Wyniki wyszukiwania dla słów: zdjęcia tortów dla dzieci

Bardzo dziekuję za odpowiedzi i podpowiedzi. Wychowczyni mojego dziecka jest
naprawdę świetnym pedagogiem, wiem,że też poczułaby się skrępowana, gdyby
dostała np. złotą branzoletkę, z wygrawerowaną klasą, tak jak kiedyś wiele lat
temu dodtała moja wychowawczyni.
Nauczycielka córki przez te trzy lata okazywałą tyle serca, cierpliwości naszym
dzieciom, że żadne tak naprawde wielkie prezenty nie odzwierciedlą naszej
wdzięczności.
Tak się złożyło,że już wielokrotnie szykowałam z dziecmi i innymi rodzicami
niespodzianki "od klasy" dla wychowców swoich dzieci. Zawsze starałam się,żeby
to było coś, co sprawi radość. Raz był to album z rysunkami dzieci, raz duży
arkusz ze zdjęciami dzieci jako "kwiatuszki". Film z udziałem klasy tez
robiliśmy. Tort dla Pani, i koszulka ze zdjęciem klasy też była.
Chyba za bardzo przyzwyczaiłam rodziców, że wymyślam i się tym zajmuję.
Zależy mi jednak żeby było to coś ekstra, więc naprawdę bardzo wam dziekuję.
kammma


gdzie ładny i smaczny tort urodzinowy dla dziecka
Witajcie, może ktoś mi podpowie gdzie można zamówić tort urodzinowy dla
dziecka ? Obchodzimy niedługo pierwsze urodziny i chcieliśmy zrobić małe
przyjęcie z tej okazji właśnie z tortem i innymi łakociami.
Fajnie jakby to był taki typowo "dziecinny" tort, a więc z jakimś motywem
bajkowym albo zdjęciem dziecka. Wiem ze można zamówić w Sowie w Manufakturze
ale może wiecie gdzie jeszcze?

typowa mentalnosc arabstwa
jak powszechnie wiadomo kazdemu kto mial stycznosc z arabami
(nie mowie o ekspertach produkujacych sie z domku, w cieplych
kapciach, nie majacych pojecia o niczym i pieprzacych idiotyzmy
albo banaly) arabowie to tchorze, ale biada kazdemu kto obroci
sie do nich plecami.
"Według samarrskiej policji do atakujących fedainów przyłączyli
się mieszkańcy miasta, zakrywając twarze chustami"
ci biedni, niewinni ludzie postanowili skorzystac z okazji i
troche postrzelac do Amerykanow, a moze jeszcze uszczknac troche
z tego tortu przewozonego w Land Roverach - zwyczajni zboje! ale
kiedy bezczelni amerykanie zaczeli sie bronic i kilku cywili-
zbojow dostalo, no to juz przegiecie - przeciez to masakra,
ludobojstwo, niesprowokowana agresja, przejaw skrywanych lekow i
frustracji, skrajny przejaw amerykanskiej ultra-arogancji itp.-
idioci moga sobie wybrac
ciekawe czy te dzieci, ktore ucierpialy w tej strzelaninie, te
niewinne anilolki, podobnie jak ten slodki chlopczyk na zdjeciu,
tez biegaly z makarovami, glockami a moze ze starymi dobrymi
kalasznikovami...

Gość portalu: unclefucker napisał(a):

> jak powszechnie wiadomo kazdemu kto mial stycznosc z arabami
> (nie mowie o ekspertach produkujacych sie z domku, w cieplych
> kapciach, nie majacych pojecia o niczym i pieprzacych
idiotyzmy
> albo banaly) arabowie to tchorze, ale biada kazdemu kto obroci
> sie do nich plecami.
> "Według samarrskiej policji do atakujących fedainów
przyłączyli
> się mieszkańcy miasta, zakrywając twarze chustami"
> ci biedni, niewinni ludzie postanowili skorzystac z okazji i
> troche postrzelac do Amerykanow, a moze jeszcze uszczknac
troche
> z tego tortu przewozonego w Land Roverach - zwyczajni zboje!
ale
> kiedy bezczelni amerykanie zaczeli sie bronic i kilku cywili-
> zbojow dostalo, no to juz przegiecie - przeciez to masakra,
> ludobojstwo, niesprowokowana agresja, przejaw skrywanych lekow
i
> frustracji, skrajny przejaw amerykanskiej ultra-arogancji itp.-
> idioci moga sobie wybrac
> ciekawe czy te dzieci, ktore ucierpialy w tej strzelaninie, te
> niewinne anilolki, podobnie jak ten slodki chlopczyk na
zdjeciu,
> tez biegaly z makarovami, glockami a moze ze starymi dobrymi
> kalasznikovami...
>>>>- zwyczajni zboje TO AMERYKANSCY okupanci IRAKU !!!


Dziś w OKSiR "Kurtynka" dla dzieci i nie tylko
Dziś i jutro "Kurtynka", czyli Wojewódzkie Konfrontacje Teatrów Dziecięcych.
Jeśli macie dzieci, wnuki :)))))) lub sami macie w sobie wiele z dziecka -
zapraszam do OKSiR od 11 do 18. Będą bajki w wykonaniu najmłodszych aktorów
z całego województwa. Ponadto dzieci będą mogły zrobić sobie zdjęcie z
bajkowymi postaciami, spróbować tortu kapeluszowego, przejechać się
tramwajem konnym na zamek, gdzie czeka przewodnik i duch... A TO WSZYSTKO ZA
DARMO!!! W holu kina jest sklepik i kawiarenka (na słodkości i coś do picia
trzeba wziąć trochę drobnych).
Zaczynamy dziś o 10.00 paradą uliczną (jeśli nie będzie padał deszcz).
Przebierańcy wszelkiej maści mogą się do nas przyłączyć...;)
Zapraszam i pozdrawiam - D.K.

Zdjecia z ROCZKU i nie tylko.
Jestesmy po imprezce urodzinowej -Roczku naszych trzech serduszek.
Dzieciaczki mialy trzy torty, nie moglobyc inaczej - troje dzieci trzy
torty . Co ja tak bede opisywala najlepiej sami zobczcie nasze urodzinowe
(i nie tylko) zdjecia, ktore wisza na naszej ciagle modernizowanej stronce
www.trojaczki.net
Pozdrawiam Kamila juz z rocznymi szkrabkami.
Czas za szybko leci.

Moje dziewczynki też są alergiczkami i nie bedą jadły tortów, ale robie je
właśnie ze względu na nie. Nie wiem czy to tradycja, czy przyzwyczajenie,
urodziny po prostu kojarzą mi sie z tortem, a w naszym przypadku z dwoma. Poza
tym będą też inne dzieci. Ja nie wyobrażam sobie święta moich księżniczek bez
tortów. Ale przecież nie ma reguł. Skoro nie chcesz, nie podawaj tortów, czy
torta.Co do dmuchania swieczek- nie mam zamiaru uczyć je dmuchać, bo to nie
realne. Ale zdjecie buzi dziecka nad tortem z jedną świeczką wydaje mi się miłą
pamiątką. Pozdrawiam

Moje trojaczki dzis koncza 2 latka !!!
Kochani juz 2 lata maja te moje szkarbki. Czas nieublagalanie leci czasem
szkoda,bo czlowiek uswadamia sobie jak szybko rosna te nasze sloneczka.
Jedank czasem fajnie bo jest spewnoscia nam latwiej same chodza uff bo
noszenie ich w nosidelkach bylo mordega, same sie potrafia bawic, czesto
pomoagaja w przynoszeniu chodzby pampersow co wydac sie moze co nie ktorym
smieszne ale dla mnie to duza pomoc. Dzis gdy nasze skarby majaja 2lata
mysle, ze jako rodzice mozemy sobie pogratulowac ze dalismy i dajemy rade w
wychowaniu na raz calej trojaczki.
W nocy ustraoilismy pokoj balonami a rano wraz z prezentami wreczonymi
dzieciom cieszylismy sie ze jestesmy razem i ze jestesmy taka duza nietypowa
rodzina .
Zapraszam do ogladniecia porannych fotek zamieszczonych na naszej stronce.
Przyjecie urodzinowe odbedzie sie dzis o 17 wiec wieczorkiem beda zdjecia z
trzema tortami
www.trojaczki.net
Pozdrawaim Kamila z Piotrem oraz 2 letnia Aleksandra, Dominik i Julia z
Wroclawia

Agniesiu,
Cieszę się że już jesteście w domu. Mam nadzieję że Adaś będzie taki grzeczny
jak mój Maksiu - też długo nie słyszałam jak płacze . Koniecznie czekamy na
zdjęcia. Życzymy zdrówka i posyłamy całuski
PS. Nie wiem kto to Ci powiedział że dzieci po cc dostają max 9 punktów, bo
moje oba bączki dostały równo po 10 na głowę. A też po cc. Pozdrowienia
****************************************
Moje dziatki na fotkach czyli....
PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....

hmmm
podaje bardzo prosty przepis na tort...
pierwsze pytanie czy umiesz upiec biszkopt??
jesli nie proponuje zakup w sklepie dotego dzem jagodowy lub malinowy
smietanke 30% i smietan fixy cukier puder kolorowe pierdołki pisaki i mnustwo roznych kamyczkow na wierzch nasaczasz biszkopt pierwsza warstwa krem smietanowy potem na to biszkopt na biszkopt dzem ,na dzem biszkopt a iwierzch i boki wyrownasz białym kremem boki oblep migdałami albo wiorkami
a na gore pisakami wymaluj cos lub kup goowe wzorki ktore np zdjecie syna oddaj do dobrej cukieni i zakup sobie na platku jego wizerunek reszta nalezy do ciebie ble jak najwiecej dropso kamyczkow i było kolorowo uwierz dzieci nie moga sie napatrzec na kolory wiem co mowie robilam jeden dla kolezanki i sprawdzilo sie na 100% oczy im chodzil we wszystkie strony a dla gosci starzych mam przepis na dobre pijackie ciacho niedrogie jesli chcesz podam przepis
pozdrawiam ania

Było to dawno.Musiałam odebrać zamówiony tort na dziecięcą imprezę I-
komunijną .Pojechałam do Hortexu na pl Konstytucji autkiem z dzieciakami,które
wcześniej były na spowiedzi w kościele św.Katarzyny.Zamówienie dostałam i z
paczką wróciliśmy na parking .Pięknie zapakowany tort umieściłam na
dachu ,dzieci usadowiły się na tylnym siedzeniu ja za kierownicą ,zatrzasnęłam
drzwi i pojechałam .Przejechałam tak z tortem nad głową aż do stacji benzynowej
na Puławskiej róg Malczewskiego , gdzie zajechał mi drogę inny samochód a
kierowca zdjął pakunek ze słowami"to na pewno pani się przyda"
Niech żyje pośpiech i zamyślenie! Dobrzy ludzie też!
Tort dowiozłam , był cały i pyszny

Jak ciekawie zorganizować pierwsze urodziny dziecka. Ostatnio byłam na takim
przyjęciu u swojego bratanka i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Poza
pierwszym urodzinowym tortem ze świeczką i wybieraniem przez malucha rzeczy
typu: kieliszek, pieniążek, książeczka i różaniec, była loteria fantowa.
Dziecko wyciągało losy (z numerkiem) z dzbanka - dla każdego gościa, który
zaraz potem był obdarowany małym smiesznym drobiazgiem i wręczono mu kartkę
urodzinową z wklejonym dużym zdjęciem JUBILATA. Super!!! Mi się b. podobało )
Mnie taka impreza czeka za miesiąc, a nie chcę się powtarzać. Czy może ktoś
podpowiedzieć coś fajnego, ciekawego a może zabawnego!!! Prosze bardzo na
dorot@ct.com.pl

My bedziemy w Riu Palace Punta Cana. Na zdjeciach wyglada na
strasznie duzy ale mam nadzieje ze bedzie przyjemny.
Czytalam ze trzeba zabrac ze soba srodki przeciwko komarom - sa one
naprawde niezbedne?
My bedziemy miec jeden wspolny pokoj z dzieciakami i mam nadzieje ze
damy rade sie pomiescic.
Co do urodzin to zapraszamy na tort 27, mam nadzieje ze jak piszesz
da rade cos zorganizowac. Czy za taki tort trzeba dodatkowo placic?
I czy trzeba zabrac jakies cieplejsze ubrania na wieczory? Bo w
zasadzie nie wiem co zabrac oprocz kapielowek i krotkich spodenek.

I co znaczy odpowiednie ubranie na kolacje? Ze mnie nie wpuszcza w
krotkich spodenkach i koszulce, czy musi to byc sukienka? a co dla
dzieci?

Bardzo chetnie sie z Toba spotkamy, w jakim wieku sa Twoje
dzieciaczki?
Pozdrawiam

Pewnie moja wypowiedź się nie przyda, bo moja pierworodna jest starsza - miała
3 lata i 5 miesięcy jak zaszłam w ciążę i już od pewnego czasu domagała się
rodzeństwa. Oczywiście podzieliliśmy się z nią radością od razu - była to późna
wiosna, więc wystarczyło wyjaśnić, że dzidziuś urodzi się dopiero jak przyjdzie
zima i spadnie śnieg, miną święta, a ona zdąży zdmuchnąć cztery świeczki na
torcie. To chyba dość jasne określenie czasu dla malucha . Potem był czas na
rozmowy - dzięki nim Julka wie stosownie do wieku skąd się biorą dzieci, co
robi dzidziuś w brzuchu mamy, jak to może być z noworodkiem. Nauczyłam ją
przewijać lalkę, oglądała z nami zdjęcia z USG, układała ze mną swoje dawne
malutkie ubranka. Nadstawia się na kopniaczki i śpiewa mi do brzucha. A z
natrętami pytającymi czy woli brata czy siostrę Julka radzi sobie świetnie -
odpowiada, że to Bóg decyduje, tak jak ja jej na początku odpowiedziałam

Na 1 Urodzinki Mai zrobiłam zaproszenia(takie malutkie do malutkiej rączki)
robiłam sama,były ze zdjęciem Mai,kolorową kokardką ,postaciami z bajki
takie bardzo dziecięce i kolorowe

tort zamówiłam z bitą śmietaną i napisem(był bardzo dobry)

konkursów nie robiliśmy,bo np.taki gdzie dziecko wybiera między
różańcem,kieliszkiem,pieniędzmi i czymś tam jeszcze - nie podoba mi sie

były jeszcze inne potrawy jak to na zwyczajnych urodzinach
kończę bo właśnie muszę zająć się moją kluską(zrobiła ee) )))
pa
Asia mama Mai

Absolutnie się zgadzam z Iberką.
Oni potrafią zrobić cuda! Jak zobaczysz katalog, to Ci oczy wyjdą, a zrobią na
zamówienie co tylko zechcesz. Możesz nawet przynieść zdjęcie dziecka, to zrobią
takie jadalne na specjalnym wafelku!
Ja u nich zamawiałam tort na 4 - te urodziny Natalki, a potem na chrzest Lidki.
Za miesiąc będę znowu zamawiać na urodziny Natalii. Na 100% u Michalskich.

Jeśli ma być smaczny, to polecam Słodki Wentzl- jadłam od nich kilka
pysznych tortów, które przede wszystkim nie były słodkie ( tak, jak
te od Michalskich, które jak dla mnie wprost ociekają słodką masą).
Jeśli natomiast stawiasz na kształt, to w Wentzlu modelują tylko
tort orzechowy (dobry, ale słodszy niż inne).
Chociaż, jeśli miałabym wybierać, to wolałabym smaczny, ładnie
ozdobiny ( można też przynieść im zdjęcie dziecka, którym pokryją
tort -oczywiście w formie jadalnej), niż w jakimś kształcie, który
dla roczniaka nie ma żadnego znaczenia...

Dziękuję!!!
Bardzo dziękuję wszystkim za informacje. Wybór padł na JAGÓDKĘ- w poniedziałek zamawiam tort, w przyszłym tygodniu obiecuję podzielić się wrażeniami. Byłam zdecydowana na BUCZKA-bo niedaleko-czyli wygodniejszy odbiór, ale w Buczku nie maja zdjęć, na stronce również nie ma, a gdzy napisałam maila z prośba o jakieś wzory tortów dla dzieci-odpowiedziało mi echo....OLALI.a ja tak nie lubie.
Zamówie statek pracki w Jagódce-na bazie bitej smietany bez kolorków-biało czekoladowo.na fotce super-zobaczymy co bedzie w realu.
Pozdrawiam;*

Jak chcesz to chetnie do Ciebie sie wybierzemy z Patrysiem :-))))))
Oczywiscie zartuje... :-))
Ale tak na powaznie, to nie wiem czy duze imprezy maja sens dla malego dziecka, ja zrobilam duza
impreze na jego pierwsze urodziny, a dla niego to bylo po prostu meczace..plakal, nie cieszyl sie z
prezentow, marudzil..dopiero zaczal byc soba gdy prawie wszyscy poszli..
ale kazde dziecko reaguje inaczej, wiec Twoj synek byc moze by lubil impreze..
zrob kameralna imprezke w domu...tylko Wasza rodzina i oczywiscie kup tort z jedna swieczka..
i zrob duzo zdjec..
A co do prezentow to moj maly dostal konika na swieta, ale niestety nie na biegunach..wiec ten konik w
ogole go nie interesuje..zawala tylko jego pokoik..
Moj maly uwielbia ksiazeczki wiec nagminnie je dla niego kupuje..na zabawki nie trace juz
pieniedzy...niczym sie nie bawi :-(((

Ja cupcakes nie lubie i nigdy nie kupowalam, dzieci zlizuja tylko ten wstretny krem, brudza sie nim (posklejane dlugie wlosy sa wyjatkowo niewygodne do mycia) a reszta laduje w koszu. Alexandry urodziny wypadaja latem wiec zanosilam tematyczny tort lodowy. Jako goody bags raz dalam po takim wielkim kolorowym lizaku ze zdjeciem corki na opakowaniu, a drugi raz kupilam kazdemu dziecku po takim kubku. Dorzucilam do kazdego pare swiecowek. I tez na opakowaniu bylo zdjecie i nr urodzin Alexandry. Inny mama kupila dla kazdego dziecka po lalce (nie wiem co dostali chlopcy), ktora Alexandra ma do dzisiaj i wciaz darzy sentymentem (lalka jest bardzo podobna do solenizantki). Inni rodzice zrobili cale birthday party, z balonami, clown'em etc.

kcohana na 1 urodziny to sobie daruj tort i zrob cupcakes (nawet z
pudelka ) z masa z cream cheese, zdrowsze, dzieci lubia, mzoesz
kupic taki stojak i ulozone beda w piramidke-na 60% urodzin an
ktorych bylam z mala byly cupcakes bo roczniaki nie dadza rady zjesc
calego kawalka tortu.
ja sama pieke zawsze wiec ci nei doradze gdzie kupic ale latwo
zrobic tort motyl na przyklad, albo jakikolwiek inny ksztal wycinany
z prostokatnego placka-misio, kotek itd. dzieciom w tym woku jest
gaz egal czy tort wyglada super jak na zdjeciu.
A mzoesz pdoac nazwy tych cukierni w VA i MD, bo chetnie bym
sprawdzila? kiedys jedna fajna znalazlam w Seven Corners, Tiffany's
Bakery, byla niby latino ale pyszne torty mieli, nie pamietam czy
dzieciece tez, ale pastries jak z Paryza.

Moje trojaczki koncza dzis 2lata
Kochani juz 2 lata maja te moje szkarbki. Czas nieublagalanie leci czasem
szkoda,bo czlowiek uswadamia sobie jak szybko rosna te nasze sloneczka.
Jedank czasem fajnie bo jest spewnoscia nam latwiej same chodza uff bo
noszenie ich w nosidelkach bylo mordega, same sie potrafia bawic, czesto
pomoagaja w przynoszeniu chodzby pampersow co wydac sie moze co nie ktorym
smieszne ale dla mnie to duza pomoc. Dzis gdy nasze skarby majaja 2lata
mysle, ze jako rodzice mozemy sobie pogratulowac ze dalismy i dajemy rade w
wychowaniu na raz calej trojaczki.
W nocy ustraoilismy pokoj balonami a rano wraz z prezentami wreczonymi
dzieciom cieszylismy sie ze jestesmy razem i ze jestesmy taka duza nietypowa
rodzina :).
Zapraszam do ogladniecia porannych fotek zamieszczonych na naszej stronce.
Przyjecie urodzinowe odbedzie sie dzis o 17 wiec wieczorkiem beda zdjecia z
trzema tortami :)
www.trojaczki.net
Pozdrawaiam Kamila z Piotrem oraz wroclawskie 2 letnie trojaczki Aleksandra,
Dominik i Julia (Krzyki)

Dziekuje wszystkim emaom.
Wercia byla wspaniala i niemaruziła na swoim przyjeciu.
Byli dziadkowie i chrzestni.
Zdmuchnela z małą pomocą mamy sieczke i posmakowała torcika(z mamy tależa)
Wrózba jaka stosuje sie takim dzieciom
(rożaniec;pieniążek;kieliszek;książeczka),wybralapokolei:
pieniążki-bedzie zaradna
różaniec-pobożna,uczciwa i przychylna ludziom cierpiącym
kieliszek-mmmmmm niewiem co napisać bo do tego różanca niepasuje

Uroczystośc niebyla chuczna. Bezalkocholowa-bo tak u nas jest że na dzieci
urodzinki niema alkocholu,chyba ze wieczorem jak śpią po lampce wina czy drinka-
a było ciasto pycha roladka i tort dladzieci deser galaretkowa tęcza z bitą
smiettaną i posypka czekoladową- dla doroslych też ale w miseczce donakladania
samemuoraz mini kanapeczki i hektolitry napoju .
Było wesoło i dużo zdjeć oraz kamera uwiecznoiająca uroczystośc.

zdjęcia zamieszcze (wyslałam ale niema moderatora pewnie bedzie w wt i nieznam
dokladnie kinka0, ale bedzie w wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437

mi przychodza na mysl kwiaty - na zdjeciach czesto widzialam rodzicow z
bukietami, widzialam tez kilka tortow

a do dziewczyn, ktore tak skrytykowaly twoje pytanie: nie dajecie napiwkow
kosmetyczkom, fryzjerkom, taktowkarzom? nie dajecie kwiatow lekarzowi, ktory
wam bardzo pomog albo uratowal kogos bliskiego? ja jako dziecko nosilam tez
kwiaty dla nauczycieli na koniec roku - tych, ktorym uwazalam, ze wiele
zawdzieczam...

jest cos takiego przyjetego, ze jak ktos baaardzo nam w czyms pomogl, zrobil
wiecej niz musial, to ja z wlasnej nieprzymuszonej woli moge mu cos dac. to co
innego, gdy lekarz zada lapowki.

a Gdańsk???
Szukam sprawdzonej cukierni, chcę zamowic tort na roczek syna.
Prosze, podzielcie się doswiadczeniem

Aha, czy moze któras z Was spotakła się z tortami ze zdjęciem dziecka, albo w
jakims wybranym kształcie? (np. auto?) I gdzie takie można zamówić?

Z góry dziękuję za odp.

tort urodzinowy na roczek ze zdjęciem
Hej dziewczyny mam prośbę ,czy orientujecie się która cukiernia w
Gdańsku,robi torty,ze zdjęciem dziecka,w Gdyni wynalazłam jedną cukiernię,ale
to jest troszeczkę daleko??Może któraś z was zamawiała takiego torta,za
tydzień wyprawiamy roczek Kacperka i zależy mi na czasie,Chyba że któraś z
was ma jakiś inny pomysł na ekstra tort urodzinowy.Pozdr.

Hej! U nas tez skromniutko ale przyjemnie. Było..... osmioro dzieci więc
impreza głosna, torcik tato zamówił u bliklego mniam pycha !!!!! kawowy z
grubym plastrem bezy posrodku- pyszny i cudny. Maciuś dostał samochód
popychacz, popychadła na kiju( az trzy od nas- bo piekne i nie moglismy sie
zdecydowac które ), samochód Wadera, chłopczyka Tolo, cudowną koszulę na
zatrzaski aby jego ukochana Wiktoria nota bene dzień starsza mogła mu rozerwać
z tekstem :jestes mój ))))))))))
Było przyjemnie, dorosli wypyli po kielonku likierku- pysznego i kawę, nie było
wrózbv jakos nam umkneły. Zreszta Maciek bedzie stomatologiem bo Rodzice
własnie leczą na zmiane zeby i ceny ich powalaja ))) Pozdrawiammy wszystkie
Roczniaki, postaram się jak najszybciej obrobic zdjecia i podesłać. Cudna minę
zrobił Maciek na widok tortu......

Ja również strasznie się denerwuje aby wszystko wyszło,zamówiłam tort w
kaształcie Barbi (na zdjęciu wygląda super).U nas nie będzie zbyt dużo ludzi bo
nie mam na to miejsca i przyznam się że ochoty również( nie znoszę spędów
rodzinnych)będą rodzice chrzestni dziadkowie i męza brat z rodzinką.Ale wiadomo
że najbardziej chodzi o dzieci będą 4 + Nikola (oczywiście
najmłodsza),wyprawiamy 31 w sobotę.A 29 w Nikoli urodzinki przychodzą z
osiedla ma być 7 dzieci + mamy wszystkie niestety starsze zakres od 20 miesięcy-
3 lat(trochę się boję bo widze co robią na dworze)ale Nikola wszystkie te
dzieci uwielbia.
Dziewczyny czy Wasze dzidziole też się tak drą na dworze ??Bo Nikola to tak
wrzeszczy z radości że większość ludzi się za nami ogląda a ona pokazuje
paluchem i nadaje na cały głos a czasami jak do niej się ktoś obcy odezwie to
mu pokazuje niu ,niu paluszkiem a nawet raz chyba całkiem złośliwie pokazała
jęzor.(wstyd mi było jak nie wiem ale się śmiałam)
Pozdrawiam Monika z Nikolą.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=14075721

Witam po dłuższej nieobecności. Musze sie pochwalic, Martynka zasnęła SAMA na
noc w łóżeczku- wiem, że dla niektórych dzieci to normalka ale dla nas to
wielki sukces. Do tej pory zasypiała tylko i wyłącznie z nami w łóżku potem ją
przenosiliśmy do łóżeczka. A wczoraj sie udało. Sidziałam u niej w pokoju chyba
z godzinę ale na fotelu, włączyłam kołysanki na CD i sie udało. Nie wiem ale
chyba jeszcze śpi. Musze zaraz zadzwonić do domu. Wcziraj spała do 10.20 od
22.00, więc dzisiaj może być podobnie. Martynka w sobotę kończy 1,5 roku a w
niedzielę ma imieniny. Jak ten czas szybko mija, pamiętam dopiero jak pisałam o
roczku. W piątek mam urlop żeby coś przygotować na imprezę dla mojej Kruszynki
(mąż ma też urodziny). Oczywiście w gronie rodziny ale to i tak jest 8
najbliższych osób. Właśnie zamówiłam tort, bo nie mam kiedy piec w domu. Szkoda
mi czasu wolę ten czas poświęcić małej, przecież nie widzi nas pół dnia.
Jesteśmy na etapie pytań: A to? e to? CIO To?. Nie mówi dużo ale próbuje.
Pozdrawiam wszystkie maluchy, te nowe również i oczywiśnie nie zastąpione mamy.
ps. Jak mi sie uda to wkleje nowe zdjęcia ze świąt.

evita33 połozyłam Dominike na poduszce (postaram się zamieścic na forum
Zobaczcie jakieś zdjęcia z chrztu i dam Ci znać ) i powiem Ci szczerze ze
siostra chrzciła dwa lata temu też w lipcu i też na poduszce i córeczki nasze
się od tego nie podusiły mimo ciepła a prezentowały sie jak królowe ) wyglada
to ładnie a do tego myślę że i mamie chestnej (u mnie siostra trzymała małą-tak
jak ja u niej -tak chciałysmy )) i dziecku wygodniej!
Co serwowałam...? ha! obiad tradycyjnie rosołek i później ziemknieczki 2
rodzaje mięska (kotlety i roladki) plus dwie surówki na deser tort a później
sałatki ( z brokułów, śledziewo-buraczkowa, z szynką i ze świeżym ogórkiem,z
ciemną fasolą) wedlina,koreczki, 4 rodzaje ciast (mama z siostra piekły gdy ja
szykowałam sałatki )a z dań gorących gołąbki z pekińskiej kapusty (mięso
mielone mieszane z pekińską) w sosie pieczarkowym ) i chyba tyle... aaa no
i "czysta woda wyskokowa " hahaha do picia!
POZDRAWIAM!
Becia

Nie zamawiałam, ale co roku robimy sami. Zasadą jest, że w m-cu
urodzin danego dziecka to dziecko musi być obowiązkowo (z reguły samo,
albo z zeszłorocznym tortem )), a w innych miesiącach raczej
grupowo. Naklejamy takie zdjęcie na kartkę z wydrukiem dat z danego
miesiąca, a potem dzieciaki dorysowują "ramki" - zabawne zresztą,
ze słoneczkami, kwiatami, ale i potworami czy pająkami.
Aniaora, dobry pomysł z wierszykami )

A my już skończyliśmy 3 latka :)
Witam
Ja też dawno nie pisałam a tyle wydarzyło się nowego. Wczoraj Zuzanka
skończyła 3 latka – następna świeczka na torcie i kolejne zdjęcia do albumu.
Szybciutko zleciał kolejny roczek – tym razem bez szpitali i operacji. Kiedy
oglądam fotki z przed 3 lat sama nie mogę uwierzyć, że to ta sama dziewuszka –
wtedy przerażał mnie wielki obustronny rozszczep – dziś rozczulają jej
śliczne oczęta i mała blizna na wardze.
A od września będę miała w domu małego przedszkolaka. Zu będzie chodziła do
przedszkola w Otwocku, jest to placówka przy Specjalistycznym Zakładzie
Rehabilitacyjno-Leczniczy Narządów Mowy dla dzieci po rozszczepach wargi i
podniebienia. Dzieci przedszkolne mają indywidualne zajęcia z logopedą, ale
zaskoczył mnie fakt, że w tym roku Zuzanka jest jedynym przyjętym maluchem po
rozszczepie. Chyba lokalizacja, czyli spory kawałek od centrum jest dość
znaczną przeszkodą w codziennym dojeździe dla rodziców warszawskich
rozszczepków .
A tak wygląda moja 3 letnia Zuzka
foto.onet.pl/albumy/album.html?id=41446&q=Zuzka&k=6
Pozdrawiam wszystkich gorąco
Agnieszka i Zu

no rzeczywiscie ......
troszke mi sie nie podoba to, ze nie mozna było nakrecic kilku scen zabawy
dzieci. czesc oficjalna tak ale zabawa juz nie.
zdjecia co prawda beda, ale jakos tak poczułam sie troche zle!
generalnie rzecz ujmujac zabawa przednia, dzieci zachwycone, a to
najważniejsze. tort pycha - spałaszowały prawie cały.

Cała ta oprawa nie jest zbędna, chociaż bardziej o imprezie będą pamiętali
goście niz roczne dziecko. Na pewno jednak pozostają dla synka, jako
wspomnienie zrobione na uroczystości zdjęcia lub nakręcony film - jeżeli
dysponujecie kamerą.
Pytasz, co jeszcze można zrobić. Myślę, że dobra byłaby jakaś oprawa muzyczna.
Nawet roczne dziecko chętnie podskakuje w rytm jakiejś przyjemnej muzyki. Nie
ulega wątpliwości, że będzie tort i ceremonia gaszenia świeczki. Jezeli cie na
to stać, to są teraz robione takie fajne torty ze zdjęciem dziecka.
Przynajmniej w moim mieście w wielu cukiernach takie robia.
Nie wiem, czy znany ci jest zwyczaj, aby dziecko "na roczek" wybrało jedną z
położonych na stoliku rzeczy, które będa symbolizowały, jego przyszłe skłnności
i upodobania. Np.organki - zdolności muzyczne, książka - upodobanie do
czytania, farby - talent malarski, śróboktęt - chęci majsterkowania itd.
Niektórzy kładą też kieliszek, co ma oznaczać, ze dziecko w przyszłości może
mieć pociąg do alkoholu.
Najważniejsze jest jednak, zeby na imprezie dyło dużo uśmiechu i Szymek czuł
się otoczony miłością.
Miłej zabawy

dziękuje Wam kochane w imieniu swoim i mamy Sebusia. Sebus nie był moim synkiem
był/jest synkiem mojej kolezanki, jednak to dziecko było mi szczegolnie bliskie
jego odejście mocno mna wstrzasneło. Gdy zapalałam dzis swiatełko zyczyłam mu
po cichu dobrej zabawy i swietnego przyjecia bo dla nas on odszedl ale w tym
innym swiecie to dla niego byl dzień narodzin, na pewno swietuja własnie z
Sylwunia i Igusia dmuchaja swieczke na torcie bawia sie najwspanialszymi
zabawkami a przede wszystkim biegaja skacza i robia to wszystko co tu nie bylo
im dane a my poogladamy dzis zdjęcia i powspominamy jak to było jeszcze kilka
lat temu

tak samo
Nie lubie czego innego, tego ze wiele rzeczy robi sie tak samo.Jestem
za indywidualnoscia.Gdybym terez brala slub, z pewnoscia nie mialabym
takiej samej sukni, ani amerykanskiego tortu ani zdjec w ogorodzie
japonskim,ani wesela ani prezentow, ani ani. Dlaczego mowi sie o tym
samym ,je to samo, wydziwia i mowi komunaly nawet nie slyszac wlasnej
glupoty . Pyta male dziecko co zjesz albo moze zdejmiemy sweterek? -
a to,biedne dzieco nic nie rozumie i na wszelki wypadek krzyczy abo
mowi nie.Dlaczego swiat placze po Michaelu J,jak poparzednio po
Dianie.Dlaczego, dlaczego?

Witam ! Z tego co sięorjętuje w Carrreforr Reduta na pierwszym pietrze maja
torty dla dzieci ( nieznam cen ) ale posiadam zdjęcia .Ja sama jestem z zawodu
cukiernikiem i wykonuje torty w domu zdjęcia mogę przesłać pocztą .
Pozdrawiam Ela
P.S. Jeśli była by Pani zainteresowana to prosze pisać na adres
e.skorek@chello.pl

Tort ze zdjęciem robi cukiernia na Wrzecionie (blisko kościoła, wewnątrz
osiedla).
Misiek (7 lat) był zachwycony niespodzianką, a dzieciom na urodzinach też
pomysł b. się spodobał, naprawdę. Chociaż na forum czytałam, że to rodzaj
kanibalizmu ?!!!). To chyba gruba przesada. U nas się b.sprawdziło. polecam.
ewa

Gratulacje!!
Wszystkiego najlepszego z okazji tak dumnej rocznicy!
A tort jakie były? Moze masz jakies zdjęcia?

Co do raczkowania-dużo dzieci ,które są trzymane w chodzikach,nie raczkują.Nie
polecam chodzików,ale rozumiem je przy dwójce dzieci
Cóż-można Ci tylko pozazdrościc,bo ja czasem tęsknie do czasów jak Emma tylko
pełzała

Ja mojemu synkowi na roczek zamówiłam tort w cukierni Weber na Al.
Wielkopolskiej 7 tel. 8557371.
Mają cały album ze zdjęciami( kształty przeróżne-auta,piłki postaci z bajek
itp).
My zdecydowaliśmy się na tort w kształcie Boba budowniczego,smak śmietankowo-
gruszkowy i.... był wyborny.Dzieciom sie strasznie podobał, a smak naprawdę
smaczny - lekki,puszysty,mniam.
Koszt - nasz był ok. 2 kg., na 20 osób i kosztował 69 zł.
Polecam.
Mogę wysłać zdjęcie, napisz na betik6@wp.pl

Pierwsze urodziny - jak?
Jak ciekawie zorganizować pierwsze urodziny dziecka. Ostatnio byłam na takim
przyjęciu u swojego bratanka i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Poza
pierwszym urodzinowym tortem ze świeczką i wybieraniem przez malucha rzeczy
typu: kieliszek, pieniążek, książeczka i różaniec, była loteria fantowa.
Dziecko wyciągało losy (z numerkiem) z dzbanka - dla każdego gościa, który
zaraz potem był obdarowany małym smiesznym drobiazgiem i wręczono mu kartkę
urodzinową z wklejonym dużym zdjęciem JUBILATA. Super!!! Mi się b.
podobało ) Napewno będę ja pamiętać. Mnie taka impreza czeka za miesiąc, a
nie chcę się powtarzać. Czy może ktoś podpowiedzieć coś fajnego, ciekawego a
może zabawnego!!! Prosze bardzo na dorot@ct.com.pl

Dzieki stokrotne duzo fajnych pomyslow
a co do nagród to mam plan taki
karton w kartonie pakunki(drobiazgi) dziura na eke i kazdy wyciaga czy to
nagrode głowna(jako 1) czy też pocieszenia.
Impreza ma trawać od 16 do 18max19 wiec raczej niebedzie mecząca
wtym poczestunek Tort i lody.
Koleżanka ktora niejedna taka impreze zrobila i podobala sie wlasnie mojej corxe
(ostatnio wlasnie tam była) zaoferowala pomoc wiec chyba bedzie ok )
Potem po urodzinkach zamieszcze zdjecia zapraszam na nasze "podworko" nba forum
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437
acha koniecznie zakupie plastikowe kupki i talezyki
oraz czapeczki z imionami(co by dzieci sie niepomyliły)

Pudełko z pamiątkami
Witajcie mamusie !
Czy któraś z Was zbiera może jakieś drobne pamiątki po swoim dziecku, np.
pierwsza grzechotka, pieluszka, skarpetki ? Ja mam mały kartonik, do którego
chowam jakieś drobiazgi t.j. pierwszy pampersik synka, pierwsza szczotka do
włosków, malutki kaftanik i skarpetki, świeczki z urodzinowych tortów,
smoczek itd. Myślę, że to bardzo fajna pamiątka dla synka. Ja nie miałam
sumienia oddać czy wyrzucić tych rzeczy, czuję do nich sentyment.Żałuję, że
moja mama nie zbierała kiedyś tego, obecnie mam jedną malutką skarpetkę z
mojego dzieciństwa, a bardzo chciałabym mieć coś więcej, nie licząc zdjęć.
Czy Wy również zbieracie takie rzeczy?
Pozdrawiam.Monika

Czy ja tak dużo chcę??
Zła jestem dzisiaj bo wszystko idzie nie tak. Mój synek jutro kończy rok. W
domu szykujemy przyjęcie. Mają przyjechać z innego miasta (80km) moi rodzice,
teściowie i szwagierka z mężem i trójką dzieci. Zanim zaczęłam robić zakupy
na imprezę specjalnie do wszystkich dzwoniłam żeby nie gotować tony jedzenia
na próżno. Dzisiaj, kiedy wyjęłam z piekarnika ostatnią porcję z 3 kg nóżek i
skończyłam dekorowanie olbrzymiego tortu, zadzwoniła szwagierka że nie
przyjadą bo... im się samochód zepsuł. Akurat Potem zadzwoniła moja mama
że oni też nie przyjadą bo tak jechać i zaraz wracać to im się NIE OPŁACA! A
przedwczoraj to im się opłacało! Dodam że mój tato ma większą emeryturę niż
mój mąż wypłatę. A poza tym jestem ich jedyną córką. Więc uważam że powinni
przyjechać. Pierwsze urodziny wnuka to chyba ważna okazja?
Jestem zła i jest mi smutno że wszyscy się na mojego synka wypięli i jeszcze
narazili mnie na koszty. W akurat zepsuty samochód szwagierki nie bardzo
wierzę.
Przyjadą tylko teściowie.
Czy ja tak dużo chcę? Chciałam tylko żeby za kilka lat mój synek oglądając
zdjęcia ze swoich pierwszych urodzin nie pomyślał że własna babcia ma go w
nosie.
A może jestem przewrażliwiona......
Gosia

szczerze mowiac troche mnie smieszy podejscie niektorych mam do pierwszych
urodzin dziecka. rozumiem radosc z pierwszych urodzin, osiagniec dziecka itd,
ale takie psychiczne nastawianie sie, organizacja imprez pzypominajacych wesele
jest dla mnie conajmniej dziwna.

na pierwszych urodzinach mojego dziecka byli dziadkowie, moj brat (chrzestny
malego) i kuzynka, ktora akurat przyjechala z irlandii. matki chrzestnej nie
bylo, bo mieszka za granica, i niestety nawet mojego meza nie bylo (sila
wyzsza - wyjazd sluzbowy). zrobilam obiad, po obiedzie tort, deser, kawa.
babcie wypily po drinku, dziadkowie po piwku. pogadalismy, pospacerowalismy.
Mlody dostal prezenty. jest kilka zdjec, jest krotki film jak mlody dmucha
swieczke, jak odpakowuje prezenty itd. Po prostu uroczyste spotkanie
najblizszej rodziny z dzieckiem.

"miny"
Jeszcze napiszę o minach, które czyhają na płacących - i matki i ojców. Pelaga
pisała, że sąd podejrzliwie patrzy np. na RTV, bo niby niepotrzebne . Tak samo
polisa na życie. A u nas zbytkiem były, uwaga: wszelkie atrakcje. Np. mąż sobie
zaszkodził w sądzie i wyszedł na bogatego, bo dbał o uroczystości małej: tort,
słodycze, prezenty, zdjęcia itd. To samo: prezenty wigilijne, mikołajkowe,
cyrk, ZOO, wycieczki, lunapark. Uzasadnienie? To niepotrzebne, widać, że matka
tego w ogóle nie robiła nie dlatego, że (olewała, wolała na siebie wydać,
zganiała na ojca – wybierzcie co chcecie, wszystko jest zgodne z prawdą), tylko
że „zapewne marzyła o tym, by móc dziecku zapewnić, ale NIE DAŁA RADY”. Tak
więc jak matki piszą np. o szkole muzycznej czy angielskim to też ojciec NIE
MUSI DAĆ RADY i wyjdą na jakieś nowobogackie paniusie. To są właśnie „miny”.
Tak jak sądu nie obchodziło, że na wszelkie opisane wyżej przeze mnie imprezy
dużo wcześniej odkładaliśmy pieniądze, ja brałam dodatkowe prace, często to się
odbywało kosztem naszych planów i potrzeb, tak sądu nie musi obchodzić, że
matka się poświęci i butów sobie nie kupi, kolacji jeść nie będzie, bo
ważniejszy jest dla niej kurs karate czy klub klejenia modeli, który dziecko
uwielbia. Sądy są różne i czasem nie warto się wychylać, bo za dobro dziecka to
jeszcze można ostro oberwać po łbie.

To tak by przestrzec i idę spać, bo teraz to już normalnie się wściekłam.
Masochistka chyba ze mnie ;)

pozdrawiam
lidka

wrażenia:)
to był najcudowniejszy dzień w moim życiu wszystko - nawet pogoda- udało się
wprost cudownie.uroczysta ceremonia, dziecko podające obrączki,
skrzypce,toast, wesele do rana, orkiestra grająca wybrane przez nas rockowe
kawałki,roztańczeni goście,rozpalony kominek. moja suknia wzbudziła
zachwyt,zdjęcia- zarówno sesja w studio jak i plener- udały się tak że gdybym
wyglądała ,,żywcem" tak jak na fotkach byłabym absolutną pięknością mój mąz
wygłosił bardzo wzruszający toast a w trakcie wesela sprawił mi niespodziankę
- grał na basie i śpiewał dla mnie ,,Zawsze tam gdzie ty" Lady Pank i wzruszył
mnie niemal do łez.
o pólnocy tort, sztuczne ognie- tak jak to sobie wymarzyliśmy. wszystko było
dokładnie takie jak miało być
jestem najszczęsliwaszą męzatką na świecie minąl już prawie tydzień od 25 .09
a my ciągle tym żyjemy.

pozdrawiam cieplutko
justynka

Na zdjęciu z moich pierwszych urodzin widać nad tortem troje dzieci i sześć
dorosłych osób, każdą z papierosem!!! Okna zamknięte, grudzień. Oczywiście mama
paliła również w ciąży.

Na pytanie o karmienie piersią w tamtych czasach, mama stwierdziła: "Ja się
uratowałam butelką po dwóch tygodniach."

Jeśli wziąć pod uwagę, że miała tak bolesny wypływ pokarmu i taką nadprodukcję,
jak ja, i że nie miała wsparcia, to nawet ją rozumiem.
Nie rozumiem jednak, jak może najnowsze odkrycia (dobrodziejstwo mleka matki,
papierosy SZKODZĄ dziecku) lekceważyć.
Uważa, że to nie ma znaczenia, czy się pali czy nie i czym karmi. I ma na to
najlepszy dowód: Nie zaszkodziło mi, jestem zdrowa jak koń!!!

Tyle, że byłam faszerowana antybiotykami od noworodka.

Pozdrawiam:-)

pisze z zyczliwosci, nie zeby popsuc dziecku radoche urodzinowa... niebieski
barwnik jest bardzo niezdrowy, nawet wiecej niz wszystkie syntetyczne barwniki,
tez toksyczne. odradzalabym przyzwyczajanie dziecka do nienaturalnych kolorow,
tych w napojach i kremach szczegolnie. jak bedziesz miala czas, powertuj na
internecie na ten temat. warto jak sie ma dzieci. zapali Ci sie czerwone
swiatelko:) tu gdzie mieszkam male dzieci masowo leczy sie z
nadaktywnosci /niestety narkotykiem, o fatalnych ubocznych skutkach/ i pierwsze
co rodzicom sie wpaja - 'zapomnij o sztucznych kolorach'.
moze lepiej kupic plastykowe dekoracje, ktore przed jedzeniem sie usuwa. bywaja
bardzo wymyslne, dzieci tez to lubia:) albo zrobic tort o dziwacznym ksztalcie -
bylo bez liku zdjec na naszym na Forum (sprawdz w wyszukiwarce 'dekorowanie
ciast'). mali goscie na pewno beda dlugo pamietali.

nie wiem co z tym cukrem prażonym i nie wiem jak go zrobić.
Widziałam zdjęcia Twoich wypieków -wspaniałe .
Ja przy trójce dzieci nie mam zbytnio czasu na wypieki, a szkoda.
Zawsze jednak staram się własnoręcznie zrobić tort urodzinowy w jakimś ciekawym
kształcie - biedronka, smok lub zajączek.

a masz może zdjęcie tego jeżyka? fajnie brzmi. Ja raczej zrobię sama
choć moje dziecko wymyśla mi wyzwania : tort - teletubiś/myszka
miki/itp.
W ubiegłym roku robiłam motyla: tzn zrobiłam zwykły tort z masą
śmietankową przekroiłam na pół i złożyłam "brzuszkami" do siebie, na
to tylko dekoracja z różowej masy (gotowej, chyba dr. Oetkera i
chyba to na bazie bitej śmietany było) i jakieś dekoracje typu
kolorowa posypka.
A w cukierni to koleżanka kupowała niedawno dziecku taki zwykły
okrągły, ubrany na biało i na wierzchu napis i kolorowe kwiatki
cukrowe - dała ok 40 zł

Ja robiłam mojej córce niedawno chrzciny w restauracji i gorąco polecam. Był obiad, na stole stało ciasto i owoce, napoje zimne i gorące, wino. Po obiedzie była chwila przerwy, goście mogli sie przespacerować, gdyż restauracja była za miastem. Był to w zasadzie zajazd, gdzie stały bryczki, powozy - można było zrobić super zdjęcia. Po spacerku był tort. Pomimo, że ludzie byliz różnych miejscowości, każdy rozjechał się do domu. W sumie po to min. organizuje się imprezę w domu, żeby już goście nie schodzili się do domu. Rodzice, a przede wszystkim dziecko są po takiej imprezie zmęczeni fizycznie i psychicznie i należy im się odpoczynek. Według mnie wystarczy tylko spotkanie w lokalu.

Moje trojaczki dzis koncza 2 latka
Kochani juz 2 lata maja te moje szkarbki. Czas nieublagalanie leci czasem
szkoda,bo czlowiek uswadamia sobie jak szybko wyrastaja te nasze sloneczka.
Jedank czasem fajnie bo jest spewnoscia nam latwiej same chodza uff bo
noszenie ich w nosidelkach bylo mordega, same sie potrafia bawic, czesto
pomoagaja w przynoszeniu chodzby pampersow co wydac sie moze co nie ktorym
smieszne ale dla mnie to duza pomoc. Dzis gdy nasze skarby majaja 2lata
mysle, ze jako rodzice mozemy sobie pogratulowac ze dalismy i dajemy rade w
wychowaniu na raz calej trojaczki.
W nocy ustraoilismy pokoj balonami a rano wraz z prezentami wreczonymi
dzieciom cieszylismy sie ze jestesmy taka duza nietypowa rodzina .
Zapraszam do ogladniecia porannych fotek zamieszczonych na naszej stronce.
Przyjecie urodzinowe odbedzie sie dzis o 17 wiec wieczorkiem beda zdjecia z
trzema tortami
www.trojaczki.net
Pozdrawaim Kamila z Piotrem oraz 2 letnia Aleksandra, Dominik i Julia z
Wroclawia

Jak Ola miała 2,5 mc-a zaczęłam pisać jej pamiętnik (w zeszycie). Nie zawsze piszę go dzień po dniu. Zapisuję w nim moim zdaniem najważniejsze wydarzenia w jej życiu. Nie odnoszę się do aktualnych wydarzeń. Piszę tylko o Oli. Wcześniej go nie pisałam, bo Ola leżała 2 razy w szpitalu i nie chciałam wspomnień z tego okresu opisywać.
Poza tym piszę jej pamiętnik na komputerze z nocnego oduczania od cyca(mogę przesłać zainteresowanym, już nie budzi się na cyca po kilkanaście razy, przesypia całe noce). Piszę go nadal, choć Ola przesypia już noce. Dotyczy tylko i wyłącznie nocek np. czy sie budziła, o której wstała. Teraz nie ma w nim już nic ciekawego (tak mi sie wydaje) i może zaprzestanę jego pisania niedługo.
Założyła Oli segregator, w którym w koszulkach mam powpinane różne informacje jej dotyczące, np karki z kalendarza kiedy miała jakie szczepienia, kartki z życzeniami z urodzin i innych okazji, tasiemki ze szpitala, genezę jej imienia, itp. długo by można wymieniać. Żałuje, że nie odłożyłam gazety np. lokalnej z dnia kiedy się urodziła.
Robię back up (kopię) "korespondencji" mailowej Oli z jej chrzestną. Utarł się taki zwyczaj, że co poniedziałek wysyłam chrzestnej liścik pisany w imieniu Oli i załączam w nim kilka najnowszych zdjęć Oli, a chrzestna coć do Oli odpisuje.
Ma kupiony i wypełniany "Album mojego dziecka".

I oczywiście tysiące zdjęć - chyba około 6 tysięcy i filmy.

Aha ma jeszcze takie pudełeczko metalowe po pralinkach, w którym trzyma jej święczkę z tortu z pierwszych urodzin, pierwszy zebrany kasztan, patyczek.

Mam świra co nie?

Flurcia ja tez skorzystam z Twoich pomysłow, sa super!!!!Szczególnie pomysł z
segregatorem jest bombowy.
Dotad oprócz zdjec (jedna klisza 36 zd.w miesiacu) i filmów kręconych kamerą
wypełniałam skrupulatnie książke "Album mojego dziecka", zapisywałam
wszystkie "pierwsze razy".Zostawiłam pierwszą butelkę, smoczek,śpioszki,
grzechotki, świeczkę z tortu na pamiatkę.Ostatnio się troche zaniedbałam w tych
sprawach.Ale do roczku byłam systematyczna.

My jesteśmy swieżo po imprezie, odbyła się w ostatnią niedzielę. Jako, że mąż ma dużą rodzinę (3 siostry i brat z rodzinami), było ze 20 osób, nawet mnie to nie przeraziło, bo zawsze zapraszamy tyle osób na imieniny. Był duży tort - zamówiony w sprawdzonym miejscu, ciasto upiekła mi mama, zrobiłam tylko sałatki itp. Kupiliśmy urodzinowe gadżety typu czapeczki, piszczałki, świeczkę w kształcie jedynki, wszystko uwiecznione na zdjęciach, synek sobie poogląda kiedyś, bo na razie nie bardzo miało to dla niego znaczenie. Ale, że jest bardzo towarzyski, był grzeczniejszy niż jak jestesmy sami w domku. Ja również uważam, że nie ma sensu zapraszać rówieśników, czy zabierać dziecko do lokalu, jeszcze za wcześnie. Lepiej, jeżeli przeraża Cię duża liczba gości, zaprosić ich mniej albo zrobić imprezę na raty.

u mojej córki jest zwyczaj przynoszenia przez solenizanta (czy jubilata...nigdy
tego nie rozróżniałam) cukierków, ciasteczek, ciasta, tortu, albo co wpadnie do
głowy.
Główny bochater dostaje koronę zrobiobną przez panią i dzieci, dzieciaki
śpiewają piosenkę i wszyscy siadają do uczty, oczywiście solenizant na
tronie....pani przygotowuje baloniki i jakieś gifciki dla dziaciaczka. Bianka
bardzo miło wspomina każde urodziny.
oczywiście są zdjęcia na pamiątkę:))

Zamawiałam od tej pani tort na chrzciny dziecka na 13.04 - WSPANIAŁY aż szkoda
było go kroic (mogę zdjecie przesłać na maila) Co do smaku - to pyszny -
smietankowy z masa capucino.Kształ książka. Cena za tort 100 zł bez względu na
wagę. Myślę ze wazył około 2 kg. Bardzo jestem zadowolona. Kontaktowałam sie
telefonicznia z ta pania.

Punkt Przedszkolny ,,Kajtuś Czarodziej''w Markach również organizuje
w soboty urodzinki dla Dzieci; zapewniamy dekoracje, tort i inne słodycze; zabawę prowadzą animatorzy; organizujemy przyjęcia tematyczne w zależności od upodobań i wieku Dzieci
szczegóły mogę wysłać mailem
wkrótce na naszej stronie znajdą się zdjęcia z urodzin Dzieci oraz pełna oferta
kontakt: www.kajtusczarodziej.waw.pl
zapraszamy!

kayah73 napisała:
Ja wyprawilam urodziny
>
> bo wisialam znajomym impreze i wlasnie wtedy mnie tknelo jakie niezepsute
jest
> takie roczne dziecko - nic ja nie obchodzily szeleszczace papierki,
> rozpakowywanie zabawek, na pewno nie byla w stanie ogarnac calego tego
natloku
> wrazen.

Hihihihihi
W takim razie moje córki są zepsute do cna. Starsza, kiedy miała swoją
imprezę "roczkową" uwielbiała rozrywanie szeleszczących papierków w
poszukiwaniu zabawek, cieszyła się dużą ilością ludzi, którzy ją głaskali i
brali na ręce (taka z niej pieszczocha!), a na tort (babcinej roboty) rzucała
się jak głodna harpia. Teraz, kiedy przegląda zdjęcia, ciągle się dopytuje,
kiedy będą urodziny Dominiki. A one już niedługo, za niecały miesiąc.
A jeśli chodzi o wyjazd - my na szczęście nie musieliśmy wybierać, bo właśnie
wróciliśmy z urlopu nad morzem. U nas jedno z drugim nie koliduje.

ja proponuje cos takiego na ten 1 tort i swieto dziecka
www.fototort.pl/html/galeria.html
moze mix zdjec tak miescic ze szpitala a potem te najaktualniejsze razem z mama
tata l a moze fajnego kubusia puchatka mozliwosci wiele a efekt super

proponuje w domku i wynajac [ppania co przygotuje taka uroczystosc u nas bierze
6 zl od talerzyka za samo wykonanie wiec taniutko
pozatym nie ma co przesadzac z iloscia dan zrob tradycyjny obiad
ja zastanawiam sie nad takim menue :
rół

filety z kurzcaka zawijane z serem i papryka panierowane podawane z kolorowym
ryzem + salatka z salaty lodowej pomidora ziol sera fety polane sosem grckim

szynka pieczona polana sosem z pieczenia i z ziemiaczkami z koperkiem

jakies jeszcze slatki

ciasto jedno w postaci tortu, ktry bede robila sama ze zdjeciem dziecka
www.fototort.pl/html/galeria.html tu mozna cos takiego zmaowic
spody mozn a kupic gotowe pzrelozyc bita smietana jedna warsta moze jakies
owoce zmoksowane i z zelatyna albo jakas konfitura na wierzch zdjecie

do taego kawa herbata

moim zdaniem nei ma co przesadzac z chrzcinami zbedny wydatek
jezeli chcesz zey byl zastawiony bardziej stol to jakies stalaki jajka
fasezrowane kosserwowe warzywka

oj dzieci, dzieci...
Ależ Was te Mamy stroją! że ho!ho!
Niektóre to już nawet karierę modelki przepowidają i zmuszają do leżenia w
prawie-negliżu ;-) Kasia jest super! I niech sobie leży do upadłegi, jeszcze się
zdąży w zyciu nachodzić! Tylko otrzyj jej te łzy, bo się serce kraje...

Hubert - dużyś jest i słodko się usmiechasz. Poprosimy więcej zdjęć. Buzię w
pieknej okazałości pokazać forumowym ciotkom!

Matek - fryzura na "mokrą Włoszkę" zniewala...tylko czemu tej grzywy juz brak?;-(
I to zdjęcie z gryzieniem piłeczki -dla mnie bomba! Mmala, kup dziecku piłkę,
apeluję do Twego sumienia!
A tort - smakowicie motoryzacyjny...smaczny był czy zalatywał benzyną?;-)

Małgoś - jaka ona się robi śliczniutka. No nie mogę po prostu... tak jej do
pysia ta czerwień pasuje:-) I ta biedronka... macie u siebie żółte biedronki w
środku zimy czy pożyczona została z muzeum owadów tropikalnych?;-)

Hipcia - ale masz ładne dzieci! Bardzo mi się podoba to, na którym Zuzia (czy to
może mały w tych śpioszkach w groszki?) tak słodko śpi, ma taki anielski spokój
na twarzy:-)
I to jak Józio tuli siostrzyczkę..:-)

Zapraszamy do Bajkowych Nutek. Przygotowujemy urodziny u nas lub w domu klienta, scenariusze tworzymy specjalnie dla jubilata, dostosowane do wieku i zainteresowań dziecka. Oferujemy opiekę nawet kilku animatorów z dużym doświadczeniem w organizacji zabaw dla dzieci i możemy zorganizować każdą atrakcję np.klawn, prawdziwe zwierzęta, teatrzyki kukiełkowe, zespół muzyczny. Możemy zorganizować całe przyjęcie: zaproszenia, poczęstunek, tort, zabawa lub tylko wybrane elementy.
Zapraszamy na naszą stronę internetową gdzie w galerii znajdują się zdjęcia z zabawy mikołajkowej dla maluchów 1-3 www.bajkowenutki.pl
504-057-529

Wczoraj był chrzest Piotrusia i Marcinka )). Wystrojeni byli w wasze ciuszki,
nie tylko maluchy... Zrobiłam trochę zdjec - jak zeskanuję to wam powysyłam,
żebyście mogli ich poznac. Dla dzieci zdjęcia były niesamowita frajdą..., ale
było ciemno u nich i wyszły nie tak ślicznie jak są w rzeczywistości .

W sumie było nas ok 11 osób doroslych i 9 dzieci, bo chrzestny Marcina
przyszedł z żona i ich dziećmi. Dzieciaki wariowały a my sobie fajnie gadalismy
i jedliśmy tort zrobiony przez jedną znajomą i sernik .W kosciele chłpocy
trochę marudzili, bo była to pora ich drzemki i koniecznie chcieli być obydwaj
u mamy na rękach. Ale w końcu wszystko sie odbyło bez strat w ludziach i
sprzęcie . Poznalam trochę nowych osób i sama jestem zaskoczona jak miło się
to wszystko skończyło, pomimo ze wiekszość z nas widziała sie 1 raz.

Dziś odwiedziła mnie tez nasza forumowiczka - Małgosia i przywiozła 120 pieluch
dla małych oraz 3 opak. mleka dla Piotrusia oraz prezenty dla maluchów na
Gwiazdkę ))))))).

Zakładam nowy watek pomocy p.Ani, bo ten już dawno nieaktualny tytuł.

To dziwne że płacicie w przedszkolach prywatnych za takie rzeczy. Może to
zależy od wysokości czesnego ? W moim przedszkolu nie płaci sie za teatrzyki ,
wyjazdy , prezenty mikołajkowe i gwiazdkowe , a nawet urodziny są robione i
dzieci mają tort ze świeczkami i dostają prezent od przedszkola , jedyna
dodatkowa opłata jest za profesjonalne zdjecia robione przez fotografa przy
różnych okazjach , oczywiście jeżeli rodzice chcą takie zdjęcia, ale to już
opłata dla niego a nie dla przedszkola.

dobry post...
spotkaliśmy się kiedyś- po długiej przerwie - z dwoma małżeństwami
patrze, a dziewczyny wyciagają opchane abumy ze zdjęciami!

pani domu się chwaliła: "mamy ze ślubu ok. 500 szt, a dziecka 350..
tu te najlepsze 150. zobacz sobie."
przebrnęłam. uff...
a ona wpycha mi resztę: "to te tylko przejrzyj."

myślałam, że padnę na pysk. w tej drugiej tylko zerknęłam i powiedziałam,
że "chyba widziałam"

wesela?
pokazówa:
zobacz, jaki tort! Zdjecie tortu! Zdjęcie!

i te kamery...
osobiście już wolę "zbliżenia schaboszczaka" : można na świat spojrzeć z _innej
perspektywy_ :P
niż bandę snobów w strojach wieczorowych, mizdrzących się do kamery,
i pokazujących "jak się fajnie bawimy!" uśmiech!!! uśmiech!!!!

ma - sa - kra

pzdr
partnerka i matka

Iwonko Ola chodzi w niedzielę z tatą na basen i to jest jedyny mój sukces. Ale i
tak jest przy tym tyle marudzenia, ech jakby to było dla nas a nie dla dzieci

Joasiu tort bajak, ja teraz piekę biszkopt i robię tort motyl bioo. Zobaczymy
jak mi wyjdzie, postaram się też gdzieś zamieścić zdjęcia. A widziałam, że
moderator już cię odsyła do galerii potraw.

No my też już po imprezce. Mąż narobił kanapek z 7 bagietek, Ola mu dzielnie
pomagała więc ja przygotowywałam inne potrawy.
Też się narobiliśmy. Tort smakował. Muszę teraz gdzieś te zdjęcia dla was
zamieścić

Ola też dostałą sporo prezentów, jeden już dzisiaj wypróbowuje na basenie (nowy
kostium). Było sporo dzieci więc wyszło małe kinder party. Co po niektóre wcale
nie chciały wychodzić

A ja wczoraj właściwie nie miałam siły ruszyć nawet palcem. Padłą. Ola zresztą
też o wyjątkowo późnje porze bo o 22 jak ostatni goście wyszli i spała do 8 rano
jak zabita.

No to teraz już se mogę rodzić ))

kochana Olgo! dużo uśmiechów i radosnych dni! 100 lat!

rodzina pojechała, nie pytajcie co przeżywałam ... jak można w ciągu godziny
dać dziecku 5 kalpsów... no nic, nie każdy musi tak dziecko wychowywać jak ja...
jutro do pracy i potem imprezka, każdy zaoferował pomoc więc jakoś pójdzie,
żeby tylko marcin nie zapomnial tortu odebrac no i mam nadzieje na jakies
zdjecia bo w ubieglym roku mi sie przypomnialo jak juz sie wszyscy oblizywali
ze moznaby pstryknac

Joluś myślimy o Tobie, tylko spokojnie

Ciesze sie,ze urodzinki sie udaly.
Kini bardzo mi przykro z powodu plecaka,ja tez raczej z tych naiwnych,moj maz
mnie czesto sprowadza na ziemie,ale ja dalej swoje,mam idealistyczne podejscie
do zycia.
Z paszportem tak jak napisala Kini,do marca 2002 chyba byly darmowe,a potem
wprowdzili oplate 30zl+znaczki skarbowe,dopisanie tylko znaczki,ale potem
problem,ze dziecko moze tylko z rodzicem jechac.Jak zdjecie bardzo nieaktulane
trzeba zmienic,wtedy oplata za niewykorzystane lata. Sz ma wlasny,tak na
wszelki wypadek,bo nigdzie sie nie wybieramy.
Ja jestem zla,bo moi tesciowe chca przyjechac na urodziny Szymona juz w sobote
(sa w pon),a wtedy miala byc impreza dla znajomych,ale jakos to przebolalam,a
oni wczoraj wymyslili,ze przyjada w piatek!!! zeby dluzej nacieszyc sie
wnukiem,jakby nie mogli zostac dluzej,oboje sa na emeryturze. W piatek dzien
babci wiec ja juz mam plany,najpierw jade do swojej babci z Sz,ktora obecnie
jest u cioci,a potem do mojej mamy. Najlepsze jest to,ze tesciowe podjeli bez
pytania nas decyzje,przypadkiem sie dowiedzilismy,ze impreza bedzie w
sobote,pewnie juz nawet maja menu,przyjada z tortem ze Swinoujscia. Ja moge
zrozumiec,ze oni chca,ale przeciez mogli zadzwonic i uzgodnic z nami,co,kto i
kiedy. Juz sie tak zezlilam,ze sie meza pytalam czy my w ogole mozemy przyjsc.
W ogole mnie nie ciesza juz te urodziny. 1000 razy z nimi gadalam,zeby nie
traktowali nas jak 5 letnie dzieci,tak samo bylo przy naszym weselu,my wszystko
zalatwilismy,a oni potem przyjechali i tesc poweidzial,ze my na pewno wszystko
zle zrobilismy i on musi pojechac naprawiac i strasznie namieszal.Oj koncze
temat,bo tylko sie wkurzam.
Buziaczki-Jola

Dzis moje trojaczki koncza 2latka!!!
Kochani juz 2 lata maja te moje szkarbki. Czas nieublagalanie leci czasem
szkoda,bo czlowiek uswadamia sobie jak szybko rosna te nasze sloneczka.
Jedank czasem fajnie bo jest spewnoscia nam latwiej same chodza uff bo
noszenie ich w nosidelkach bylo mordega, same sie potrafia bawic, czesto
pomoagaja w przynoszeniu chodzby pampersow co wydac sie moze co nie ktorym
smieszne ale dla mnie to duza pomoc. Dzis gdy nasze skarby majaja 2lata
mysle, ze jako rodzice mozemy sobie pogratulowac ze dalismy i dajemy rade w
wychowaniu na raz calej trojaczki.
W nocy ustraoilismy pokoj balonami a rano wraz z prezentami wreczonymi
dzieciom cieszylismy sie ze jestesmy razem i ze jestesmy taka duza nietypowa
rodzina .
Zapraszam do ogladniecia porannych fotek zamieszczonych na naszej stronce.
Przyjecie urodzinowe odbedzie sie dzis o 17 wiec wieczorkiem beda zdjecia z
trzema tortami
www.trojaczki.net
Pozdrawaim Kamila z Piotrem oraz 2 letnia Aleksandra, Dominik i Julia z
Wroclawia

Cześć!
Na początku życzenia:
Cloud- spełnienia marzeń, miłości, wielu radosnych chwil spedzonych w rodzinnym
ciepełku!!!
Agatki! Też wszystkiego NAJ!!!!

Obiecywałam uaktualnioną stronkę z Kubą i cóż...ja swoją robotę odwaliłam tj.
zdjęcia uporządkowałam, ale mężusiowi się nie śpieszy z odświeżeniem stronki :
(((( - może znacie jakieś skuteczne sposoby na opornego chłopa?????
Jak coś już będzie to oczywiście dam Wam znać.

U nas nic ciekawego się nie dzieje: praca, dom, praca, dom. Cieszę sie że Kuba
wyszedł z choróbsk. A aktualnym choruszkom duuuuużo zdrowia i przesyłamy
cieplutkie magiczne lecznicze fluidy!!!!

Co do roczku, to ja jeszcze nie mam pojęcia co i jak. Na pewno będzie zgodnie
ze śląską tradycją msza z błogosławieństwem dzieci rocznych, a potem imprezka z
obowiązkowym tortem. Prezent - myśle o jakimś jeździdełku- może kupimy go
wcześniej.

Dziewczyny dające maluszkom wędlinkę- jaką dajecie? Jakiej firmy? I czy
normalną czy specjalną dla dzieci???

Uciekam do zabawy!
Miłego weekendu!
Basia

Dzięki wszystkim za życzenia!
Impreza się udała, choć gdy goście przyszli, Maja spała. Tort wyśmienity -
pierwszy raz jadłam z cukierni takie niebo w gębie. Świeczkę Maja zaczęła
dmuchać, jak już ją zgasiliśmy ))
Na tę specjalną okazję ubrałam jej kieckę i wyglądała jak księżniczka - jak
zgra mąż zdjęcia to Wam wyślę.
Wczorajszy dzień był w ogóle specjalny, bo:
- Maja pierwszy raz zrobiła kupę do nocniczka (dotychczas tylko siku się
udawało)i miała z tego niezłą radochę;
- ćiwczyłam z nią chodzenie samodzielne (ja z oddali z wyciągniętymi rękami)
jak zwykle, godzinę później myję w kuchni gary , Maja bawi się na podłodze, aż
tu nagle - patrzę - Maja puszcza się i idzie sama do pokoju (jakieś 4- 5
metrów), a później do końca dnia kilka razy powtórzyła ten wyczyn. Jestem z
niej bardzo dumna.
Muzykalność:
Margarettka - Maja też uwielbia piosenkę z "M jak miłość", a poza tym z "Klanu"
(te seriale oglądam) i "Lippy and Messy"(przy tym siedzi jak zahipnotyzowana)
oraz piosenkę z "Pszczółki Mai" (samej bajki już nie ogląda).
Ostatnio tylko na te programy włączam - postanowiłam mocno ograniczyć TV i
dobrze mi idzie. Włączony telewizor non stop to "zasługa" mojego męża - w końcu
pokazałam mu artykuł w gazecie o szkodliwym wpływie TV na dzieci -
powiedział: "faktycznie" i teraz włącza płyty CD albo radio. Dopiero jak Maja
usypia to czasem oglądniemy jakiś film.
JA też witam nowe mamy! Wszystkie pozdrawiam!

Witam słonecznie

Na dworze cudnie i niech już tak zostanie.

Jarek-mąż ma dzisiaj urodziny i zaraz zmykam jakiś tort przygotowywać.

Jasio szalał w nocy, chyba znowu trzeba będzie uruchomić jakiś środek przeciwbólowy albo Viburcol, bo się męczy. Ale dziąsła wcale nie są jakieś czerwone, więc nie wiem czy to na pewno zęby.

Biealko, wytłumacz Julce, że jest lato prawie i nie wypada chorować Zdrówka dla Juli. A zdjęcie muszę znaleźć w miarę aktualne, to znaczy chyba sprzed miesiąca, nowszych nie mamy niestety.

Monika, Markowi przekaż jak wyżej Jak już nie ma gorączki, to może szybko się upora z choróbskiem. A ten Isomil to mleko sojowe?

Mamakura, emancypuj się

Seniorella, Jaśka też ostatnio wysypało po pomidorze, w sumie miałam mu go w ogóle nie dawać... A ten pan rehabilitant to jakiś przyjemny facet? Bo pewnie Gusia, jak to kobieta, dla niego tak się stara

Mama_szymka, myślę, że głośnych, nagłych dźwięków boi się większość dzieci. A że teraz wkroczyły w etap bardzo gwałtownego poznawania świata, to i więcej rzeczy je przestrasza-bo więcej widzą i rozumieją. Nic Szymciowi nie będzie

No to zmykam do tego tortu i zupki dla Jasia.
Na razie.

Niedzielny wieczór
Bartkowi, Amelce i Zuzi 100 lat !!! Samych szczęśliwych dni, uśmiechów i wiele
radości !!!

Asiadeb - nie wiem co to gorączka przy ząbkowaniu. Wogóle nie wiem co to
ząbkowanie. Po prostu pewnego dnia pojawia się ząbek i już.

Co do menu roczkowego to u nas było takie:

- serniczek (tradycyjny na cieście drożdzowym z posypką), ciasto jogurtowe z
malinami, tort kremowo-ajerkoniakowy (mało się nim nie upiłam) - wszystkie
ciasta zakupione w "domowej" ciastkarni

- talerz z wędlinami + podgrzybki + ogóreczki kiszone

- udka z kurczaka na ciepło + sałatka jarzynowa (taka zwykła tradycyjna) +
sałatka z tortellini.

I to wszystko.

Imprezka była udana - tak mi się przynajmniej wydaje. Agatka zachowała się
grzecznie, słała uśmiechy takie urocze, wstydliwe - szczególnie dziadkowi od
strony taty. Pięknie zajadała co mama podawała i pęknie się sama bawiła,
podczas gdy "starsi" się gościli.

Teraz odpoczywamy: dzieci śpią, mieszkanie doprowadzone do stanu pierwotnego,
lodówka pełna pyszności.

Do jutra Kobitki

PS. Zdjęcia robiła moja mama narzekając, że "na tym monitorze to nic nie widzę"
więc nie wiem co wyszło hehe Okaże się. Dobrej nocki

Jak Wasze maluszki obchodziły roczek?
Było hucznie, śmiesznie wesoło itp Bo my razczej skromnie była tylko
najbliższa rodzina a że mieliśmy pożyczoną cyfrówkę wyszło nam tylko z 30
zdjęć bo potem aparat się zawiesił. Dziecko dobrze się bawiło i zaproszne
maluchy też ale jak rozmawiałam na podwórku z koleżnaką przechodząca sąsiadka
mruknęła że żałowlaiśmy dziecku...oooOOOooooo czego chciałąm zapytać ale mnie
zamurowało. Tort był, maluszek uśmiechnięty nie wiem czego te baby chcą.

My się bawiliśmy tak:
Wzięłam taki mały album na zdjęcia (10x15 - na 24 sztuki) i nawkładałam tam rysunków, zdjęć
powycinanych z gazet. Znalazły się tam:
- kotek (miau)
- piesek (hau)
- lew (fonetycznie to będzie jakoś tak: łraaaa!!!!)
- moje zdjęcie (mama)
- zdjęcie mojego męża (tata)
- śpiące dziecko (dzidzia śpi)
- krowa (muuuu)
- wąż (sssss)
- jakieś jedzenie (mniam)
... i inne...
Oprócz tych dzwiękonaśladowczych znalazły się jeszcze takie:
- rączki dziecka (wtedy robiliśmy pa-pa)
- tort (dmuchaliśmy)
- śpiące dziecko (zamykaliśmy oczka i składaliśmy rączki pod policzek)
- mama całuje dziecko (buziak)
Bawiliśmy się odkąd Kuba skończył 7 miesięcy. Uwielbiał. Znakomita stymulacja. Dość szybko umiał
sam znaleźć odpowiednie zdjęcie.
Co jakiś czas wymienialiśmy obrazki na trudniejsze.

Pozdrawiam Gosia

Dziecko mi sie zestarzalo...
Az mi sie wierzyc nie chce, ze Tomek ma juz 2 latka!!
Musze Wam powiedziec, ze moja tesciowa to aniol: nie dosc, ze wyprawila malemu
imprezke, to dzisiaj rano przyszla i zabrala nas wszystkich na spacer bo pogoda
byla piekna (nie mam podwojnego wozka wiec spacer tylko w dwie osoby jest
mozliwy). Zrobila tez tort dla Tomka w ksztalcie: Thomas the tank engine!! Jak
bede miala chwile wkleje zdjecie.
Tak wiec ogolnie bardzo mily dzien, choc noc ciezka, bo Markowi jakos nie
chcialo sie spac... Chris juz jest z powrotem w pracy i tak troche zaczyna do
mnie docierac, ze kolorowo nie bedzie, ach zeby ten rok jakos przepekac... ale
z drugiej strony to caly rok mojego zycia... ucieknie i juz.
Nie smece wiecej.
Pozdrowka - Hania

Znowu cisza zległa, więc sobie pomonologuję a co!!!!
Jak minął weekend?
Damda byliście w Choszcznie?
Gosia kiedy testujesz? A może na razie tego nie planujesz? W każdym razie
trzymam kciuki!!!!
Ciężarówki żyjecie w te upały?
Asia jak tam przygotowania do przyjęcia mrozaków?
Mamuśki jak Wasze dzieci znoszą upał? Mój nawet nieźle. Lepiej ode mnie hehehe

Myśmy w sobotę wyprawiali Olkowi roczek. Było fajnie - przyjechali teściowie,
były prezenty, tort w który nasz rozbójnik omal nie wlazł nogami:) Ależ to
zleciało. Coś mi się oczy mokre robią jak oglądam zdjęcia z porodówki;)
Na razie nie zanosi się na kolejnego potomka - drugi cykl starań też do bani -
właśnie mam @. Trudno. Starania o kolejnego malucha są już zupełnie inne - nie
ma tego ciśnienia, tej presji, tego MUSZĘ, a co będzie jeśli się nie uda?itp.
Ja na razie podchodzę ze stoickim spokojem do tematu - na zasadzie będzie to
super, nie to też damy radę choc przyznam, że posiadanie jedynaka lekko mnie
przeraża.
Dobra kończę monolog. A może ktoś odpowie?

polecam ciastkarnie KAROLAK w Katowicach na ul. Jagiellońskiej. Torty super,
zawsze tam kupuję, można ze zdjęciem w kształcei misia, myszki lub serca albo
tradycyjne. Bardzo dobre ze śmietaną lub czekoladowe. Ja zamawiam dziecku w
kształcie misia ze zdjęciem. Pyszne warto się przejechac.

Ja bym chciała tort ze zdjęciem Patrysia. Bedzie troszke gości :) dziadkowie,
chrzestna z rodzina i pare dzieciaczków z rodzicami. Chciała bym zrobic takie
kinder party, ale ubolewam nad tym że nie mam ogrodu :( mieszkam w bloku w 2
pokojowym mieszkaniu niesety. Zawsze marzyłam że bede urzadzać urodzinki mojego
dziecka w ogrodzie pełnym znajomych i dzieci, z grillem i smakołykami dla dzieci
(tak jak w filamch :) No ale zostaje mi szara rzeczywistośc :)
Ale i tak juz sie nie moge doczekac :) A propo jest jakiś taki zwyczaj że
dziecku sie daje do wyboru książeczke, długopis, kielisze i nie pamietam
jeszcze co? Może wy wiecie?

Moja Maja miała 1 urodziny 3 miesiące temu
Imprezkę przygotowałam w jej pokoju
Był tort ze świeczką,były prezenty,balony ale to wszystko jakby Maja nie
zauważyła - natomiast GOŚCIE to dla niej największa radość
Zawsze bardzo lubi być wśród ludzi a dzieci-uwielbia
Imprezka zaczynała się ok 17 tak więc Maja była po poobiedniej drzemce wypoczęta
i szalała ze wszystkimi
Jak będzie u Ciebie zależy od twojej pociechy-co najbardziej lubi
Powodzenia i czekam na zdjęcia na "Zobaczcie" z urodzinek
Asia mama Mai

> A w dodatku moje własne dziecko zdradza mnie z babcią ! Woli ją ode mnie
> (ja pracuję, ona siedzi z córeczką w domu). Przytula się do niej a nie do mnie

dlatego ja nie wracam ani do pracy ani konczyc studia bo chce uniknac tego co
spotkalo Ciebie... wroce na uczelnie za rok - maly bedzie mial rok i 8 miesiecy
wiec pojdzie do żłobka, bedzie mial kontakt z innymi dziecmi

Przypominam sobie polroczne urodziny Grzesia...bylismy na dzialce - ja , maz,
Grzes, tesciowie, dziadek i tesciowej siostra (uwielbiam ja).
Tort, prezenty oczywiscie kto trzyma Grzesia ??? TESCIOWA !!! bo ja robilam
fotki, jak powiedzialam, zeby oddala Grzeska mezowi to udawala, ze mnie nie
slyszy...
Dobrze, ze istnieja programy do obrobki zdjec z 90% zdjec, ktore zrobilam po
prostu ja usunelam

Pozdrawiam,
Ewa

Wiesz co ciotka lubi? Z czego najbardziej by sie ucieszyli? Piszę oni bo
prezent ma byc dla dwojga przecież

Ja stawiałabym na coś mało banalnego, moze coś zrobionego wałsnorecznie?

Moim rodzicom z okazji ktorejś okrągej rocznicy ślubu zamówiłam bukiet kwiatów,
takich, z jakich mama miała wiązankę w dniu ślubu, do tego własnorecznie
pieczony 3 piętrowy tort akcentujący obchodzoną uroczystość, włąsnorecznie
zrobiony album w nim zdjęcia przypominające najważniejsze momenty ich życia.
Pierwsze przedstawiały dwa bobasy a kolejne już nawiazywały do ich wspólnego
życia - poznanie się, pierwsze randki, ślub, dzieci, itd... Zamówiliśmy Mszę św
z odnowieniem przyżeczeń małżeńskich i zaprosilismy najbiższych. Wzruszenie
było ogromne.

Kiedyś czytałam ogłszenie o takim torcie w cukierni róg Skłodowskiej i
Żeromskiego.

Ja też mam skojarzenia z takim tortem. 3 lata temu byłam w Belgii na urodzich
mojego brata. Żona zamówiła mu tort lodowy z fotomontażem. Ponieważ brat jest
od dziecka gołębiarzem, na zdjęciu był z głębiem, jak miał 14 lat i w chwili
obecnej, też z gołębiem.
Mnie na talerzyk włożono akurat głowę mojego brata. Tę wierzchnią warstwę
(jadalną) odłożyłam na bok, nie mogłam jej zjeść.

Dominika, a mogę zapytać, jak ceny? Torty rzeczywiście niebrzydkie, chociaż
zdjęcia bardzo, bardzo mocno stylizowane - oświetlenie, tło, kieliszki,
wstążeczki pod kolor. Ciekawe, czy w naturze dużo nie tracą. No, inna sprawa,
że najbardziej spodobał mi się tort z różowymi króliczkami z tych dla
dzieci. Spróbuję się dowiedzieć, czy nie zamawialiśmy kiedyś u nich jako
corporate, bo wtedy co drugi w firmie dostał plam od barwników (a design tortu
podobny był).
Na jakiejś innej stronie bardzo podobały mi się torty z Misianki. Masz z nimi
jakieś doświadczenia?
pozdr!

pieczony prosiaczek - kojarzy mi się z polowaniem na dziki i ogniskiem
sztuczne ognie - tyle tego w sylwestra, że to już chyba żadna atrakcja
- czekoladowy tort widziałam w pewnym programie telewizyjnym o weselach w
Hollywood - takie to trochę jarmarczne
klown dla dzieci??? a to wesele dla dzieci???
zdjęcia na pamiatkę,menu,prezenciki dla gości - wg mnie OK

Wróciliśmy znad morza. Byliśmy krótko niestety. Zdjęć plażowych nie
ma bo nad wodą tłok ogromny. Starcy dzieci i dorośli z kraju
osciennego i naszych regionow południowych zajęli całą plażę i
deptaki i chodniki i wszystko po czym się chodzi. Niestety sztuki
latania jeszcze nie opanowaliśmy. Kawę mają bardzo dobrą a torty
ohohoho jaka pycha. Zapewniam że Bałtyk w Kołobrzegu jeszcze jest,
jeszcze się nie cofnął - zapewniali nas ci którzy mieli szczęście
pospacerować po plaży )

W CBM byłem ponad rok temu. Zdjęć nie mam. Te ze strony internetowej nieźle
oddają rzeczywistość. O hotelu, obsłudze i plaży mogę mówić tylko w samych
superlatywach. Niezbyt nadaje się na hulanki i swawole (daleko od Naama Bay),
natomiast świetne miejsce na spokojny pobyt z dziećmi.
Nieco zastrzeżeń do kuchni - jedzenie niezłe i obfite ale troche monotonne, za
to ciasta i torty wspaniałe.

cześć!!
W czerwcowym numerze magazynu "Mam dziecko" /NR 6 (24) czerwiec 2005/ jest
artykuł poświęcony pierwszym urodzinom (Wybieramy prezenty, robimy pyszny tort,
urządzamy przyjęcie - o tym można tam przeczytać)
Przepis na torcik:
CIASTO: 5 jaj, 3/4 szkl. cukru, 1/2 szkl. mąki tortowej i 1/2 ziemniaczanej,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.
PRZYGOTOWANIE: Jaja wyparz. Oddziel białka od żółtek. Z białek ubij sztywną
pianę, dodaj szczyptę soli i po łyżeczce cukru. Dodaj żółtka i przesianą mąkę z
proszkiem do pieczenia. Wymieszaj składniki. Przełóż do tortownicywyłożonej
natłuszczonym papierem. Piecz w piekarniku (ok. 30 min) w temp. 160 st.C.
Pozostaw w formie do wystygnięcia. Pokrój ciasto w krążki i nasącz je np.
sokiem z cytryny z odrobiną cukru.
KREM: Kostka masła, 1/2 szkl. cukru pudru, 1/2 łyżeczki cukru waniliowego, 1 i
1/2 szkl. mleka, 4 łyżki kaszy manny, 10-15 truskawek.
PRZYGOTOWANIE: Ugotuj kaszę na gęsto i dodaj cukier. Ucieraj masło z kaszą,
musem truskawkowym i cukrem. Posmaruj masą krążki ciasta i na wierzchu ułóż
truskawki.
Na zdjęciu wygląda apetycznie ale jak smakuje jeszcze nie wiem bo robić go będe
dopiero w sierpniu. Jeśli któraś z Was zrobi go wcześniej niech da znać co z
tego wyszło.
Pozdr. Ela i Gabi

No to może czas na normalną odpowiedź. Ja swojemu synowi robiłem urodziny (5-te
i 6-te) w Rura Parku przy Złotej w Katowicach. Budynek przylega do Wesołego
Miasteczka w WPKiW. Rura Park to wielka sala z mnóstwem zjeżdżalni, tuneli,
siatek do wspinaczki, miękkich materaców itd.itp. Obok są kolorowe salki ze
stolikami, gdzie dzieci odpoczywają i jedzą wcześniej przygotowane rzeczy.
Rodzice nie zajmują się właściwie niczym (oprócz robienia zdjęć jeśli chcą).
Można zamówić torty, galeretki, lody, kanapki, nawet możliwe są specjalne
zamówienia dla małych alergików, którzy nie mogą jeść różnych uczulających
produktów. Dzieciakami zajmuje się opiekunka, która organizuje im gry,
konkursy i przede wszystkim pilnuje aby nic nikomu sie nie stało. Można zamówić
np. malowanie twarzyczek gości. Rodzice mogą zostać przy stolikach na zewnątrz,
względnie pójść do małej kawiarenki lub pizzerni w tym samym budynku.
Kosztowało mnie to (imprezka dla ok. 6-7 dzieci - zdaje się 2,5 godziny) ok.
200 zł. Na miejscu jest parking - niestety podobno teraz już płatny.
pzdr

wszystkie urodziny robię dzieciom na słodko,obowiązkowo szampan,dla starszych
kawa,do mebli przyczepiam balony,ok. 30,czasem są jakieś gwizdki,zawsze robię
zdjęcia.wśród moich znajomych tylko ja robię dzieciom w formie zabawy dla
dzieci.reszta nawet tortu nie ma.jeżeli teściowa zjeżdża wcześniej to obiad,tort
po obiedzie do kawy,zdjęcia obowiązkowo z drogą teściową coby miała pamiątkę i
dopiero do domu

A my od zawsze robimy tak: w dzień urodzin obowiązkowo zdjęcie z zegarem
wskazującym godzinę narodzin. Potem impreza w skali mikro- tylko najbliższa
rodzina, na słodko, tort i do domu.
Za to prezent dla jubilata to zawsze jakieś ekstra wyjście: kino, jazda konna,
basen, wycieczka itd. Nasze dzieci te urodzinowe imprezki zawsze pamiętają
właśnie dzięki temu- bo przyjęcie, wiadomo, bardziej jest dla dorosłych.
Na "roczek" hitem było zoo tudzież- w zimie- Muzeum Przyrodnicze (tez żywe
zwierzaki).

Ja na pierwsze urodziny małej zaproszilam moich rodziców teściów i pradzaidków
sztuk 3 i chrzesnego z żoną. Chrzesnej nie licze bo przyłąs siora z rodzicami.
Był tort cos na słodko. Mała miała wielką frajdę, uwielbia dziadków wszystkich.
Jest ze wszystkimi bardzo zwiazana bo to jedyne dziecko w rodzinie bardzo
wyczekiwane (do tego ciąża trudna).
Teraz drugie 23 były. Spędziliśmy je we trójkę. W soboitę zrobiłam tort i
troszkę słodkości tylko . Było super skład ten co w ubiegłym roku. Ja myślę że
to każdy sam powinien decydować jak ten dzien wygląda, czy ma ochotę kogoś
zapraszac czy nie. Cy ma ochotę go spędzić tylko z dzieckiem jak my, a później
robi jakis poczestunek dla rodziców co by mieli szansę uściskać jubilata i
ewentualnie obdaraowć.
Każde rozwiązanie jest dobre i ma swoje uzasadnienie. Co do torcika to można
zamówić nawet taki 10-15 cm na 3 sztuki w sam raz i dla bezglutenowców i bez
cukru jak kto chce.
Polecam jakies zdjęcia robić na pamiątkę

To zależy jak dużą imprezę robisz. Nie radziłabym Ci robić wielkiego
kinderbalu, bo roczny malec szybko się zmęczy i będzie płakać i marudzić. Tylko
wymeczysz dzieciaka. 1 rok to poważny wiek i wiadomo, że jakoś trzeba to
uczcić. Najlepiej w małym gronie i KRÓTKO. Z tortem, świeczka niekoniecznie, bo
dziecko nie potrafi jeszcze zdmuchnąć. Fontanna iskier to dobry pomysł, jeżeli
Twoje dziecko lubi takie atrakcje. A jeżeli chodzi o menu, to raczej nie
szalej. Wybierz kilka smakołyków, które lubi Twoje dziecko i ewentualnie jakieś
przekąski dla gości. Oczywiście muszą być baloniki. A na pamięć polecam dużo
zdjęć. Teraz moje dzieci już chodzą do szkoły, ale uwielbiają oglądać zdjęcia z
takich imprez. Życzę wszystkiego najlepszego!

Już 3 razy urządzałam roczki. Najmilej wspominam śmieszną wróżbę,
która jest w naszej rodzinie od zawsze. Nie wiem czy ją znasz?
Ustawia się przed dzieckiem stolik, a na nim kładziemy książeczkę
do nabożeństwa, kieliszek i banknot. Co pierwsze weźmie do rączki,
taką będzie miało przyszłość. Interpretacja dowolna, byle nie za
poważna. Mam zdjęcia na pamiątkę. Dwie pierwsze córki zdecydowanie
sięgnęły po pieniądz (mają być bogate), a najmłodsza chwyciła
kieliszek(oczywiście nie wróży to nic złego mam nadzieję - może
będzie imprezowiczką?)
Pozdrawiam i życzę udanej imprezy.
Nie zapomnij o torcie z jedną świeczką.

Zdjęcie skanują na coś takiego jak opłatek i to kładą na wierzch tortu. Może to
być zdjęcie dziecka, jakiś bohater z bajek lub cokolwiek ulubionego.
Kg tortu to cena standardowo ok. 35 zł, ze zdjęciem to nie pamiętam ile
powiedzieli, ale coś więcej. Specjalnie dekorowane torty w kształtach typowo
dziecięcych to nawet 80 zł/kg. Cukiernia o którą pytasz jest b. dobra, ale
niestety do najtańszych nie należy, za to są to moim zdaniem torty
niestandardowe.

Można ochrzcić dziecko w innej parafii, ale i tak proboszcz musi wystawić
zaświadczenie. Co do "wątów", przede wszystkim mają ich nie mieć rodzice
proszący o chrzest dla swojego dziecka, wtedy nie będzie ich miał też ksiądz.
Sprawa jasna.
Wszystko to kwestia uczciwości i sumienia.
Możesz ochrzcić dziecko, kiedy chcesz, żeby zmyty był z niego grzech
pierworodny i dołączył do Wspólnoty.
A jeżeli zależy Ci na kostiumiku, odpowiedniej aurze do zdjęć, torcie,
prezentach itp. to daję głowę, że można urządzić szopkę byle gdzie i byle jak
bez angażowania jakiegokolwiek księdza, trzeba znaleźć tylko okazję
Ja chrzciłam dwumiesięczniaka w Boże Narodzenie

Czesc,
dziekujemy za życzenia, sami też cieplutko pozdrawiamy wszystkich roczniaczków,
a wszczególności Martynkę, Kubusiową rówieśniczkę dzienną

Mamy za sobą 1 gorączkę, ni z gruchy ni z pietruchy Kuba zaczął wyć po spacerze
i przewinięciu, łapię za termometr, mierzę a tam 39,5! W panice dzwonię do
lekarza, okazuje się że dzieci tak mają, wysoka gorączka niekoniecznie oznacza
jakąś straszną chorobę. I to musiała być 3-dniówka albo ząbki, przeszło samo, z
lekką pomocą Panadolu, ale co się strachu najadłam to moje. Najgorsze były
urodzinki Kuby (wczoraj) bo był markotny i nie podobały mu się ani zabawki ani
babcie, ani ciocia ani nikt inny z rodziny oprócz taty i prababci, Nawet ja
byłam persona non grata

Największa frajdę miał w jedzeniu tortu, łapkami, dwoma łyżeczkami, brudząc
siebie, stół, i podłogę, ach ta śliczna biała koszula i muszka, wszystko tłuste
od kremu

Jak sie skrzepię to powysyłam zdjęcia, mam nadzieję że jeszcze w tym tygodniu

Buźki wielkie i papa

Witam!
Comevorrei! Gratulacje ogromne! Niech Michałek i Roksanka świetnie się chowają. Pisz częściej, co tam u Was i jak sobie radzisz z dwójką! Po Twoim opisie zaczynam wierzyć, że faktycznie drugie dziecko rodzi się o wiele łatwiej niż pierwsze, czego życzę nam wszystkim, które planujemy więcej potomstwa, a zwłaszcza Magdzie!
W imieniu Ewuni dziekuję za wszystkie życzenia! Impreza była raczej skromna, nie zapraszaliśmy żadnych dzieci bo Ewunia wcześniej trochę chorowała. Nawet dzień przed urodzinami wymiotowała 2 razy i była bardzo zmieniona na buzi, ale w dniu urodzin miała świetny humor - tylko protestowała jak jej sukienkę zakładałam - no w sukience nie da się wejść na wysoki fotel! Od dziadków dostała jeździk-pchacz i teraz z nim zasuwa. A jaka dumna z siebie! Dziś byliśmy w parku - ależ dumnie się uśmiechała spacerując na nóżkach z jeździkiem! Dostała też wyposażenie do piaskownicy - trzeba będzie zacząć używać. Zabawiliśmy się w wybieranie przedmiotów no i moja córka wyciągnęła różaniec! No nie wiem co o tym myśleć! A dziś przy modlitwie wieczorem robiła poważną minę i składała rączki. Jutro część druga imprezy - przyjeżdża jej dziadek i u szwagierki będą połączone imieniny jej (Agnieszka) i teścia (Jerzy) no i Ewie jeszcze trochę tortu zostało.
Bebicka - nie dostałyśmy zdjęć, może coś da się z tym zrobić?
Magda - pisz, pisz, twoje posty całkiem dobrze się czyta i wszystkie jesteśmy ciekawe co u Ciebie. Trzymaj się dzielnie. Oj, fajnie jak maluszek rusza się w brzuszku, ale jak podrośnie to potrafi przywalić...
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy słonecznego weekendu
Monika i Ewa

wiecie co (((
Ta książka by była pośledniej jakości użalaniem się nad swoim życiem z akcentem
na "jaka to ja biedna jestem, bo mam taką matkę i teścia" od czasu do czasu
mężowi by się oberwało (( - z kupą błędów stylistyczno-logiczno-
ortograficznych.

A pierwszy rozdział bym chyba zaczęła od opowiastki z ostatniej chwili (
Dosłownie pięć minut temu stoczyłam z moją mamą boje. Moja mama bowiem uważa,
że powinnam zamówić małemu torta ogromnego z napisami w stylu "dla mojego
Mateuszeczka" i tym podobnymi słodkościami. Ja chcę zrobić małemu torta,
którego on będzie mógł zjeść, nawet gdyby miał "brzydziej" wyglądać od tego
kupnego. Ale uważam, że to święto mojego dziecka i dla niego ma być ten tort. I
chciałabym, żeby on mógł go zjeść. A przynajmniej próbować zjeść. Czyli bez
jaj, mleka, masła, margaryn na serwatkach itp. Moja mama twierdzi, że mojemu
dziecku będzie przykro jak zobaczy na zdjęciach "byle co". Ja stwierdziłam, że
ważniejsze dla mnie jest dziecko a nie zdjęcie. Mama - że dziecku będzie kiedyś
przykro, że nie chciałam dla niego zamówić porządnego torta.....
I same powiedzcie.... Jak tu być normalną psychicznie....
Dobra.... Limit użalania się nad sobą wyczerpałam chyba w ciągu tych ostatnich
dwóch dni - na całe dwa miesiące.....
Żałosnej książki zatem nie będzie

WItam

Kacperek jest sliczny, a to zdjecie z tortem super, tez takie chce ))

Julce jednak jeszcze nie przeszedl ten wstretny katrzysko ale juz prawie
prawie. Mega trzymajcie sie, mam nadzieje, ze widac juz jakas poprawe.

Zamowilam hustawka na allegro, mam nadzieje, ze dojdzie na czas.

Kobiety!!! mamy juz roczne dzieciaczki. Ale ten czas leci ))) A wczoraj
zauwazylam, ze moja panienka zaczyna kumac to co sie dzieje w tv. Zobaczyla
reklame na ktorej pani rozmawiala przez telefon, przylozyla raczke do ucha i
powiedziala swoje "ataaa" (to w jej jezyku oznacza halo). Rozczulilo mnie to
wczoraj )) Wiem, wiem dzieci i tv to nic dobrego...
Pozdrawiam
Ewa

Cześć

Mega wszystko będzie dobrze zobaczysz, od nas też ucałuj Kubusia.

Radara dasz radę w końcu kto ma dać rade jak nie mama

Kasia właśnie ogląda teletubisie i słyszę jej śmiech i popiskiwanie z drugiego
pokoju, jakie to fajne uczucie słyszeć, że dziecko jest szczęśliwe.
Wczoraj Kasia nauczyła się mówić jak robi kotek, a przed chwilą usłyszałam jak
mówi papa teletubisiom.

U nas imprezka urodzinkowa jutro dla rodziny i w niedzielę dla znajomych i nie
mogę się już doczekać te wszystkie baloniki, serpentynki, tort ze świeczką i
cały ten rozgardiasz urodzinkowy ojej ale fajnie aż mam łaskotki jak o tym
myślę tak fajnie. Zdjęcia napewno prześlemy.

Jak się ma reszta naszych forumowych maluszków?

Witam!!
Jak dawno mnie nas tu nie było?!!!!

Beata3351 nawet nie myśl że jesteś złą mama. Każdej z nas mogło to się
przydarzyć. Ja jak miałam 2-3 latka podbiegłam do mamy która się odwróciła i
złapałam za gorące żelazko które sobie przystawiłam do prawego policzka. Ból,
płacz a blizny nie ma. I tak tez będzie z Kacperkiem. Jak przeczytałam o tym
poparzeniu zaraz zadzwoniłam do koleżanki której dziecko miało podobny
przypadek ona smarowała mała maścią Algesal – chyba nie jest to dokładna nazwa
ale jak się spytasz w aptece o maść ze srebrem i oddasz ta nazwę to na pewno
aptekarka będzie wiedziała o co chodzi. Duże buziaki dla Was!!!!!!! Dziękuje
za zdjęcia małego (super wyglądają obrobione zdjęcia) Najbardziej podoba mi się
zdjęcie gdzie jest tort (brakuje tylko panny młodej ) takiego przystojnego masz
syna.
Co do córki ma syna ciut młodszego i wiem coś na ten temat . Myślę, że w tej
chwili potrzebujemy dużo cierpliwości i opanowania aby rozmawiać z dziećmi
oraz dużo konsekwencji aby nie zbaczać z określonych założeń. A co do nałuki to
od ferii słyszę że nic nie mają do nauki i musze go gonić. Jest taki
leniwy!!!!!!!

Witamy.
Cieszę się Bioo, że odpoczęłaś.

Co do twojego pytania to Oli też się tak główka poci. Więc nie pnikuj Ja też
się tym nie martwię

Ola wczoraj wstała z kucka i zzrobiła dwa kroki do mamy pewnie zrobiłaby więcej
ale byłam blisko. Fajnie trzymała łapki w górze tak jak się ją prowadzi. Ciekawe
kiedy zrobi tak następnym razem. Wiem, że wczotraj to była jej świadowma
decyzja do chodzenia a nie wymuszana więc jestem z nie duma )

Ja zamawiam tort w cukierni bo ma być ze zdjęciem

Marftwię się co z pogodą co chciałam zrobić grila w ogrodzie a jak tak dalej
pójdzie to 25 osób + 5 dzieci w domu

Może przekona twojego męża to, że dzieci jak już jada nad może i w ogóle gdzieś
dalej, zmieniają klimat to potrzebują 1 tydzień na aklimatyzację 2 tydzień na
wyrównanie formy a w 3 tygodniu już w pełni korzystają z wyjazdu.
U mnie jest taka sama sytuacja i mąż mógłby się trochę żalić ale ja bym
pojechała. Z tym, że od kilku lat mijamy się w planach wakacyjnych bo ktoś musi
się opiekować kwiatkami a rodzice mają psy. A tak mi się marzy z nimi wyjechać.
Teraz to się rozmarzyłam i zazdroszczę ci )

Zamówiłam dzisiaj tort ze zdjęciem Oleńki jak miała 6 dni, bo tak na żywo będą
ją mieli goście więc na torcie będą wspomnienia )

Po imprezce:-)
Wszystko się udało, goście dopiasali, jedzenie smakowało, humory wysmienite
(zdjęcia za jakis czas umieszcze na zobaczcie, na razie nie mam czasu...).
Najważniejsze, że Marcinek był szczęsliwy-jak przystało na dobrze wychowane
dziecko-każdą zabawką na chwilkę sie zainteresował. Świeczkę na torcie
(niebieski misio)...zdmuchnęłam ja ... A poza tym dziecko mam super
święte...chwycił różaniec..potem kieliszek i pieniądze, książkę
olał...hmmmm....bez komentarza )) No i strojem MArcinek powalił wszystkich ))

pozdrawiam

Mnie I komunia chrzesniaka czeka jutro.
W porozumieniu z mama dziecka kupilam deskorolke - koszt ponad 200 zl - ale sa
i za 120 i za 300 i za 400 .
Do tego Encyklopedia jednotomowa - tu zmiescilam sie w 100 zl.
Do tego pamietnik komunijny - nie ma tam gotowych tekstów, sa miejsca na wpisy.
Szukalam czegos takiego, poniewaz sama mam taka pamiatke, wszyscy goscie
chetnie sie wpistwali - koszt 20 zl
No i kwiatki - 30 zl
Do tego uoieklam tort makowy - taki sam, jak pieklam chrzesniakowi na chrzciny.

Aaa...no i zrobilam okolicznosciowa gazetke. Format A4, drukowana dwustronnie.
Jest tam zdjecie chrzesniaka, data urodzenia miejsce chrztu,rodzice,
chrzestni,no i teksty dot. I komunii (tak, jakby slowa dziecka do Boga).
Dodam,iz taka sama gazete zrobilam starszemu chrzesniakowi 4 lata temu i
wszystkim bardzo sie podobalo, mila pamiatka.

Poród masowy
Nie z wlasnego doswiadczenia wiem, ze im wiecej tym lepiej. Przy lózku
powinnien byc tata, zeby trzymal mame za reke i dodawal otuczy, babcia
(tesciowa), zeby ocierala mamie pot z czola, dziadek (tesciu), zeby czytal
bajki, tak azeby dziecko rodzilo sie w atmosferze literatury pieknej. Nie moze
oczywiscie zabraknac wujka grajacego na akerdeonie (mama tak pieknie wydziera
sie) i cioci z tortem. Ewentualni braciszkowie oraz siostrzyczki powinny byc i
robic zdjecia oraz filmy. Oczywiscie nie moze zabraknac sasiada z póllitrówka
za pazucha, trzeba uczcic tak dostojne narodziny nalezycie. Wszak narodziny to
pierwse urodziny, wiec nie moze zabraknac tez innych gosci: koledzy taty z
pracy i kolezanki mamy. Cioci tort tortem narodzinowo-urodzinowym takoz, a na
torcie czekolada wypisane: 0 lat. No nie?

troszkę z innej beczki
Dziś mija okrągła rocznica ( 20-sta) moje pierwszej komunii...Pamiętam, a
dziwo, ten dzieś jakby to było tydzień temu. Sąsiadka zrobiła mi koszmarne
papiloty, nie mogłam spać, a po rozwinięciu miałam na głowie siano! Pierwsze
siano w moim życiu. Miałam mówić jakiś wiersz lub psalm i zgubiłam karteczkę!
Panika w rodzinie, ale dziecko wszystko pamiętało.W kościele poszło dobrze.
Muszę dodać, że miałam lakierki!!!Wyobrażacie sobie lakierki w 1985? Babcia ze
Stanów mi przysłała. Rety, pamiętam nawet jak wyglądały.Lakierki były wielką
radością. No i rower, zielony, Wigry.I pamiętam jeszcze, ze musiałam oddać
cukrową różę z MOJEGO tortu małej kuzynce...To było pierwsze wielkie
rozczarowanie mojego życia.Czy nie wydaje Wam się, że dziecko w wieku 9 lat
nie jest świadome, co to ta komunia? Ważne były ciuchy, prezenty, zdjęcia,
jedzonko.Gdzie tu Bóg? Dodatek...Dziwna ta nasza religia.Świadomość wielkości
tego wydarzenia przyszła z wiekiem.A czy Wy coś pamiętacie ze swojej komunii,
a może jakieś inne ciekawe wydarzenia z Waszego dzieciństwa? Pamiętam jak mam
dawała mi i mojemu bratu kubki pełne twarożku utartego z żółtkiem i cukrem i
jedliśmy na dworze...i bieganie po burzy na boso...

Nic nie wiem o cukierniach w Arkadii. Ja torty dla swoich dziewczyn zamawiam w
Batidzie. Można zamówić tort z ulubionym bohaterem dziecka (według załączonego
zdjęcia), torty nie są bardzo drogie a raj dla podniebienia tak samego jubilata
jak i gości w załączeniu strona Batidy. Polecam !!!

www.batida.com.pl/

Roczek-wyprawiam juz w niedziele!!!
Matko jedyna, juz minął nam rok!!!w głowie mi sie nie chce mieścić jak to
szybko przeleciało...Osobiście uważam takie imprezy za poważne i warte
urządzania.Ale ostatnio ktos mi powiedział, że sie za bardzo przejmuję, że
powinnam zamówić "jakąś" pizzę i po balu panno lalu...kurde, pierwsze
urodzinki mojego pierwszego dziecka i mam to tak olać? w życiu, będzie
hucznie!tort,baloniki,czapeczki,zdjęcia itp.
Przesadzam?
Jak myślicie i jak robiłyście lub zamierzacie???

Nasz kochany Szymuś

Wiek Szymusia

Najnowsze fotki Szymusia

Ja robiłam. Z tym ze bez mszy w kościele.
Był tort z 1 świeczką,ciasto, trochę przekąsek.
Alkoholu nie było, ponieważ nigdy u nas nie ma.
Kupę zdjęć i hałasu.
Dziecko nie miało pojęcia co się dzieje.
w tym roku urodzinki tylko dla dziadków i chrzestnej.

Zaproszenie na urodziny?
Czy któraś mama robiła samodzielnie zaproszenia na pierwsze ( lub w ogóle)
urodziny swojego dziecka. Jak takie zaproszenie powinno wyglądać, obrazki z
tortem, balonami czy bardziej oficjalne, a może z wklejonym zdjęciem szkraba?
Jak napisać tekst zaproszenia? Chciałabym, aby wyszło naprawdę fajne Bardzo
proszę o propozycję, jeśli macie jakieś pomysły.

Uważam że pomysł jest całkiem dobry lecz wymaga większego dopracowania czyli:
a) mając świeczki nic z nimi nie zrobisz
b)mało kto kupuje same świeczki (jeśli tak to w marketach przy okazji)
c) zastanów się ile Ty razy wyszedłeś do sklepu kupić samą świeczkę i gdzie to
robiłeś. Postaraj się myśleć tak jak to Ty byś był klientem w takim sklepie.
Konkrety:
1. jeśli posiadasz bardzo duży asortyment świeczek musisz zaproponować
klientowi na jaka okazję i w jakich okolicznościach one będę się najlepiej
prezentowały
2. Stwórz katalog w którym zamiescisz zdjęcia z różnych miejsc i okazji np:
zaproponuj kolację w odpowiednio urządzonym pokoju może być ona z okazji
zaręczyn, z okazji rocznicy związku, walentynkowa, gdy ona ma jego poinformować
o narodzinach dziecka (pamiętaj o tym że to musi byc ładnie wydane i
przyciągać.To jest dla tych ludzi wyjątkowa chwila i chcą ją spędzić jak
najmilej.
3. Dodaj do asortymentu ładne podstawki na stół oraz subtelne stojaki do win
(równiez powinien być dość duży asortyment)
4. Nawiąż współpracę z osobami które zajmują sie malowaniem na jedwabiu, możesz
jako dodatkowy element ozdobny zaproponować klientowi ze chusta bęcie opływała
na butelece szampana lub jako obrus.
4. Watro równeż nawiązać współpracę z dobrą cukiernią(większość mężczyzn jest
leniwa i chce żeby wypadło coś dobrze ale czasami nie maja pomysłu jak to
zorganizować)- zaproponuj dostawę tortów np na zimno oraz innyc posiłków.
5. Postaraj się być widoczny a przede wszystkim jesli np trafi się Tobie
zorganizowanie takiej kolacji nie zapominaj o dyskrecji.
6. Możesz równiez dodatkowo wprowadzić różnego rodzaju kieliszki oraz
opakowania na butelki wina np różnego rodzaju plecionki z wilkiny, które
później staną się np ozdobą na regale lub ktoś będzie mógł w niej sprezentować
innej osobie butelkę dobrego wina.
Na koniec pomyśl o tym czego Ty się byś spodziewał po takim sklepie i
zaproponuj to innym.
Powodzenia

www.gama8.republika.plgg4684384

spychałe tez polecam, a maja możliwość zrobienia opłatka na tort do
jedzenia oczywiscie ze zdjecia dziecka. fajny bajer

Dziekuje za podpowiedzi
Z ciekawosci zapytam - ile kosztuje ta opcja ze zdjeciem dziecka na
torcie?
Pozdrawiam!

Przepis na krem piszę niestety z pamięci, bo się mi gdzieś zawieruszył.

4 jajka dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem! Jajka będą ubijane na parze więc
należy przygotować 2 garnki, takie, aby jeden wchodził w drugi. W większym
garnku zagotować tyle wody aby dno mniejszego garnka nie dotykało wody. Do tego
mniejszego wbić jajka, dodać 25 dag zwykłego cukru i cukier waniliowy, i ubijać
na parze do momentu aż masa zbieleje, dość znacznie powiększy swoją objętość i
zgęstnieje (jak na biszkopt). Zdjąć z pary i ostudzić. Ja studzę wstawiając
garnek do zlewu z zimną wodą i ubijając dalej. W tym czasie zatrudniam męża do
ucierania masła. 2 kostki masła, wyjętego wcześniej z lodówki, utrzeć na biało
w makutrze. Dodawać po trochu masę jajeczną. Na samym końcu dodaje się dodatki
smakowe - sok wyciśnięty z cytryny, rozpuszczoną i przestudzoną czekoladę,
rozpuszczoną kawę. Najczęściej krem z tych proporcji dzielę na dwie części i do
każdej dodaję inny dodatek. Najczęściej do smaku. Bardzo fajny jest krem
cytrynowy ale sok należy dodawać dosłownie po kropelce aby krem się nie zważył.
Połączenie kremu cytrynowego i kawowego jest pycha ale to raczej dla dorosłych.
No i w wersji dla dorosłych do kremu dodaję spirytusu.

Biszkopt przekładam w ten sposób, ze najpierw go nasączam, potem smaruję
cieniutką warstwą galaretki porzeczkowej (albo przetartym dżemem, ja jak robię
przetwory zawsze robię trochę galaretki z myślą o tortach) i dopiero wtedy
smaruję kremem. Krem wg powyższego przepisu jest delikatny, niezwykle puszysty
a jednocześnie doskonale się nadaje do dekorowania szprycą, każdy wzorek jest
doskonale odciśnięty.

Z patentów na dekoracje tortów dla dzieci - wszelkie kolorowe drażetki typu
MMki, galaretki ( w okrągłym pudełku - Macarena), groszek cukrowy na posypanie
boków tortu. Im bardziej kolorowo tym jest weselej.

pozdrawiam

Obecnie torty zamawiam tylko w Ptysiu. Są bardzo smaczne, a to moim
zdaniem najważniejsze. Jest możliwość umieszczenia na torcie zdjęcia
dziecka lub ulubionej postaci z bajki. Osobiście polecam.

Nie wiem, jak to jest teraz, ale jeszcze całkiem niedawno dzieci przepadały za
konkursami z nagrodami (oczywiście nagrodę musiał dostać każdy, bez względu na
to, czy wygrał, czy nie Swego czasu wspaniałymi nagrodami były kolorowe
notesiki, teraz nie mam pojęcia co to by mogło być kilka pomysłów starych
jak świat, ale wydaje mi się, że nadal ciekawych:

1. przyczepiay dzieciom do ubrań (na wysokości kości ogonowej) sznureczek z
przywiązanym do jego końca długopisem/ołówkiem. Dziecko stoi tyłem do
ustawionej na ziemi butelki (najlepiej szklanej) i próbuje trafić do niej
swoim "ogonkiem" - cudowny materiał do zdjęć - dzieci wyglądają komicznie
Oczywiście ogonki można ozdobić.

2. odwieczna zgaduj-zgadula - dziecko dostaje jakiś przedmiot do ręki i musi
zgadnąć co to jest

3. kolejny konkurs - składanie puzli na czas. Puzle wykonujemy same albo
zrzucamy pracę na dzieci - dajemy im pokaźny stosik wyciętych z gazet zdjęć,
mogą być pocztówki - ważne, żeby podobnej wielkości (musi być sprawiedliwie).
Dzieci naklejają zdjęcia na papier (najlepiej sztywny) i potem wycinają różne
kształty tworząc puzzle. W tym czasie możemy zająć się przygotowaniami na stole
(tort Gdy dzieci zrobią już puzzle, zbieramy wszystkie komplety i rozdzielamy
tak, aby żadne dziecko nie dostało puzzli przez siebie stworzonych.

4. tort - podczas przygotowania wkładamy do niego bakalie lub coś innego (w
całości) - trzeba ostrzec dzieci, żeby jadły uważnie! Z każdym rodzajem "wsadu"
związana jest jakaś czynność, którą ma wykonać dziecko, które znalazło to w
swoim kawałku tortu - zaśpiewać piosenkę (dowolną/ konkretną) lub coś innego -
przed podzieleniem tortu dzieci mogą same wymyślić "zadania" do wykonania

5. kalambury dla dzieci - (rysowanie lub pokazywanie) proste hasła i kupa
śmiechu (nie tylko dla uczestników)

hmmm.... na razie to wszystko, co pamiętam... mam nadzieję, że coś się przyda

bea_mama napisała:

> Czy to ogolnie
> przyjety tutaj zwyczaj, ze przyjecie organizuje sie zawsze w jakims lokalu
> przeznaczonym do zabawy dla dzieci a nie w domu?

nie, ale dzieci to lubia, Alexandra byla ostatnio zaproszona na impreze w MacDonald'sie, a imprezy
moga byc w roznych miejscach (nawet szkoly tanca organizuja, muzea dzieciece tez)

>W jakiej cenie powinnismy
> dac prezent solenizantowi?

wedle uznania, moim zdaniem 50 na urodziny dziecka jest ok, ale zalezy

Czy koszt prezentu zalezy od miejsca przyjecia,
> czy od tego jak dobrze znamy solenizanta (spotkalismy go tylko 2 razy przed
> urodzinami)?

i jedno i drugie, ale jednak 50 w kazdym wypadku ;)

O co chodzi z tymi prezentami dla gosci? Czy jest to
> obowiazkowe, czy tylko w dobrym tonie? Do jakiej kwoty sa to prezenty?

party favors nie sa obowiazkowe ale dobrze swiadcza o gospodarzach a dzieci je lubia. To sa drobiazgi
zazwyczaj kupowane w sklepach za dolara lub party stores i ich kwota na dziecko to $1+

> Napiszcie jak wy urzadzalyscie urodziny dla swoich dzieci, w domu, knajpie, w
> sali zabaw, specjalnym lokalu do urodzin? ilu bylo gosci-dzieci? czy
> dawalyscie prezenty gosciom? jakie? czy prezenty otwieralyscie przy gosciach
> czy dopiero w domu? czy powinien to byc prezent czy moze byc gift card? jak
> dlugo trwalo przyjecie?

Pierwsze urodziny robilismy w resaturacji i tylko dla rodziny (ok 20 osob), byly jak chrzciny ;), party
favors to (sama robilam) byly eleganckie zdobione votive holders ze swieczka ktore kosztowaly ok. $10
jeden, do tego tez ukladalam sama kwiaty (mowie Wam, kupilam rozne bukiety jednolitych kwiatow i
przybran w supermarkecie i wholesales club, przyozdobilam wazony sztucznymi kwiatami, ulozylam
bukiety i goscie byli zachwyceeni efektem - taki jeden w kwiaciarni kosztowalby z $80), prezenty
otwieralam w domu. To byla zdecydowanie impreza dla doroslych. Podobnie z drugimi urodzinami,
towarzystwo te same ale juz na podworku za domem, dekoracje i cala tematyka z Elmo, party favors dla
dzieci tez z Elmo (pudelko gold fish ckrackers, kulka, zegarek, notesik i kredki z Elmo). Trzecie
urodziny minely pod znakiem Thomas the tank engine, rodzinka tak samo na podworku, ale w dzien
zawiozlam do przedszkola tort lodowy z pociagiem, czapeczki, talerzyki etc., Alexandra miala korone
urodzinowa, a dzieci dostaly po takim duzym kolorowym lizaku na ktorym bylo zdjecie Alexandry z
Thomas'em.