzinę w korku.
- Żaden Rumun nie pozostawił mi nawet 3 m wolnej przestrzeni przed poprzedzającym mnie autem. Widząc obcą rejestrację szedł choćby na czołówkę, ażeby wjechać przede mnie i kolejne 30 - 40 km utrudniać mi życie - kultura jazdy z hamowaniem silnikiem nieznana.
- Przejechałem w te wakacje > 5 000 km po Europie i tylko w Rumunii mnie obtrąbiano, za ułatwianie innym włączenia się do ruchu. Wystarczyło jadąc w powolnym korku zdjąć nogę z gazu. U nas odruch coraz powszechniejszy, tam absolutnie nieznany. W jednym przypadku obtrąbił mnie kierowca ,któremu wcześniej umożliwiłem wyjazd i włączenie się do ruchu!
- Tylko Rumuńscy kierowcy TIRow wyprzedzają swoich kolegów w ciężarówkach z prędkością <30 km/h mimo, że pas dopuszcza jazdę tylko ponad 30. Ale to norma również na europejskich drogach
- O wyprzedzaniu na trzeciego i czwartego już pisałem. O wyprzedzaniu poboczem i wysepek z lewej też. Jazda z prędkością > 80 km/h przez wsie i miasteczka to standard.
- I wcale mi nie żal, że w Polsce już się nie "mruga o policji". Dopóki w Rumunii powszechny będzie ten właśnie sposób informowania, nigdy nie będzie porządku na drogach.

Jeżeli tak ma wyglądać ta swoista cywilizacja na drogach to ja jeszcze trochę poczekam z odwiedzinami. A dziesiątki wypadków drogowych zobaczysz wówczas, gdy Rumunom wybudują autostrady. To będzie masakra.

dziennikarska robota przeciw wlasnosci
niestety nie ma dobrego linka, wiec musialam skopiowac calosc.
Nowiny rzeszowksie 29IX2004

"""Wyrzucają mnie do piwnicy
Przez lata pomagał innym, teraz sam ma kłopoty

- Eksmisja jest upokarzająca dla mojej rodziny - twierdzi Ryszard Puchyr,
prezes Stowarzyszenia Charytatywno-Opiekuńczego “Emmanuel” w Przemyślu. Za
nim, na ścianie wiszą dyplomy uznania od polskich i zagranicznych instytucji.
Fot : ARCHIWUM
» Powiększ zdjęcie

PRZEMYŚL. Do końca września Ryszard Puchyr ma się wynieść z rodziną ze
swojego mieszkania. Od miasta dostał lokal socjalny - w piwnicy. Tam ma się
przenieść prezes charytatywnego stowarzyszenia "Emmanuel”, które od 2001 r.
pomogło kilkuset osobom.

Przez kilka lat Puchyr nie płacił czynszu za mieszkanie w bloku Spółdzielni
Metalowiec. W marcu 2003 r. Sąd Rejonowy w Przemyślu nakazał eksmisję jego
rodziny.
- Nie kwestionuję wyroku sądu. Nie płaciłem czynszu, bo nie miałem z czego. 7
lat temu, po ciężkim wypadku i chorobowym, zwolniono mnie z pracy. Nie
znalazłem nowego zatrudnienia - mówi pan Ryszard. Twierdzi, że opuści
mieszkanie. Jednak lokal socjalny, który proponuje mu miasto, jest nie do
przyjęcia.
- Wysyłają mnie do piwnicy, do małej klitki, w której jest pełno rur. Tuż
obok okna skarpa ziemi. Mnie mogą wyrzucić całkiem na ulicę. Jednak taka
sytuacja jest upokarzająca dla mojej żony i 11-letniej córki - opowiada.
W 2001 r. założył Stowarzyszenie Charytatywno-Opiekuńcze "Emanuel”. Docierał
do powodzian w Polsce i Czechach, ofiar tragedii lotniczej we Lwowie,
biednych dzieci z Bieszczad. Sprowadzał łóżka ortopedyczne z Niemiec, które
za darmo rozdawał mieszkańcom Podkarpacia. Niedawno przywiózł pełnego tira
pieluch dla dzieci. Pokazuje list gratulacyjny z kancelarii prezydenta
Kwaśniewskiego i wiele dyplomów uznania.
- Nigdy, nikogo o nic nie prosiłem, lecz teraz mam nóż na gardle. Pomóżcie
mojej rodzinie - prosi pan Ryszard w pismach do różnych instytucji. Z
osobistą prośbą był u prezydenta Przemyśla Roberta Chomy. Poproszono go, aby
czekał.

dh
27. Września 2004 21:46 """

No i popatrzmy, co robia dziennikarze. Wprawdzie to spoldzielnia, a nie
prywatmna kamienica, ale
facet nie placil czynszu przez KILKA LAT! Nie kwestionuje wyroku sadu! Ale
nalezy mu sie komfortowe mieszkanie. To jakis absurd! Ten dziennikarz to
komuch! I tak sie ustawia publicznosc przeciw wlasnosci, bo mieszkanie sie
nalezy, nieprawdaz?

I jeszcze jeden wypadek, zdjęcia u SH
Wysłałem SH zdjęcia z kolejnego wypadku, który zdarzył się o tym samym czasie
co ten w Brzegach.Tym razem Fiesta dostała się pod TIRa na drodze w kierunku
Tarnowa na wysokości Wieliczki.
Pzdr.

Ale ja tęskniłam , bez kitu!
Wróciliśmy dziś około pierwszej w nocy. Było super. Przeżyliśmy i
gumę po drodze, awarię samochodu ( w Pszczółce naprawiali nam auto
trzy godziny), chorobę siostrzeńca, Ania w Żarnowcu ( koło
elektrowni wodnej ) spadła z ławki i pobiła głowę, następnego dnia w
pensjonacie pobiegła po piłkę i o framugę drzwi rozcięła łuk
brwiowy. W związku z tym zaliczyliśmy szpital w Pucku, a potem
chirurgię dziecięcą w Wejcherowie. Założyli jej dwa plastry
zabliźniające i na strachu się skończyło. Zdjęcie RTG pokazało,że ma
dość twardy łepek.

No i poza tym pogoda była w kratkę. Dwa dni plażowaliśmy, mam
spalone plecy. Ance morze b. się spodobało, bawiła się w piasku i
czuła respekt przed falami. Zwiedziliśmy cały Półwysep Helski (
jestem trochę rozczarowana tymi modnymi kurortami), fajne były
bunkry.Byliśmy też w Łebie na wydmach. Było cudnie, wydmę Łącką ( 42
m n.p.m.) Ania zdobyła raz dwa ....... byliśmy zdumieni jej siłą i
witalnością. Była w swoim żywiole. Byliśmy jeszcze w Gdyni ( biedne
te ryby!), na molo w Sopocie, w Gdańsku w IKEA ( he he , u nas nie
ma), centrum zrobiliśmy przejazdem ( przez awarię naszego grata nie
byliśmy na starówce, w mordę jeża).

Wracając do domu zahaczyliśmy o Malbork i zwiedziliśmy zamek. Byłam
pod wrażeniem, podobało się nam i przewdonik był super.

Droga powrotna z malborka zajęła na sześć godzin. Najgorsza była
nasza ósemka , istny Sajgon, tirów może z milion spotkaliśmy po
drodze no i oczywiście wypadki, brrrrrrr....

Spłukaliśmu się z kasy, ale było warto!A tak się nie chciało wracać
do rzeczywistości.......................

Pechowa seria wydarzen
U nas w rodzinie jak co roku przed swietami zawsze musi sie wydarzyc cos
pechowego. Po prostu to sie tak ciagnie od kilku dobrych lat od smierci
mojego brata, ktory zginal przed sweitami Bozego Narodzenia. To chyba jakas
klatwa rodzinna. Poczawszy od takich zdarzen jak strata pracy mojego taty,
zlamanie nogi mamy, po zawaly serca wujka, rozwod kuzynki czy wypadek w pracy
tescia. I w tym roku nie moglo byc inaczej!!!! Ale od poczatku.
Ponad tydz temu moj maz wracal z pracy sluzbowym samochodem, pogoda byla
nieciekawa, lekka mgla, troche padalo a moj malz oczywiscie jechal dosyc
sporo na godzine. No i tak sie stalo ze tirowi, ktory jechal pare km przed
nim spadla opona i tak sobie lezala na srodku autostrady. Moj maz zauwazyl ja
w ostatnim momencie no i gwaltownie skrecil zeby ja ominac, a ze jechal ponad
setke auto pokoziolkowalo sobie na pas zieleni. Moj maz na szczescie wyszedl
z tego tylko z kilkoma szwami na udzie i siniakami na glowie ale auto
sluzbowe do kasacji. Facet, ktory jechal za moim mezem powiedzial, ze jak
zobaczyl samochod meza to byl przekonany, ze pasazer nie przezyl.
Nie dalej jak w piatek moj maz jechal na zdjecie szwow z uda i wzial moje
auto. Ja pojechalam do pracy autobusem. Bylo to pierwszy raz od chyba 4 lat
kiedy jechalam publicznym srodkiem lokomocji no i od razu mialam nieprzyjemna
przygode. Kiedy wsiadalam do autobusu zobaczylam, ze jakis facet wklada mi
reke do torebki. Z wrodzona pewnoscia siebie powiedzialam mu : "Lapy przy
sobie baranie!", no i ani sie nie obejrzalam jak dostalam z calej sily od
tego faceta z lokcia w twarz. Zamroczylo mnie, szybko wsiadlam do autobusu a
facet pokazal mi jeszcze na dowidzenia srodkowy palec. Podeszla do mnie jakas
pani i zaczela wycierac usta chusteczka bo okazalo sie ze mam rozwalona i
opuchnieta warge i leci mi krew. Jakos dojechalam do pracy i zadzwonilam na
policje. Dowiedzialam sie, ze oni nic nie moga zrobic, ze moge isc na
obdukcje i zlozyc zeznanie ale to i tak pewnie nic nie da.
Tak wiec siedze sobie dzis na kanapie i pije herbatke z cytryna i zastanawiam
sie co sie jeszcze w moim zyciu wydarzy. Boje sie o moja dzidzie w brzuszku i
o jej przyszlosc i chcialabym ja uchronic przez tymi wszystkimi zlymi
rzeczami na swiecie.

Przez 5 minut szukałem na tych zdjęciach busa i tira, dopiero potem okazało się,
że w wypadku brał udział mikrobus i półciężarówka. Ehh.. rzetelność dziennikarzy..

> Skad wersja ze Passat postawil sie bokiem?
> To co widzisz na zdjeciach o niczym nie swiadczy zwlaszcza ze zapewne
> byla prowadzona akcja ratownicza i z samochodem robiono wszystko aby bylo
> wygodnie

Taaaaaaak. I wygodnie im było wyklepać przód żeby nie było śladu po tym, że
samochód się wcale nie obrócił a drugi TIR go wepchnął pod pierwszego jak
twierdzisz :D

> Ale czy my dyskutuemy o zaparkowanych samochodach czy bedacych w
> ruchu?Malo tego , sa przepisy ktora nakazuja zachowanie przez samochody
> ciezarowe takiej odleglosci, aby samochod osobowy mogl sie miedzy nimi
> zmiescic przy zachowanym wciaz bezpiecznym odstepie

Dystkutujemy o przepisie który podałeś i który wymaga zachowania odległości
zależnej od prędkości. Czyli jak jadę za kimś w odległości przepisowej dla danej
prędkości i ta prędkość pozwala mi zahamować tak, żeby jak się obaj zatrzymamy
było między nami 10 cm odległości to nie łamię żadnych przepisów. Jeśli w tym
czasie ktoś mi się tam wepchnie - jego strata.

Co do "mieszczenia sie samochodów osobowych" gdzieś tam coś dzwoni, ale
generalnie nie można takiego przepisu wymyślić, bo inaczej ciężarówki w ogóle
nie mogłyby się wyprzedzać.

> Chcesz mi powiedziec ze obracajacy sie samochod wyhamuje wczesniej niz
> samochod uzywajacy hamulcow ?, to ciekawe

Fizyka generalnie jest bardzo interesująca ;-)

> A skad wiesz ze tak nie bylo jak w drugim przypadku?

Bo opieram się na materiale o którym dyskutujemy. Skoro mnie tam nie było i nie
widziałem korzystam z wiedzy podanej przez autora artykułu a nie "domyślam"
sobie resztę na podstawie tego, że nie lubię kierowców TIRów.

> Jest mozliwe wielce prawdopodobne ze to wlasnie druga ciezarowka wcisnela
> Passata w pierwsza

Jest wielce prawdopodobne że mogłaby wcisnąć - ale nie wcisnęła.

Zdjecia nie sa dokumentacja aut tuz po wypadku i nie ma co sie
> nimi sugerowac

Czyli sugerujesz, że auto nie obróciło się, drugi tir wepchnął je pod pierwsze a
pomimo tego przód auta pozostał stosunkowo niezniszczony? Czy może skoro zdjęcia
nie są tuż po wypadku, to już zdążyli go naprawić? :D

edek40 napisał:

> > Bo zdjęcia są starsze od mapy .
>
> I mamy Ci wierzyc?

Nie mi tylko Googlarce . Mapa wskazuje że rondo już jest a zdjęcie jest stare .

> > Nie . Udowodniłem , że :
> > a) na drogach tranzytowych , międzynarodowych również na Zachodzie buduje
> się
> > mikroronda niemal nieprzejezdne dla tirów .
>
> Nieudowodniles. Tylko je opisales

No to jest właśnie udowodnienie . Są takie miejsca .

>ale znajac Twoja rzetelnosc...

Co możesz mi zarzucić ? Czy to ja wklejam zdjęcia miejsc gdzie znaków niby nie
ma a jednak są ? Czy to ja opisuję Płocką na której niby nie ma przystanku i
niby autobusy nie korzystają z buspaasa ?

na pewno wiele
> razy naginales fakty. Zupelnie jak wtedy, gdy porownywales tranzytowke na wscho
> d
> Europy, biegnaca przez Kolbiel z "tranzytowka" przez Pireneje w Andorze.

Dlatego byś nie miał wyjścia zarzuciłem tamto porównaie i wskazałem inne . Droga
międzynarodowa w Szwajcarii z mikrorondami , wiodąca przez zabudowania .

> > b) w wielu krajach , jak zauważyłeś , nie da się wybudować w wysokich gór
> ach
> > autostrad co jednak nie wpływa ujemnie na gospodarkę danego kraju , na st
> opę
> > życiową jego obywateli i wygodę podróżowania .
>
> Bo na nizinach sie buduje. To wystarczy.

Gdzie ? Pytam gdzie na nizinach Szwajcarii ?

> > c) ciasne ronda , brak autostrad i drogi międzynarodowe jako tranzytowe n
> ie
> > stają się przyczyną tragicznych wypadków.
>
> Ktory kraj europejski nie ma autostrad?

Nie nie ma tylko ma je w ograniczonym zakresie .

> Nie, ty napisales ogolnie "predkosc".

Napisalem "szczegolnie" predkosc, majac na mysli oceniona przez bieglych na okolo 80 km/h. Reszta to Twoje konfabulacje.

> Wedlug edka 40.
> Wedlug ustawodawcy, ktory w tym miejscu (prawdopdobnie) okreslil maksymalna
> predkosc na 50 km/h byla winna. Gdyby ten kierowca przestrzegal obowiazujacej
> predkosci ten policjant rawdopodbnie by zyl.
> Wedlug edka 53 byc moze predkosc 140 nie bylaby powodemn wypadku. Problem w tym
> ,
> ze wszyscy znaja reguly ustanowione przez ustawodawcow a nikt nie wie,
> co ktory edek co uwaza za predkosc winna i niwinna.

To pozostawiam sadowi. Wydaje mi sie jednak, ze tu na ocene miala wplyw nieposzlakowana opinia z miejsca pracy sprawcy wypadku po pijaku. W mojej, opartej na dostwiadczeniu, ocenie tak niewielka, liczona w sekundach roznica czasu pojawienia sie na skrzyzowaniu wynikajaca z przekroczenia predkosci, nie mogla miec zwiazku z kolizja, a tylko z bledna ocena goscia po kilku glebszych. Moja ocena zasadza sie na tym, ze 8 metrow roznicy to za malo, aby czlowiek mogl z taka precyzja podjac decyzje o wjedzie pod auto.

> ... tym samym olewajac ewidentne zasady bezpieczenstwa.
> Jesli w tartaku ktos zblizy sie zbyt blisko pily i oberwie w oko zebem od pily
> winny bedzie rowniez ten, kto zdjal wczesniej oslone z pily.

A co biedzie wtedy, gdy pijany robotnik oleje zabezpieczenie i wsadzi lape w pile? Doskonaly przyklad dales :) Bo przeciez na drodze bylo zabezpieczenie. Znak. I tak samo pod tym znakiem mozna sie przeslizgnac.

> Naprawde chcesz tu komus wmowic, ze taki wypadek nie jest mozliwy, jesli
> wlaczajacy sie do ruchu jest trzezwy? Powodzenia.

Jest mozliwy. Najczesciej zdarza sie bardzo niedoswiadczonym kierowcow i wtedy instruktor w obawie o swoje zycie naciska na drugi hamulec.

> Przy 50 km/h wlaczajacy sie do ruchu moze wjechac nawet tuz przed maske innego
> samochodu i przezyc. Przy 80 km/h odleglosc 30 metrow to praktycznie wyrok smie
> rci.
> Twoje "8 m/s" w tym kontekscie to tak jak pol metra od glowy - przy strzale z
> pistoletu.

Dlatego nie nalezy po pijaku wjezdzac pod jadacy z dowolna predkoscia samochod. Ktoz bowiem zagwarantuje, ze niebedzie to TIR, a pijany do tego nie zapial pasow i nie domknal drzwi?

wydaje mi sie ze nie ma co zwalac calej winy na drogi. prawda jest taka drog u nas nie ma a 3pasy sa na autostradzie taka rzadkoscia ze mozna by zdjecia robic;)ale nie da sie ukryc ze rownie wazne jak drogi a wrecz wazniejszy jest rozsadek i pomyslunek kierowcow. zajmowanie lewego pasa to podstawa poza tym z calym szacunkiem do duzych mobilkow (tir)...czy wyprzedzanie na trasie drugiej ciezarowki jest koniecznoscia? trwa wieki a oddalacie sie od siebie na 30m po czym ten wyprzedzony stwierdza ze to on chce jechac pierwszy. zabawa?sposob na rozluznienie i wyostrzenie uwagi? nie ma problemu ale czemu akurat w momencie kiedy za wami jedzie 10 osob w czyms troszke mniejszym/szybszym ktore was ladnie wyminie i poleci sobie dalej. poza tym czasem jadac lewym pasem(wyprzedzajac) nagle okazuje sie ze mobil postanawia wyprzedzac i hamuj tutaj ze 130-150( nie ukrywajmy... kto jedzie po autostradzie w 100% legalnie?) do 70-80. troche bez sensu ale no rozumiem ze drogi sa dla kazdego:) dodatkowo czy to w trasie czy w miescie brakuje zwyczajnej ludzkiej zyczliwosci. nie wpuszcze cie bo dojedziesz o minute wczesniej niz ja!nie wpuszcze cie bo stoje w korku i musze jechac dalej szybko! tutaj dochodzi jeszcze mnostwo samochodow ktore nie moga poczekac w korku bo jak to tak i przeciskaja sie pasem do skretu w prawo przypadkiem i przed samym skretem nagle orientuja sie ze jednak chca jechac prosto. brakuje troche oglady w jezdzie i moze swiadomosci ze jak sie kogos wpusci przed siebie to sie dojedzie o minutke pozniej;) nawet udowodnione badaniami z tego co pamietam nawet na moto.pl pisalo ze osoba ktora ciagle leci pelnym gazem i tak sie gdzies zatrzymuje i pokonuje ten sam odcinek doslownie kilka minut krocej. czy to sie oplaca? kosztem powiedzmy wyzszego spalania ( tak tak kupujesz szybkie auto na to nie patrzysz:P ) wiec moze kosztem wypadku na ktory szansa rosnie razem z predkoscia?
pozdrawiam;)

Szynobus wlókł volkswagena 100 metrów
Mogliby chociaż od czasu do czasu zmieniać zdjęcie a nie co wypadek - to to
samo zdjęcie. Ostatnio o przewróceniu się TIR-a.

Wywrócony tir blokuje Trasę Toruńską
oczywiście Gazeta nigdy nie potrafi zamieścić zdjęć...
kiepskie dziennikarstwo
na RZ już dawno jest foto z wypadku a u was standardowo

Wjechał tirem do pokoju [zdjęcia]
Ja to oceniam jako ewidentne chamstwo. Myślę że gros obrażeń odniósłby już po
wypadku gdyby to na mnie trafiło.

Tir zawisł na wiadukcie na Ursynowie: zdjęcia
Byłem tam jak tylko przestało padać. To nie tir bo tir to ciężarówka
plus naczepa, a to była ciężarówka plus przyczepa, żeby szybciej
jechał to by nad samym KEN-em zawisł, a tak zatrzymał się jakieś
półtora metra od początku barierki. Przednia prawa strona ciężarówki
wisiała na barierce, straż nie mogła sobie chyba poradzić bo jak już
go mieli holować to im prawie spadła ciężarówka z wysięgnika, w
dodatku przyczepa chyba była na hamulcu a ciężarówka chyba na biegu
bo przez chyba pół godziny nie mogli ruszyć. Z ciężarówki nic nie
wyciekło oprócz wody z chłodnicy, i jak to po wypadku pod barierką
zostało ciut śmieci. Przez ponad godzinę korek był jak cholera,
samochody na zjeździe w stronę centrum z puławskiej w dolinkę ledwo
jechały, tak samo samochody jadące rzymowskiego w stronę dolinki
oraz samochody na wiadukcie skręcającym z puławskiej w dolinkę. Do
wypadku przyjechały: dzwig strażacki, dwa zwykłe samochody
strażackie MAN, bus ze strażakami, strażacki holownik do ciężarówek,
straż miejska oraz policja srebrną vectrą. Straż miejska kierowała
ruchem, strażacki dźwig odciągnął trochę ciężarówkę do tyłu a
holownik jednocześnie ściągał ciężarówkę z barierki, jak ją ściągal
to się aż zakołysała bo jak ją ściągneli to ciężarówka szybko opadła
na ulicę, żeby samochody nie były przyczepione to te z góry by na
ulicę pospadały. Ale mimo wszystko strażacy się świetnie spisali, a
kierowca ciężarówki dostał od nich opierdziel bo 4 razy stawali bo
nie mógł się zdecydować gdzie go mają odcholować. Samochody na
ciężarówce to: nad kabiną Fiat 500 (chyba, bo nie wiem dokładnie bo
się nie orientuję w rodzjach samochodów fiata, w każdym razie ten
podobny do Nissana Micry), a pozostałe to Fiaty 600 (a mieli juz
Seicento nie robić) oraz Fiat Ducato na górze na końcu przyczepy. To
by było na tyle.

Wyrywasz protest przeciw radarom z kontekstu. Generalnie malo kto jest przeciw radarom. Sprzeciw koncentruje sie na takich zagadnieniach, jak: brak drog do sprawnego przemieszczania sie, fatalne i niekonsekwentne oznakowanie, zakazy stawiane "po uwazaniu", zakazy nieodwolywane itp. itd.

Jeszcze w sierpniu, gdy jechalem Gierkowka spotkalem cztery radary. Dzis jest ich juz kilkadziesiat i buduja wciaz nowe - nie ludz sie, nawet Ciebie zlapia, chocby dlatego, ze albo znak ktos ukradl, albo nie zauwazysz go w gaszczu innych, albo zasloni Ci go TIR itp. Lapanka. O awaryjnych hamowaniach nie wspomne, bo ciarki mnie przechodza, bo za dwa tygodnie jade tamtedy na urlop.

W listopadzie zeszlego roku sygnalizowalem, ze za Czestochowa, w kierunku Warszawy ustawili ograniczenie do 50 km/h z powodu popekan asfaltu. To ograniczenie obowiazywalo bodaj na odcinku 23 km. Gdy jechalem ta sama i dokladnie taka sama i popekana droga w kwietniu tego roku, ograniczenia juz nie bylo. Przy projektowanym zaradarowieniu w tym miejscu bedzie nie mniej niz 10 budek dla rejestratorow. Mam pytanie, skad i po co znalazla sie ta piecdziesiatka? Dlaczego zostala zdjeta? Asfalt w tym miejscu jest popekany od kiedy pamietam. Mejson, chyba nawet Ciebie szlag by trafil juz na piatym kilometrze i zaczalbys jechac tak jak wszyscy czyli gaz i koncentracja nie na drodze tylko na poboczu.

Spoleczenstwo to my mamy zdemoralizowane nadmiarem i w wielu wypadkach bezsensem ograniczen. Wez tzw. czarne punkty. W tych miejscach gina ludzie. Jedziesz sobie przepisowo i zachodzisz w glowe dlaczego? Dostosowujesz sie do ograniczenia i jeszcze bardzie drapiesz sie po glowie skad tu problemy? A problemy owszem sa, gdy na tym odcinku jedzie sie przepisowe 90 czy 100 km tylko 150-200 km. Znakolodzy stawiaja wiec 70 km/h, a teraz w komplecie bedzie radar. A moze tak po prostu dopilnowac, aby ludzie jechali na tym odcinku te przepisowe 90-100 km/h, a nie stawiac znaki na wyrost?

Śmieszą mnie ci wszyscy "znawcy", co to stwierdzili, że TIR był na
pasie kolizyjnym już w momencie jak Rover był na zakręcie. Nie
przesądzałbym też tak jednoznacznie o winie kierowcy osobowego. Nie
będę usprawiedliwiał nikogo warunkami na drodze bo to nie jest
usprawiedliwienie, ale tłumaczenia, że zasada ograniczonego zaufania
uratowałaby tu życie jest co najmniej naiwna. Po prostu kierowca
ciężarówki mógł wykonać nagły manewr skręcania i samochodu osobowego
nawet nie zauważyć. Wbrew pozorom ten wypadek potwierdza tylko jeden
z najczęstszych scenariuszy takich tragedii. Twierdzenia o
naddźwiękowej prędkości Rovera też włożyłbym między bajki. Co prawda
ze zdjęć wynika, że zniszczenia są znaczne
(www.zw.com.pl/galeria/2,1,296647.html), niemniej pamiętać
należy, iż w przypadku tego typu zderzenia prawie całą energię
kinetyczną przyjmuje na siebie samochód osobowy. Tak jak w przypadku
drzewa, TIR w takiej konfrontacji jest niewzruszalny, zapewne nawet
się nie przesunął po zderzeniu. Jak ktoś nie wierzy to niech sobie
obejrzy crashtest Rovera przy prędkości 64 km/h
(www.euroncap.com/tests/rover_75_2001/91.aspx). Co należy
podkreślić to jest symulacja zderzenia z innym samochodem osobowym
przy tej samej prędkości (suma=128). Nawet w tym teście inżynierowie
zastosowali małą przeszkodę zmniejszającą energię zderzenia. A w
opisywanej sytuacji kierowca zderzył się praktycznie ze ścianą, jego
prędkość oceniam na maksymalnie 100 km/h w momencie zderzenia.
Uważam więc, że kierowca osobówki nie dopuszczał takiego manewru
ciężarówki i hamował w ostatniej chwili. Tak czy inaczej pokój jego
duszy.

Gość portalu: tfu napisał(a):

> Gdyby kierowcy szanowali prawo, to nie byłoby potrzeby montowania
> fotoradarów.

Zauważ, że prawo drogowe składa się nie tylko z ograniczeń
prędkości. Jest także wiele innych, bardzo ciekawych przepisów -
między innymi dotyczących zachowania pieszych, a także dotyczących
oznakowania i organizacji ruchu, które jakoś się nie za bardzo
egzekwuje...

Gdyby kierowcy mieli trochę oleju w głowie, nie błoby
> tzw. przeprowadzaczy.

Gdyby osoby odpowiedzialne za oznakowanie i organizację ruchu miały
trochę oleju w głowie, byłoby znacznie mniej okazji do wypadków.
Gdyby ich daiałania nie polegały w główniej mierze na wybiórczym i
doraźnym "nabijaniu" statystyk oraz kasy do budżetu - zawsze po
linii najmniejszego oporu...

Ktoś napisiał, że prawo drogowe powinno być
> jasne, przejrzyste i sprawiedliwe.
> A nie jest????

Teoretycznie jest. Jaka jest praktyka - każdy widzi: przyczyną zła
wszelakiego są kierowcy samochodów osobowych ze szczególnym
uwzględnieniem czarnych BMW i w mniejszym stopniu kierowcy TIRów.
Poza nimi są tylko zwolnione z wszelkich obowiązków i
odpowiedzialności,a nawet resztek instynktu
samoZachowawczego "święte krowy", poruszające się na różne sposoby.

> Tak trudno zwrócić uwagę na znak z ograniczeniem prędkości?

Od kiedy na przykład po wielu miesiącach na drodze do Nałęcziowa
wreszcie zdjęli pozostałą po robotach drogowych, ciągnącą się
kilometrami 40, jest znacznie łatwiej.

> Tak trudno zatrzymac się przed przejściem???

Kiedy? W jakich okolicznościach? Znasz konkreytne przepisy, czy
gazetę czytasz?

> Czy nie jest sprawiedliwe, że ktoś kto zap.. 100 po Kunickiego
płaci
> mandat???

Bardzo sprawiedliwe. A teraz napisz ilu takich jest i jak to się ma
do podobno całych tabunów "polskich kierowców" - morderców i
piratów, którzy nic, tylko przekraczają prędkość i
nie "przepuszczają pieszych", czego dowodem jest 300 złapanych na
radar na Nadbystrzyckiej, tylko przez godzinę. A może pośród nich
tylko kilku jechało 100km/godz. a reszta - normalnie, przeciętnie i
jak na te warunki zupełnie bezpiecznie - ale przecież dla kilku nie
opłaca się stawiać radaru - więc wyniki należało nieco "podrasować"
w celu obudzenia słusznego gniewu społeczeństwa, napiętnowania
winnego oraz wykazania niezbicie jak twarde mamy prawo i bezwzględne
jego egzekwowanie?

Gość portalu: xsl napisał(a):

> > niezle prawie, ponad 20 m
> zobacz więc w którym miejscu jesteś na 25 metrów przed przejściem
dla pieszych.
> i sam sobie powiedz, czy nie widzisz stojących przed przejściem
pieszych. i
> powiedz jeszcze dlaczego się wtedy nie możesz zatrzymać.
> a potem pisz coś o "mądrościach".

Znasz się trochę, czy tylko udajesz inteligentnego?

Policzmy:
50km/h to ok 14m/s.
Gdy zobaczysz, że pieszy wtargnął na drogę, przeanalizujesz sytuację
i Twój umysł ( i każdego człowieka) stwierdzi, że celujesz prosto w
pieszego i podjemujesz decyzję o wciśnięciu pedału hamulca, do
momentu wciśnięcia - w najlepszym wypadku minie sekunda (oczywiście
kapelusznikowi to zajmie dużo dłużej).
Od chwili wciśnięcia pedału hamulca, do chwili zadziałania
maksymalnej siły hamowania na kołach (według różnych źródeł
motoryzacyjnych) może minąć nawet kolejna sekunda.
Czyli od chwili wtargnięcia pieszego na pasy, do chwili STARTU
hamowania przez samochód mijają 2 sekundy, a Ty już przejechałeś
prawie 30m. Do tego w najlepszym przypadku 10m droga samego
hamowania to już się robi ok 40m.

Czy już wiesz, że nie da się samochodu zatrzymać na miejscu?
Czy trzeba jeszcze dokładniej to opisać.
Jeśli jesteś kierowcą - nie wsiadaj za kierownicę, bo zrobisz sobie,
albo nie daj co, jeszcze komuś krzywdę.

Swoją drogą ja już parę razu uratowałem tam komuś zdrowie, a może
życie, bo widząc, że ktoś mi chce wejść przed maskę nie zatrzymałem
się, a jeszcze dałem długimi. Czemu? A temu, że widziałem, że lewym
pasem ktoś sunie dużo więcej, niż ja (czyli więcej niż 50-60km/h) i
gdybym się zatrzymał, żeby przepuścić pieszych, wyprzedzający mnie
kierowca nie miałby najmniejszych szans, żeby się zatrzymać przed
pasami i zgarnąłby niecierpliwego pieszego prosto przed moimi oczami.

Nie wszyscy analizują tylko to co się dzieje, niektórzy również to
co może się wydarzyć. Dlatego mam już (albo dopiero) 12 lat prawko i
nigdy nic mi się nie wydarzyło - ale licho nie śpi i nie mogę
zakładać, że zawsze będę miał dobre przeczucie (że przed pasami
wyprzedzajacy mnie inny pojazd się nie zatrzyma, że za wzniesieniem
ktoś może wyprzedzać, albo zza zakrętu na czołowe pojawią się 2
wyprzedzające się tiry i po rowie będę musiał uciekać, żeby nie wbić
się na czołowe - tylko przeczucie kazało mi zdjąć nogę z gazu i
przyhamować).

Jeszcze raz pozdrawiam jeżdżących zgodnie z przepisami i zasadami
kultury na drodze - kultury zwględem siebie, jak i pieszych...

Kolejny pomysl w sprawie "Dzwona"
W takich sytuacjach pomyslow nigdy dosc, a wiec proponuje zeby:

- przy dojezdach do ronda wymalowac znaki poziome ostrzegajace przed
zmiana pierwszenstwa ruchu (musza zaczynac sie odpowiednio wczesniej
biorac pod uwage predkosci pojazdow)

- zamontowac tzw. tarke (tak jak to bylo wczesniej na Armii Krajowej

- ustawic trzy komplety znaków ostrzegawczych - dwa komplety
pionowych (jeden kilkadziesiat metrow przed rondem po obu stronach
jezdni), drugi taki sam bezposrednio przed rondem, trzeci natomiast
komplet wiszacy nad kazda nitka drogi (konstrukcja nad cala
szerokoscia ulicy - tak jak konstrukcja z drogowskazami). Dodatkowo
znaki te moglyby byc o wiele wiekszych rozmiarow, gdyz te uwazam za
zbyt male i mogace uchodzic uwadze kierowcow.

- migajace na pomaranczowo sygnalizatory,

- usypac wzniesienie na srodku ronda w taki sposob zeby kojarzylo
sie z prawdziwym rondem (a raczej z wyobrazeniem o nim)

- bezposrednio przy dojezdzie do ronda wymalowac cos jakby schodki
(tak zeby kierowcy ktorzy zatrzymali swoje pojazdy nie zasalaniali
sobie nawzajem widoku z lewej strony).

- duze pojazdy typu tiry, autobusy itp jadace prosto powinny
poruszac sie skrajnym prawym pasem zeby nie zaslaniac widoku w
przypadku zatrzymania sie (organizacja tego punktu pewnie bedzie
najtrudniejsza ale z doswiadczenia wiem ze wiele wypadkow w tym
miejscu spowodowane jest tym, ze kierowcy jadac srodkowym lub
skrajnie prawym pasem wyskakuja zza samochodow znajdujacych sie na
lewym pasie)

- prawy pas (jadac od centrum) powinien sluzyc jedynie do skretu w
prawo na most,

- pojazdy ktore zjechaly z mostu i skierowaly sie w prawo powinny
miec skrajnie prawy pas przeznaczony do wlaczenia sie do ruchu ktory
nie narazalby ich na kolizje z nadjezdzajacym z lewej pojazdem
(patrz punkt powyzej). Ponadto w ten sposob ograniczamy mozliwosc
potracenia pieszego znajdujacego sie na pasach gdyz nie ogladamy sie
w lewo.

- zdjac pozostale niepotrzebne oznakowanie, ktore tylko
niepotrzebnie rozprasza

Coz, to wszystko co mi przyszlo do glowy.

bebe
Ty sobie potrafisz wyobrazić-ok
Ale sa luzie a w przypadku kierowców jest ich znaczna
wiekszość ,ktorzy nie posiadaja takowej funkcji w mozgu jak
wyobraznia-a co gorsza smiem podejrzewac iz niektórzy nawet nie maja
mózgu.
oSTATNIO FACET PREBIEGAŁ PRZEZ autostradę-czy on miał wyobraznie?
tak- wyobrazał sobie jak przebiega i caly i zdrowy-jednakże nie
dobiegł-tir był szybszy.
Inna sytuacja-jade sobie i widze jak facetka no rusza i wbiega pod
inny samochód-i jeszcze klnie na takiego ze pirat-a rozjechałabym
babsko na miazgę i juz.
U nas na skrzyzowaniu jest sygnalizacja i przejście- najbardziej
starsi ludzie idący na placyk leza jak cielęta na czerwonym- przy
mnie było potracenie- powiedziałam tej babie ,ze ma za kare i
dobrze jej tak,ize mi jest przykro ze nie urwało jej nóg za karę.
Podobnie kierowcy - nie zdaja sobie sprawy ze sa takie baby,że
ludzie poprostu nie umieja korzystac z dróg publicznych,i podobnie
sami też szarzuja ile wlezie a nie potrafia sobie wyobrazic co to
sie moze stac.
Osobiscie uwazam ze takie zdjecia to powinni w reklamach przed
wiadomosciami pokazywac-codziennie .
Kiedys była akcja ze porozstawiali atrapy zwlok na ruchliwej drodze-
powinno by tak codziennie-bo czarne punkty i krzyze przy drodze nie
robia na nikim wrazenia.Koles mysli-kupilem auto ma sto
poduszek,kuryn powietrznych, wspomagacze, nawigacje, najwyzszy
model,testy najlepsze i mysli ze jezdzi w kapsule niesmiertlnosci-
nie biorac pod uwagę tych którzy tez jada ale uwazają,abo i takich
jak on -co nie uwazają.
Ludzi którzy spowodowali wypadki-powinno sie dobijac na miejscu zeby
nie zrobili podobnie.